Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: z przeszłosci... proszę o odpowiedź

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

witam wszystkich,
piszę ponieważ co jakiś czas odczuwam niepokój - przypominają mi się grzechy, których nie wyznałam na poprzednich spowiedziach (nie zatajałam grzechów, zapominałam...)
Byłam już u spowiedzi przed Świętami Wielkanocnymi, ale znowu przypomniałam sobie grzech i to sprzed 3 lat :( Nie wiem, nie potrafię cieszyć się spowiedzią... męczy mnie czy wszystko powiedziałam itp.
i w taki właśnie sposób przypomniałam sobie o pewnym grzechu:
3 lata temu jak byłam w kościele z rodzicami, nie mogłam iść już do komunii, ale bałam się, że moja mama będzie mnie pytać, czemu nie byłam. Więc poszłam za ludźmi, a w pewnym momencie wyszłam z kolejki i miałam nadzieję, że mama mnie nie widziała. Wiem, że to było okropnie głupie, mogłam jej powiedzieć "nie byłam, bo mam grzechy". Na pewno nic by nie powiedziała strasznego...Zresztą, i tak pewnie nie obserwowała mnie czy idę, bo nie ma raczej takiego charakteru, ehh. ale ja wolałam udać, że niby idę do komunii...:/ nie chciałam obrazić tym nikogo, a w szczególności Pana Jezusa.
Jakiej wagi to był grzech? Proszę, pomóżcie:(

Ksiądz mi mówi, żebym nie wracała wciąż do przeszlości, a zapomniane grzechy wyznawała w następnej spowiedzi, ale tak mnie to teraz męczy, że nie wiem:( Nie chcę już iść znów do spowiedzi, bo już i tak raz poprawiałam spowiedź (2 dni temu). Czy dobrze sobie tłumaczę, że zapomniałam o tym powiedzieć, więc mam przestać się zamęczać i wyznać to po prostu na następnej spowiedzi?

Albo niech mi ktoś napiszę, że jestem niepoważna i mam przestać - bo inaczej się sama zamęczę.

Dziękuje z góry za odpowiedź!

Data dodania: 2013-03-25 21:25:41, autor: mary7

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

bardzo proszę o odpowiedź :(

Data dodania: 2013-03-25 21:53:34, autor: mary7

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Daj spokój...jak będziesz tak wracać ciągle - w dodatku do spraw tego typu, o okresie nie wspominając...skrupuły jak nic.

Data dodania: 2013-03-25 22:04:14, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Uhhh dziękuję :) czyli wyznam przy następnej spowiedzi. Bardzo, bardzo dziękuję.

Po prostu bałam się, że to był ciężki grzech, że mogłam obrazić takim postępkiem wagę Eucharystii,
Ksiądz mówił mi to samo, ale to czasami silniejsze ode mnie. A jeszcze się tym zaczęłam stresować, ponieważ miałam pokutę aby starać się w dniach powszednich być w kościele na mszach, no i chodzę i przyjmuję komunię... a w głowie mi się kołatało od takich myśli.

Data dodania: 2013-03-25 22:08:04, autor: mary7

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Moim zdaniem opisanej przez Ciebie sytuacji, w ogóle nie trzeba rozpatrywać w kategoriach grzechu. Może to dziwnie wyglądało, ale znacznie gorzej byłoby, gdybyś w stanie grzechu przystąpiła jednak do Komunii. Myślę, że akurat tę sprawę powinnaś zamknąć i więcej nie patrzeć w tamtym kierunku :)

Nie poprawiaj ciągle spowiedzi, nie stawiaj Boga na piedestale strasznego, skrupulatnego Sędziego. Takie grzebanie na siłę tam, gdzie nie trzeba naprawdę nie służy naszemu sumieniu.

Data dodania: 2013-03-25 22:26:57, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Hej! a ja mam pytanie,co mam zrobić, jeżeli lekarza medcn pracy do prawa jazdy powiedziałam ze nie mam wady wzroku a miałam? i mam teraz te prawo jazdy, jezdze juz w okularach , ale wtedy skłamałam, żałuje tego, ale czy to wystarczy...?


Data dodania: 2013-03-25 22:33:00, autor: agn0001

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czasu nie cofniesz...mogłabyś pójść na dodatkowe badania, ale jeśli i tak już jeździsz w okularach i nie stwarzasz zagrożenia dla innych użytkowników, to chyba już nie ma co mieszać.

Data dodania: 2013-03-25 22:44:15, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wezmę to sobie do serca... :) Dziękuję za takie słowa pełne otuchy.

Data dodania: 2013-03-25 22:33:50, autor: mary7

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Trzymaj się :)

Data dodania: 2013-03-25 22:40:58, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzięki homine:)

Data dodania: 2013-03-25 22:49:33, autor: agn0001

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

mam zamiar isć na porządne badnie wzroku, nie chce już szkodzić swojemu zdrowiu no i jeździć bez okularów już sobie nie wyobrażam

Data dodania: 2013-03-25 22:51:02, autor: agn0001

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie ma za co :)
Noo...jakby nie patrzeć, sztuka jazdy samochodem - to jest sztuka (zwł. przy wadach wzroku). Dlatego mi póki co, wystarczy rower i autobus :P

Data dodania: 2013-03-25 22:51:03, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

hihi:) masz rację :)

Data dodania: 2013-03-25 23:03:18, autor: agn0001

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica