Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Spowiedź

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Dzień dobry !
1. Mam dylemat. W piątek byłam do spowiedzi po 5 dniach przerwy i mam wątpliwości czy była ona ważna. Otóż męczyło mnie to że patrzyłam koleżance w biust (ale bez żadnego podniecania się ). I w domu męczyłam się czy to grzech ciężki czy iść do spowiedzi czy nie. Wiedziałam że zrobiłam żle. Zrobiłam szybko rachunek sumienia : kilka grzechów lekkich i właśnie ten. Pomyślałam że to może być grzech lekki i że nie bedę co kilka dni latać do konfesjonału.Ale kiedy byłam w kościele serce zaczęło mi szybko bić i poczułam niepokój. Postanowiłam że pójdę bo będzie mnie to męczyło. I teraz moje pytanie: gdy czekałam w kolejce przed spowiedzią nie wzbudziłam w sobie żalu. Ale po spowiedzi uznałam że to że uznałam to za grzech chyba też jest wyrazem żalu już i to ze chcę sie wyspowiadać? Dodam że po spowiedzi gdy przyjęłam komunię przeprosiłam boga za swoje grzechy a w domu uczyniłam pożądne postanowienie poprawy.

2. Wczoraj zaczęły nachodzić mnie myśli że i tak zgrzeszę za niedługo. Ale w wieczornej modlitwie poprosiłam Boga żeby pomógł mi zwalczać pokusy i przeprosiłam za te mysli oraz powiedziałm że będę się starać unikać grzechu. CZy przez to spowiedź może być nie ważna ?

3.Podczas spowiedzi powiedziałam księdzu że trzymałam chłopaka za reke i spowodowało to u mnie podniecenie (ale nie powiedziałam że odrzuiciłam to podniecenie. Miałam to powiedzieć ale nie wiem dlaczego nie powiedziałam.) Czy przez to spowiedź moze być nie ważna?

4. CZy to że nie powiedziałam rodzicom że mam chłopaka jest grzechem ? On przychodzi do mnie do domu i rodzice go widzą i znają . Tylko nie pytali się czy już chodzimy razem czy nie. Wydaje mi się że sie domyślają .


Data dodania: 2013-03-03 11:18:07, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Witaj :)
1. A mam pytanie: co rozumiesz przez żal za grzechy?
2. Pokusy nie są grzechem.
3. Dlaczego miałaby być nieważna?
4. Nie.

Więcej zaufania...:)

Data dodania: 2013-03-03 20:20:07, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuje za twoją odpowiedź.
A w nawiązaniu do pytania to że uznaję że zrobiłam źle i przepraszam Boga za to rozumiem jako żal za grzechy. Czyli w twoim mniemaniu byłaby to spowiedź ważna czy nie ?

Data dodania: 2013-03-04 16:06:01, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To wg mnie ten zal mial miejsce. Przeciez to nie chodzi o jakies puste wzruszenie.

Data dodania: 2013-03-04 20:53:52, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica