Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Miłować prawdą

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Proszę Księdza, jak należy rozumieć słowa z dzisiejszego czytania, że powinniśmy miłować prawdą?

Data dodania: 2012-05-06 19:42:14, autor: Asia.

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

--- komentarz wykasowany ---

Data dodania: 2012-05-06 22:17:56, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Przede wszystkim żyjąc nią... Nie żyjąc w kłamstwie, nie udając, nie stwarzając pozorów... Ofiarując każdemu prawdę z miłością. To jest bardzo trudne.

Data dodania: 2012-05-07 09:37:33, autor: x. Łukasz Turek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Żyjąc prawdą, nie udając, czyli pokazując się takim, jakim jestem naprawdę. W takim razie też przyjmując drugiego człowieka takim, jakim jest, z całą prawdą o nim, nie skreślając go z powodu tej prawdy, ale dając mu szansę, żeby się zmienił.

Data dodania: 2012-05-09 17:36:47, autor: Asia.

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Słusznie :)

Data dodania: 2012-05-09 17:48:39, autor: x. Łukasz Turek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tylko to nie jest takie łatwe. I to zarówno to, żeby być sobą i nie udawać, jak i to, żeby tak łatwo nie osądzać drugiej osoby. Bo z jednej strony to chciałoby się, żeby ludzie widzieli w nas te lepsze cechy, a te gorsze wolelibyśmy ukryć. A z drugiej strony sami nieraz widzimy w drugim człowieku tylko te złe rzeczy - bo one są zwykle bardziej widoczne - a nie staramy się dostrzec tego, co jest dobre w tej osobie, albo za mało się staramy, czasem zbyt łatwo osądzamy kogoś drugiego. A przecież żaden człowiek nie jest tak do końca zły, w każdym jest jakieś dobro, które trzeba starać się odkryć. I myślę, że trzeba tak patrzeć na drugiego człowieka jakbyśmy chcieli, żeby inni patrzyli na nas. Trzeba tak go traktować, żeby on czuł, że przy nas nie musi udawać, że może pokazać się takim, jakim jest, a my go nie odrzucimy. Zmienić może się każdy, tylko trzeba mu dać szansę.

Data dodania: 2012-05-09 20:16:03, autor: Asia.

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica