Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Co mam zrobić ? :/

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Mam znów problem z grzechem masturbacji... ;(
Byłam dzisiaj w mieście. Idąc po coś w sklepie bałam się że dojdzie do masturbacji..I w myślach mówiłam sobie: "NIe nie chce, nie mogę" ale jednak doszło...I to jest grzech ciężki ?
Mam jeszcze trzy pytania:
a) Czy może być tak że organizm sam wywołuje podniecenie i może również prowadzić do tego grzechu ?
b) Czy może byc grzechem że jeśli przychodzi pokusa i z jednej strony chcemy ale po chwili mówimy sobie "NIE" i właśnie dojdzie do onanizmu to czy jest to grzech ?
c) a czy grzechem cięzkim jest że myślimy o uczuciu podniecenia i je dostajemy ?
Pomóżcie prosze bo już mam tego dość...

Data dodania: 2012-12-01 16:48:37, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Pójdź do spowiedzi, według mnie na odległość nie sposób dokładnie rozstrzygnąć ten problem.

Data dodania: 2012-12-01 18:01:53, autor: qwerty93

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A jak mam przezwyciężyć strach przed spowiedzią? :( bo dawno się z tego nie spowiadałam gdyż nie miałam z tym problemów a znów się zaczęło. A jak się ostatnio spowiadałam to miałam wrażenie że ksiądz nie zwraca na mnie uwagi. Ten ksiądz jest bardzo fajny, żartbliwy, wyluzowany i strasznie się boje że znów będzie mnie unikał... :/

Data dodania: 2012-12-01 18:11:55, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zawsze możesz pójść do innego księdza. A jak przezwyciężyć strach przed spowiedzią? Chyba tylko przez uświadomienie sobie, że jest to przede wszystkim spotkanie z Miłosiernym Bogiem. :)

Data dodania: 2012-12-01 18:44:13, autor: qwerty93

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No tak ale u nas jest trzech księży w parafii, a do niego od zawsze chodziłam a do innych się boje ;( chyba że po za parafię..chociaż sama nie wiem..

Data dodania: 2012-12-01 18:53:39, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"Ten ksiądz jest bardzo fajny, żartbliwy, wyluzowany i strasznie się boje że znów będzie mnie unikał... :/"
Jeśli będzie patrzył na Ciebie przez pryzmat spowiedzi, to będzie problem tego księdza tak naprawdę, bo nie powinien. A dwa, musisz sama sobie odpowiedzieć na czym Ci zależy odnośnie tego księdza. Czy chcesz, żeby był Twoim kumplem, czy rzeczywiście czujesz, że mógłby Ci jakoś pomóc. Tak jak przy stałym- też cię zna, kojarzy - a w końcu masz do niego takie zaufanie, że powiesz mu o wszystkim. Bez zastanawiania się, co kto pomyśli. Nikt nie jest doskonały. Upadłaś - trudno. Teraz nie marnuj czasu myśląc do kogo, kiedy masz iść i jak to powiedzieć. Ksiądz jest pośrednikiem, a poza tym każda spowiedź jest naszym powrotem do Boga i naszym zwycięstwem. Odwagi! :)

Data dodania: 2012-12-01 22:07:46, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wiesz ja miałam przynajmniej takie wrażenie że mnie unikał a może to po prostu moje wrażenie ;D Tylko mam ostatnio problem z tym grzechem ponieważ takie napięcia tez same przychodza i nie wiem co mam z tym robić.


Data dodania: 2012-12-01 22:13:44, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No to znaczy, ze to on ma problem, nie Ty :) tak czy inaczej, jesli czujesz ze tutaj mozesz zyskac, idz smialo :)
Gdy juz przyjdzie ta pokusa, staraj sie jakos zajac czyms innym, najlepiej rece i glowe, jakas modlitwa o sile, no i przeczekac ja. No plus tez znalezienie srodka zastepczego na to rozladowanie..
Trzymaj sie i nie poddawaj. Dopoki walczysz- jestes zwyciezca :)

Data dodania: 2012-12-02 00:38:00, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tylko wiesz.. to nie jest pokusa tylko to już jest napięcie i w wyniku jednego ruchu może dojść do orgazmu...i właśnie staram się zająć głowę ale myśli oczywiście wolą coś innego. I ciągle mam wyrzuty sumienia. Dzisiaj w nocy nie mogłam spać cały czas jak próbowałam zasnąć nój organizm się sam pobudzał bo ja go nie pobudzałam wręcz przeciwnie ja starałam się zwalczyć to ale raczej doszło do grzechu...I potem już nie miałam siły i już płakałam z tego wszystkiego. Nie wiem co mam robić ;/ A może ktoś odpowiedzieć na moje pytania? Chodzi mi dokładnie czy w wymienionych kwestii zawsze jest grzech ciężki.

Data dodania: 2012-12-02 09:14:19, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To podejście do masturbacji jako grzechu ciężkiego jest chyba różne, zależy od okoliczności. Generalnie jest to grzech ciężki, ale np. fakt nałogu może go zminimalizować do lekkiego.
A w Twoim przypadku, wątpię żeby doszło do grzechu, skoro sama nie wiesz czy w ogóle czyn miał miejsce. Grzech zakłada świadomość i dobrowolność, a tutaj raczej żaden z elementów nie wystąpił.
Jak walczyć...przede wszystkim nie załamuj się. Musisz wierzyć, że będzie dobrze. No i przede wszystkim nie uciekaj od konfesjonału: myślę, że to jest najlepsze miejsce na umocnienie. Trzymaj się :)


Data dodania: 2012-12-02 11:50:42, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie nie chcę uciekać a wręcz przeciwnie :) mam ciągłe wątpliwości dlatego mam zamiar przy najbliżeszej okazji pójść do spowiedzi i potraktować to jako grzech bo tak będzie mi ławiej. Boję się ale muszę się przełamać w końcu idę do Boga :)

Data dodania: 2012-12-02 11:57:49, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dokładnie. Tak trzymaj :) Tylko, żebyś też nie dokładała sobie grzechów, bo to też nie o to chodzi :)

Data dodania: 2012-12-02 12:58:46, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wiem wiem :) ale po prostu nie jestem w pewnych chwilach pewna czy był mój udział czy tylko organizmu także pójdę do spowiedzi :D

Data dodania: 2012-12-02 13:28:31, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No tak. Najlepszym miejscem na odpowiedź będzie na pewno konfesjonał :) Trzymaj się :)

Data dodania: 2012-12-02 13:40:10, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuje za pomoc :)

Data dodania: 2012-12-02 14:23:35, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A wiesz może jak zwalczyć takie uczucia ? Bo próbuje wszystkiego. Staram sie żeby nie myśleć o tym grzechu no ale zawsze wychodzi na odwrót ;/ a ja nie chce tego grzechu.....

Data dodania: 2012-12-02 15:15:17, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie wiem na ile to pomoże, ale np. jeśli nie dasz rady myśleć o czymś innym w tym momencie, to spróbuj czymś się zająć np. zacznij coś czytać, włącz muzykę, jakiś film. No i wierz, ze dasz radę. Pomódl się też. Coś co może przynieść przyjemność zastępczą.

Data dodania: 2012-12-02 15:35:26, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Spróbuje. Mam nadzieje że się uda. :) Dziękuje ;)

Data dodania: 2012-12-02 15:43:35, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Powodzenia :)))))

Data dodania: 2012-12-02 16:28:56, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzięki :) ale na razie śrdnio mi idze ;/ cały czas mam to uczucie ... ;(

Data dodania: 2012-12-02 19:16:37, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To nic. Juz nawet jeden krok do przodu to juz cos :) nie poddawaj sie!


Data dodania: 2012-12-02 20:11:36, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzięki za słowa otuchy :)

Data dodania: 2012-12-02 20:35:06, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Trzymaj sie :)

Data dodania: 2012-12-02 21:27:22, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Postaram się :)

Data dodania: 2012-12-02 21:56:42, autor: zagubionaa

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica