Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Wygląd zewnętrzny

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Będzie trochę długo:
W kościele czy na lekcjach religii słyszę że najważniejszy jest Bóg i że Boże wqrtości trzeba szanować, a przywiązanie do dóbr doczesnych nie jest dobre, gdyż to nie to decyduje o naszym zbawieniu. Zgadzam się z tym wszystkim ale czy to oznacza, że w ogóle nie można się przywiązywać do dóbr materialnych? Chodzi mi tu mianowicie o ciało, wygląd.
Jestem w takim wieku że jest to dla mnie ważne, jak wyglądam, czy inni mnie zaakceptują. Jestem bombardowamy informacjami o życiu gwiazd (tak jak byłoby mi to potrzebne do szczęścia), o tym jak o siebie dbają itd itp. Niby nie przejmuję się tym, ale trochę chcę być taki jak oni. Mam swojego ulubionego aktora, który jest podobny do mnie (tzn też kiedyś wyglądał młodo jak na swój wiek), próbuję się na nim wzorować. Ale zastanawiam się czy to wszystko nie jest przypadkiem grzechem. Dlaczego? Im lepiej się prezentujemy tym bardziej wydajemy się atraktycji, więc tym bardziej, że tak to nazwę, "oddziałujemy" na płec przeciwną. Jest to droga do nieczystych spojrzeń (a może się mylę...) czy do fascyncji samym wyglądem a nie osobą.Ludzka rzecz, pociąg do przeciwnej płci, ale... no wlaśnie mam wrażenie że może być to grzech. Pomoże mi ktoś?


Data dodania: 2013-01-21 18:40:42, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Moim zdaniem chodzi przede wszystkim o zachowanie zdrowego rozsądku i umiaru. Nikt od nikogo nie wymaga, aby założył szatę pokutną i kompletnie przestał dbać o swój wygląd, a na pewno nie od przeciętnego człowieka. Ważne aby ten nasz wygląd i dbanie o niego nie stał się wartością nadrzędną, zasłaniającą wszystko inne, przechodzącą do narcyzmu. Bóg na pierwszym miejscu, wszystko inne na właściwym :)

Data dodania: 2013-01-21 20:31:31, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Oczywiście, że Bóg na pierwszym miejscu. :-) Ale, nie wiem dlaczego, ma wrażenie że jest to grzech...

Data dodania: 2013-01-22 19:22:03, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie wiem :) Jeśli zachowujemy jakiś zdrowy umiar i też jakieś zdrowe granice w tym, jak się ubieramy i ile energii wkładamy w dbanie o nasze ciało i wygląd - moim zdaniem jest jak najbardziej ok :) A dlaczego uważasz, że to grzech?

Data dodania: 2013-01-22 20:05:01, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dlaczego? Ostatnio jestem wrażliwy na takie grzechy cielesne.
Przeglądając np. Facebook’a widzę zdjęcia jakiś aktorów znanyh młodzieży. Zaraz pojawiają się komentsrze typu "jaki on słodki" "jaki śliczny" itd itp Otóż ta osoba, że tak to nazwę, "oddziałuje" na osoby, których i tak nigdy nie zobaczy. Chce się podobać fankom, których i tak nigdy nie spotka, nie pozna.
Ludzi zwykłych, takich jak my, też to może dotyczyć ale w mniejszym stopniu. Codziennie, idąc ulicą, mijamy wiele osób. My też możemy "oddziaływać" na innych, których mijamy, i nigdy więcej nie spotkamy. Chcemy w ten sposób zrobić wrażeniena ludziach, z którymi nie mamy zamiaru się wiązać. I dlatego mam te obawy (lęk przed popełnieniem grzechu znowu się odzywa).

Data dodania: 2013-01-23 19:33:03, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Podczas Spowiedzi ksiądz powiedział mi, że nie ma w tym nic złego jeśli chcemy się podobać otoczeniu.

Data dodania: 2013-01-23 20:02:14, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No właśnie. Tak i z ubiorem. Jeden będzie gorszący w kościele, a ok na ulicy, drugi będzie gorszący na ulicy, a ok na plaży; wszystko zależy od miejsca i okoliczności. A co do wyglądu, dbamy o niego nie tyle dla innych, co dla nas samych; łatwo się "zapuścić", tylko wtedy chyba mielibyśmy szybko lekarza i sanepid na głowie :P

Data dodania: 2013-01-23 22:01:20, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuuuuuję bardzo. :-) Od razu mi lepiej :-)

Data dodania: 2013-01-24 17:55:25, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A jeszcze jedno.
Bo my tutaj skupiliśmy się bardziej na ubiorze. A mi chodzi jeszcze o coś innego.
Kobiety chcą mieć jak najbardziej smukłą sylwetkę, a meżczyźni marzą o tzw "kaloryferze". Jeśli np znajdą się na plaży to od razu przyciągnie to uwagę innych i może to wywołać jakieś nieskomne spojrzenia czy podniecenie...

Data dodania: 2013-01-27 17:36:31, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nooo może...ale jeśli my sami zachowujemy tutaj zdrowy umiar, tzn. jakoś bardzo szczególnie nie przykładamy do tego wagi, nie eksponujemy - poprzez np. ruchy ciała mające to właśnie na celu i ewentualne wzbudzenie pożądania u płci przeciwnej - to moim zdaniem nie ma problemu - nawet jeśli faktycznie jakieś podniecenie mimo wszystko wystąpi u 2 strony - nie mamy wpływu na wszystko, nie mamy wpływu na problemy innych w tej sferze. Ważna jest nasza własna postawa. Przynajmniej ja to tak widzę.

Data dodania: 2013-01-27 17:58:03, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie mamy wpływu ale możemy przez to prowokować. Pytam się, bo teraz media po prostu nas bombardują tymi "ideałami" a mnie tak kusi, żeby być chociaż trochę jak oni...

Data dodania: 2013-01-27 22:07:32, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No tak, z naciskiem na wlasna, wlasciwa postawe. Tak jak napisala Karola, nie ma niczego zlego w tym, ze chcemy sie podobac. Zachowujemy umiar, nie traktujemy tego jako celu nadrzednego- i moim zdaniem jest ok. Chodzi, ze to wszystko ma byc dla Ciebie. Ty nad tym panujesz, a nie odwrotnie.

Data dodania: 2013-01-28 00:49:30, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie szata zdobi człowieka, ale to co w sercu i głowie.

Data dodania: 2013-01-28 13:39:17, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Pawel, zgadzam się. Dla mnie Bóg i tak jest najważniejszy.
Homine, bo ja od zawsze miałem kompleksy dotyczące wyglądu. Już w szkole podstawowej byłem trochę zazdrosny, że zarówni chłopcy jak i dziewczyny są ode mnie wyźsi i silniejsi. I tak sobie myślę, że może podświadomie chcę sobie udowodnić, że mogę być taki jak inni i dlatego to dla mnie takie ważne. Poza tym uważam że robię to bardziej dla siebie niż dla innych (ale możliwe że się mylę). Ale ma to też dobre strony: zacząłem się zdrowiej odżywiać, ludzie o lepszej budowie ciała mają lepszą kondycję, lepsze zdrowie, jest mniejsza szansa na nowotwory czy inne choróbska...

Data dodania: 2013-01-28 14:43:35, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dokładnie. Sam wiesz zresztą najlepiej, gdzie ta granica się znajduje.
"może podświadomie chcę sobie udowodnić, że mogę być taki jak inni i dlatego to dla mnie takie ważne" - jesteś taki, a myślę, że nawet jeszcze lepszy. Nie musisz nikomu nic udowadniać, zwłaszcza na siłę. I tak jak piszesz: jeśli wprowadzasz jakieś zmiany: choćby w sposobie odżywiania, rób to przede wszystkim dla siebie, nie innych.
Trzymaj się :)

Data dodania: 2013-01-28 15:17:12, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No tak. Chcę się tylko podobać innym i udowodnić sobie, że nie jestem gorszy. Nie chcę żadnych nieskromnych spojrzeń :-) Cała filozofia. Dziękuję za pomoc :)

Data dodania: 2013-01-28 22:37:11, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie ma za co :)
Oczywiscie, zeu nie jestes! Trzymaj sie :)))))

Data dodania: 2013-01-28 23:18:18, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No i cały czas mnie to dręczy :((
Czasami prawie panikuję myśląc o tym :/

Data dodania: 2013-02-07 17:26:44, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica