Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Stan wojenny

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Mija kolejna rocznica (32) wprowadzenia przez juntę wojskową kierowaną przez Jaruzelskiego stanu wojennego: przy okazji róznych prósb i podziękowań zanoszonych do Pana Boga, pamiętajmy - zwłaszcza dzisiaj - również o ofiarach tamtych wydarzeń.

Data dodania: 2013-12-13 09:56:28, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

O sprawiedliwość do Pana wołajmy
Ja co roku słyszę to samo z TV że emerytury dawnej "władzy" są troszkę za wysokie ..o dużo za wysokie
Ci co stracili bliskich za patriotyzm nic nie otrzymali






Data dodania: 2013-12-13 14:29:42, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Niestety, ale "wolna Polska" jest tak wolna, jak wolny jest Kozak, który złapał Tatarzyna. O wymiarze społecznym tego tragicznego okresu i jego emanacji w teraźniejszosci mam jak najgorsze zdanie. Zdając sobie jednoczesnie sprawę z tego, że bandyta w mundurze zapewne spocznie z honorami w alei zasłużonych na wojskowym cmentarzu na Powązkach :(.
Polecam poczytać: http://wpolityce.pl/artykuly/69451-walka-z-kosciolem-pacyfikacja-podziemia-niepodleglosciowego-krwawe-stlumienie-solidarnosciowego-zrywu-ksiega-prawdziwych-zaslug-generala-jaruzelskiego

Data dodania: 2013-12-13 18:49:06, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Moskwa jemu nie pomoże po śmierci ...TAM inna władza jest:)
A z tego co czytałem ...chyba będą musieli czołgi postawić na Powąskach na warcie w narodzie jest słuszny gniew

Data dodania: 2013-12-13 19:16:20, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Rzeczywiscie, po drugiej stronie nie czołgi są ważne a Sąd Boży i Niebo albo piekło (w tym przypadku, licząc na Bożą sprawiedliwosć, pewnie przygotowywany już jest żeliwny kociołek, pod którym najlepsze rodzaje węgla grilowego będą się powoli trawić żarem, wspomagane ogniem piekielnym - na wieki). Ale.... własnie patrząc na wyniki sondażu w TV: "czy stan wojenny był koniecznoscią czy nie" - co roku jest mniej więcej to samo i wiem, że statystycznie więcej, niż co drugi Polak to ktos na poziomie medycznego pojęcia "idiota" - z całym szacunkiem dla ludzi z problemami zdrowia psychicznego! Nie jest mi z tym lekko :-). To dlatego szanuję, ale nie wierzę w demokrację ;)

Data dodania: 2013-12-13 22:50:17, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Stało się! Ludzka sprawiedliwość nie dopadła go (taka to sprawiedliwość), teraz już zdaje sprawę przed Najwyższym. Jeden z kotłów piekielnych gotowy jest od dawna, ale jak wiemy Miłosierdzie Boże jest nie zgłębiania - trzeba tylko spełnić warunek, co w tym wypadku może być nie wykonalne ze względu na zatwardziałość.

Data dodania: 2014-05-25 19:56:05, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ameeen .

Data dodania: 2014-05-25 20:39:36, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Na szczęście to nie my będziemy sędziami...
choć zapomnieć trudno, zwłaszcza tym, którzy doświadczyli na "własnej skórze" całego "dobrobytu" stanu wojennego.

Data dodania: 2014-05-25 20:46:25, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Strach pomyśleć jak będzie wyglądała kara wieczna tego człowieka

Data dodania: 2014-05-25 21:28:26, autor: Piotrek10101

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A może wcale nie wieczna? Nie nasza to rola teraz sądzić człowieka, który nie żyje. To akurat zostawmy Temu, który widzi wszystko. I patrzy przez pryzmat miłości, a nie nienawiści.
Nie chcę pomniejszać tutaj wyrządzonego zła. Wiem, że łatwo pisać, stojąc z boku. Ale łatwo się też zagalopować w drugą stronę. Naszą rolą jest już ewentualnie tylko modlitwa, a nie rzucanie kamieniami...i to w zmarłego. Może lepiej niech każdy z nas pilnuje siebie...

Data dodania: 2014-05-26 09:35:29, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ten człowiek należał do tzw "betonów",więc wyrok jest tu raczej prawi pewny,chyba że się nawrócił ale to jest raczej niemożliwe w przypadku takich ludzi.

Data dodania: 2014-05-26 13:55:19, autor: Piotrek10101

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

W zetknięciu z Bożym miłosierdziem wszystko jest możliwe...

Ja temu nie zaprzeczam, ale nie pogubmy się sami w tej nienawiści i sądzeniu innych. Przynajmniej mówię o sobie, sama nie jestem pewna własnego miejsca po śmierci :P


Data dodania: 2014-05-26 17:39:46, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ufaj Panu Kasiu:)

http://www.youtube.com/watch?v=8HU24zUALh4

Data dodania: 2014-05-26 19:53:52, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"sama nie jestem pewna własnego miejsca po śmierci"
To odnośnie tego? :D Spoko, nie napisałam tego w kontekście lęku ;)
Ale za piosenkę - dziękuję :)


Data dodania: 2014-05-26 20:06:04, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Kasiu, na blogu Ks. Jacka Jakowskiego jedna z komentatorek napisała, że "Pan Jaruzelski przyjął skaramenty" i "nie oceniajmy, proszę". Ponieważ nie mam już sił kolejny raz się rozpisywać, to wklejam moją odpowiedź z tamtego bloga:
"Jaruzelski przyjął sakramenty na łożu smierci, a w młodosci (przed wojną) był aktywnym katolikiem i skończył katolicką szkołę, czy w związku z tym nie powinnismy przestać mówić o pomordowanych po wojnie żołnierzach? O roku 1956, 1968, 1970, 1976, czy w końcu 1981? Nie mówmy o bł. ks. Popiełuszce, zamordowanych ks. Zychu czy ks. Niedzielaku, bo przecież to oni poprzez swoje męczeństwo są oceną życia tego człowieka. Nie mam już sił kolejny raz powtarzać, że przed Bogiem nawet i Pan Adolf Hitler i Pan Józef Stalin i inni tego typu panowie mieli szanse osiągnąć życie wieczne. Bóg nikogo nie skresla. Najbardziej przebiegłą sztuczką złego jest rozmycie dobra i zła, zrelatywizowanie tych stanów, a nawet ich przekonwertowanie w ludzkich umysłach: z dobra zrobienie zła, a ze zła dobra. Albo pod pozorem dobra robienie zła i na odwrót. Zatem pytam Karolino i bardzo proszę o odpowiedź: czego mamy nie oceniać? U nas przed Kosciołem jest pomnik gen. Fieldorfa, następnym razem kiedy zapalę swieczkę smiało "spojrzę mu w oczy", bo jeżeli miałbym brać za przykład życiową postawę, to wybieram jego, a nie Jaruzelskiego. A jak mozna dokonać tego typu wyboru bez "oceniania’? "

Data dodania: 2014-05-27 10:14:51, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli przyjął sakramenty i był osobą wierzącą, tym gorzej dla niego. Choć może jeszcze gorzej, że zatracił w swoim życiu pojęcie nie tylko Boga, ale kierowaniu się w życiu miłością. Tak jak napisałam, nie pomniejszam uczynionego zła. Napisałam przede wszystkim do Piotrka w odniesieniu do "kary wiecznej", bo przecież nikt z nas nie wie jaka to będzie kara, nikt z nas nie jest alfą i omegą i nikt z nas nie zna serca drugiego człowieka. Chodzi mi Robert tylko o to, żeby samemu tutaj się nie zagalopować. Mogę ocenić czyn, ale nigdy człowieka. Bo samej bardzo daleko mi do ideału.

Data dodania: 2014-05-27 22:07:21, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

:)
Każdemu wiele brakuje do ideału, mnie z pewnoscią więcej niż tobie :).

Data dodania: 2014-05-28 09:57:23, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Na pewno nie :D

Data dodania: 2014-05-28 17:26:49, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Oj, nie wiem czy w dobrym kierunku idzie nasza licytacja ;).
Z drugiej strony temat "ocenianiaU" jest bardzo interesujący i warty oddzielnej dyskusji :). Moim zdaniem, obserwując to co się dzieje w Internecie w związku z tym tematem, istnieje głęboki dysonans w rozumieniu tego zagadnienia. Zresztą ludzie strasznie wybiórczo podchodzą do Ewangelii i argumentują wspierając się Chrystusowym drugim policzkiem, belką w oku, rzucaniem kamienia czy miłowaniem nieprzyjaciół zupełnie pomijajac Chrystusa krytykujacego obłudnych faryzeuszy, wypędzającego przekupniów ze świątyni, upominającego o znaczeniu tak - tak, nie - nie. Słowem mówiącego nie tylko o miłosci i cukierkach, ale także o rzeczach mniej przyjemnych. Św. Faustyna, która przynisła swiatu oredzie o Miłosierdziu Bożym miała również widzenie piekła i ono nie było puste - niestety. Ale to chyba rzeczywiscie dyskusja zasługujaca na oddzielenie od "stanu wojennego" :)

Data dodania: 2014-05-28 19:40:35, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Gdyby chrześcijaństwo było religią bezczelnej bezkarności,to po co miałby człowiek w ogóle zawracać sobie nią głowę:)?

Data dodania: 2014-05-28 21:03:15, autor: Piotrek10101

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Niestety ludzie często zapominają o jednej z prawd wiary: "Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze"

Data dodania: 2014-05-28 22:34:50, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To zależy,czy ten człowiek miał szczerą wolę nawrócenia,czy może doszedł do wniosku,że Bóg może istnieje i na wszelki wypadek warto się pojednać.Tak czy owak,Bóg zna serce człowieka i wie czy on naprawdę stał się jego odnalezioną owcą,czy może tylko się za nią przebrał

Data dodania: 2014-05-28 17:10:44, autor: Piotrek10101

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Otóż to... :)

Data dodania: 2014-05-28 17:39:33, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Choć w tym przypadku jest mała szansa na szczere nawrócenie ale do serca Jaruzelskiego nie wszedłem:)

Data dodania: 2014-05-28 18:23:18, autor: Piotrek10101

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli mielibyśmy mierzyć nasze prawo do ważenia dobra i zła tylko ciężarem naszej grzeszności to cały Kościół musiałby milczeć. Ten człowiek podejmował decyzje, których skutki ponosimy do dzisiaj. Nigdy nie poniósł za nie odpowiedzialności. Również z powodu naszego niedojrzałego, sentymentalnego (opartego na afektach) chrześcijaństwa.
["Mogę ocenić czyn, ale nigdy człowieka."] Znam to filozoficzne rozróżnienie, ale chciałbym zapytać Ciebie. Jak rozumiesz to zdanie? Gdzie "kończy się" człowiek a zaczyna jego czyn? Jak miałaby przebiegać granica między "człowiekiem" i jego "czynem"?
Czy mogłabyś mi wytłumaczyć to zadanie ["Mogę ocenić czyn, ale nigdy człowieka."]?

Data dodania: 2014-05-28 22:46:20, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Otóż to Arenari! Sugerowałem przeniesienie dyskusji do nowego tematu, ale w sumie mozna kontynuować i tutaj :). Dodam jeszcze takie zagadnienia: jesli osądzany jest tylko czyn/grzech, a nie człowiek, to tylko czyn/grzech powinien ponosic karę, ale czy to czyn/grzech jest podmiotem w sądzie sprawiedliwym czy raczej człowiek, który poprzez swoje wybory szedl droga dobra lub zła, a moze czasem tego lub tego? Czyż zło nie personifikuje się w konkretnym człowieku? Idąc tą drogą dojdziemy do punktu, w którym polityczna poprawnosc, czy sowiecka nowo mowa to pikuś. Załóżmy taką sytuację: widzę jak ktos gwałci kobietę, ale nie mogę jednoznacznie stwierdzić, że gwłaciciel rzeczywiscie gwałci, bo nie jestem w "sercu "gwałciciela i nie mogę ocenic, czy on czuje sie gwałcicielem, czy nie. Zatem nie mogę reagować, bo nie wiem czy nie skrzywdzę gwałciciela, który nie czuje się gwałcicielem. Co więcej nie wiem czy ofiara to ofiara, bo tez nie jestem w jej "sercu" i może np. tak lubi. Czyli po chrzescijańsku nie robię nic, zeby nie zaskarbić sobie grzechu pychy w ocenianiu bliźnich :). Ale jezeli moge ocenic czyn: gwałt, to skąd mogę mieć pewnosc , że to gwałt, skoro nie jestem ani gwałcicielem ani gwałconym? Wszak pozory moga mylić :) i znowu narażam sie na grzech pychy i oceniania ;).

Data dodania: 2014-05-28 23:29:06, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Przede wszystkim to, co napisał Piotrek. Nie mogę oceniać człowieka, bo przede wszystkim nie wejdę w jego serce; nie wiem dlaczego tak postąpił, jakie były jego intencje itd. To jest jedna z podstawowych zasad: nie osądzaj człowieka, kiedy osądzasz jego czyn. Kiedy ktoś kradnie jabłko, jego czyn jest generalnie zły, ale nie wiem dlaczego ukradł, może po prostu był głodny. Wówczas więcej, z punktu moralnego taki czyn nie ma żadnego obciążenia. Tylko Bóg zna całą prawdę na temat człowieka. Łatwo zobaczyć źdźbło w oku drugiego, a nie zauważać własnej belki. Bo tak jest wygodniej. Bo wtedy poczuję się lepiej. Tylko kim ja jestem aby to zrobić? My widzimy tylko skutek, upadek danego człowieka, Bóg widzi jego serce, widzi jego walkę wewnętrzną. Zna ograniczenia, jego słabości, wpływ środowiska, obciążenia itp.
Na swoim portalu ks. Józef Pierzchalski zamieścił, że sprawdzianem będzie czy Ewangelia pobudza nas do miłości. "Jeśli pobudza nas do potępienia, niech to będzie wyłącznie potępienie jakichś złych czynów lub postaw, nigdy zaś konkretnych ludzi. Gdyby ktoś w Ewangelii znalazł jakieś usprawiedliwienie dla swojego wywyższania się nad innych albo dla pogardy drugiego człowieka, niech z góry wie, że odczytał Ewangelię fałszywie".

Napiszę raz jeszcze. To nie znaczy, że mam zamknąć oczy i nie widzieć zła. To nie znaczy, że mam powiedzieć, że nic się nie stało, bo wówczas takie miłosierdzie będzie pobłażaniem i totalnym nieporozumieniem. To nie znaczy, że mam nie reagować, gdy komuś dzieje się krzywda. Robert, gdy Twoja córeczka przykładowo bawiłaby się zapałkami, normalną reakcją jest to, że jej tę zapałkę wyrywasz z ręki, ale to nie znaczy, że masz ją zaraz ukarać, bo mogła podpalić dom. Owszem, człowiek dorosły dysponuje rozumem, powinien mieć rozwinięte i ukształtowanie sumienie, ale czy tak zawsze jest? Czy nienawiść będzie lepszym rozwiązaniem? Czy to oznacza, że mam od razu skreślić danego człowieka? U Boga sprawiedliwość jest przewyższona miłością; „nim przyjdę jako sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia” (Dz 83). Ja osobiście nie odważę się na sąd ani Jaruzelskiego, ani nawet Hitlera. Bo jednakowo za nich, jak i za mnie kiedyś Jezus umarł na krzyżu.



Data dodania: 2014-05-29 22:38:22, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Początkowo chciałem zdanie po zdaniu pokazać logiczne sprzeczności w jakie się uwikłałaś. Postanowiłem jednak z tego zrezygnować, bo prawdopodobnie nigdy nie przeczytałabyś tego posta do końca, taki byłby nudny:) Odniosę się zatem tylko do cytatu na który się powołujesz: "Ewangelia pobudza nas do miłości. "Jeśli pobudza nas do potępienia, niech to będzie wyłącznie potępienie jakichś złych czynów lub postaw, nigdy zaś konkretnych ludzi. Gdyby ktoś w Ewangelii znalazł jakieś usprawiedliwienie dla swojego wywyższania się nad innych albo dla pogardy drugiego człowieka, niech z góry wie, że odczytał Ewangelię fałszywie". Zauważ że ks.Pierzchalski mówi o potępieniu a nie o moralnej ocenie czynów. Krótko mówiąc to nie my decydujemy kto idzie do piekła. Natomiast mamy chrześcijański obowiązek dokonywać oceny moralnej, zarówno czynów jak i ludzi oraz głosić prawdę. Niestety prawda o gen. Jaruzelskim to lista morderstw, złamanych życiorysów oraz decyzji, których konsekwencje z roku na rok stają się coraz bardziej upiorne. Tych czynów dokonał konkretny człowiek i roztropnie jest o tym wiedzieć po to aby móc się chronić.
Druga sprawa. Jest taki rodzaj postawy, który można by nazwać "cynizmem strzelistym":). W ramach tej wizji świata, obrona wartości powinna polegać na wyrażeniu pozwolenia na ich unicestwienie, po to tylko, aby wyznawca tego światopoglądu mógł utrzymać swoje wewnętrzne przekonanie o swojej nienagannej postawie moralnej. To fałszywa i bardzo niebezpieczna droga. Jak niebezpieczna pokazuje interpretacja przykładu, który podałaś dla zilustrowania swoich poglądów. [’gdy Twoja córeczka przykładowo bawiłaby się zapałkami, normalną reakcją jest to, że jej tę zapałkę wyrywasz z ręki, ale to nie znaczy, że masz ją zaraz ukarać, bo mogła podpalić dom."] Zatrzymam się tutaj, aby Ci zadać krótkie pytanie? A dlaczego nie ukarać? Chciałbym poznać Twoje "strzeliste" uzasadnienie?:)

Data dodania: 2014-05-30 00:18:48, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Kasiu, zgadzam się z Arenari. Ja rozumiem co chcesz przekazać, bo jest to na tyle powszechne podejście do tego tematu, że wszędzie tam, gdzie ktos osmieli się zaprezentować inny punkt widzenia tej sprawy, to zaraz "obrywa po głowie" własnie "belkami w oku", "miłowaniem nieprzyjaciół", "rzucaniem kamienia", "Ojcze przebacz im bo nie wiedzą co czynią" itd. A przecież Jezus wiele z tych rzeczy odnosił do konkretnych zjawisk związanych z jaskrawą niesprawiedliwoscią w relacji wina - kara. Jezus mówił też zdecydowanie ostrzej i to niejeden raz. Ten przykład o kradzieży jabłka mówi również o ocenie moralnej (imperatyw kategoryczny Kanta) i chyba trochę rozmiękczyłas moją argumentację podając przykład o znacznie łagodniejszym charakterze. Gdyby ów człowiek przy kradzieży z głodu jabłka w bestialski sposob zamordował przypadkowego swiadka kradzieży, to głód, problemy emocjonalne, otoczenie itd. stanowiłyby okolicznosci łagodzące, ale nie zmieniające charakteru czynu, a czyn nie istnieje bezpodmiotowo, zawsze stoi za nim człowiek, który dokonuje wyboru dobra lub zła. Moja córka za palenie zapałek zostałaby z pewnoscią upomniana - a jesli mialaby wczesniej zakaz, to bylaby ukarana (oczywiscie nie chłostą, ani karcerem ;)). Powtarzam: złe czyny są dokonywane w konkretnym czasie przez konkretnych ludzi i w konkretnych okolicznosciach. OK. nie możemy oceniać ludzi, to nie powinnismy oceniać i siebie - bo twoje mysli, twój swiatopogląd, twoje wybory również ulegają różnym wpływom i często trudno jest samemu dojsc do tego co jest w twoim własnym sercu. Oceni to Bóg, ale czy ma wówczas sens rachunek sumienia...? To ostatnie zdanie to oczywiscie mała prowokacja ;).

Data dodania: 2014-05-30 09:46:00, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie jestem też zatwardziałym zwolennikiem zasady "de mortuis aut bene aut nihil", owszem na czas żałoby, zaraz po śmierci - tak. Ale później, to najlepiej po prostu mowić prawdę i tyle :).

Data dodania: 2014-05-30 10:27:16, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ale jestem oczywiscie za modlitwą za zmaryłych, za tych największych grzeszników również :).
Tak przy okazji: język nasz opiera się na opisie swiata, dlatego i nie trafia do mnie argumentacja, że możemy mowić: X jest dobrym człowiekiem, ale bron Boże, że Y jest złym człowiekiem :). Przy czym możemy się mylić i w jednym i w drugim przypadku.

Data dodania: 2014-05-30 10:35:06, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A, jeszcze jedno: wcale nie podoba mi się robienie parodii z pogrzebu Jaruzelskiego, mimo iz uważam, że pogrzeb na powązkach obok bohaterów narodowych jest doskonałą ilustracją kondycji współczesnych (ale poprzednich pokoleń) Polaków i jest wystarczajacą parodią "dziejowej sprawiedliwosci" samą w sobie :).

Data dodania: 2014-05-30 13:14:57, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja nie mówię, że nie należy oceniać siebie, tylko, że nie należy oceniać innych, a to zasadnicza różnica. Tak jak w pierwszej kolejności mamy zadbać o swoje zbawienie, a dopiero w dalszej kolejności o zbawienie innych. I choćby z tego powodu powiem szczerze, sprawa Jaruzelskiego mało mnie interesuje. Z czystego egoizmu. Może jak będę idealna, pomyślę nad sądzeniem innych :P Innych - jako osób, a nie ich czynów, bo te mamy obowiązek weryfikować, oceniać, ganić itd. zawsze.

"Gdyby ów człowiek przy kradzieży z głodu jabłka w bestialski sposób zamordował przypadkowego świadka kradzieży, to głód, problemy emocjonalne, otoczenie itd. stanowiłyby okoliczności łagodzące, ale nie zmieniające charakteru czynu, a czyn nie istnieje bezpodmiotowo, zawsze stoi za nim człowiek, który dokonuje wyboru dobra lub zła" - Nie napisałam o morderstwie, tylko o zwykłej kradzieży z głodu. Gdyby zamordował, odpowiedziałby za morderstwo. Jeśli kradnie z głodu, nie robi niczego złego. No chyba, że kradnie komuś jego ostatnie jabłko, wtedy można byłoby dyskutować.
Idąc dalej za przykładem o córce: skarcona tak, o ile by wiedziała za co jest skarcona. Czyli chyba wpierw miałoby miejsce uświadomienie jej co jest dobre, a co złe. I skarcona za swój czyn, a nie oceniona jako człowiek. Czyli mówiąc krótko: twój czyn jest zły, ale to nie znaczy, że ty jesteś zła. Moim zdaniem zasadnicza różnica ;)

Aranari, napisz o tych sprzecznościach.

"Gdy oce­niasz ludzi, nie masz cza­su ich kochać" (Bł. Matka Teresa z Kalkuty)


Data dodania: 2014-05-30 13:59:10, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"Ja nie mówię, że nie należy oceniać siebie, tylko, że nie należy oceniać innych, a to zasadnicza różnica." - przecież to był prowokacyjny żart z mojej strony :). Chciałem pokazać, w którym kierunku może to zmierzać :). Zresztą chyba własnie w tym kierunku swiat zachodni poszedł: relatywizacja postaw, zle pojęty hedonizm, rozwiazlosc seksualna itd. i wszystko znajduje uzasadnienie, a zwlaszcza usprawiedliwianie siebie i innych osiąga szczyty perfekcji :). Upieram się przy tym, że czyn nie istnieje bez osoby, która go popełnia. Ale zacnijmy od początku: czy czlowiek powinien ponosić karę za swoje złe czyny? Jesli tak, to dlaczego?
" Nie napisałam o morderstwie, tylko o zwykłej kradzieży z głodu." - własnie dlatego rozmiekczyłas moją argumentację o gwałconej kobiecie :)
"Jeśli kradnie z głodu, nie robi niczego złego" - to jest filozofia Kalego. Otóż robi cos złego: kradnie. Jedynie waga moralna czynu jest inna. Między kradzieżą jabłka z głodu, a kradzieżą ostatniej stówy matce,która miała kupić chleb dla dzieci przez bysia, który potrzebuje na piwo . Ale i to i to jest kradzieżą :).
"I skarcona za swój czyn, a nie oceniona jako człowiek" - to był twój przykład Kasiu :), tylko się do niego odniosłem. Do nas łatwo trafia przekaz o ocenianiu, bo gdzies tam geboko cieszymy się, że jak nie oceniamy innych, to i nas nie będą oceniać :), to jest również pójscie na łatwiznę. Dlaczego Jezus nie powiedział widzicie drzazgę w oku drugiego, a nie widzicie drzazgi we własnym? Tylko uzył porównania nie symetrycznego i powiedział o belce we własnym oczu? Może dlatego, ze chciał podkreslić niesprawiedliwosc ludzkich osądów, z czym wypada się tylko zgodzić :). O tendencji wybielania siebie i oczerniania innych. To wszystko prawda, ale - dla mnie - nie neguje to potrzeby osądzania jako takiej, w koncu Bóg dał Zydom prawo po cos.
Tak naprawde to cała zabawa i spór w tym wypadku kryje się w semantyce :). Jak kiedys wspomnialem nie rajcuje mnie ani polityczna poprawnosc nowego swiatowego porzadku, ani koscielna demagogia. W zyciu jest tak, ze czlowiek mowi po prostu: xxx jest głupi, a powinien powiedziec: wiele wskazuje na to, ze xxx swoimi czynami i postepowaniem sprawia wrazenie, ze moze miec problemy z wlasciwym rozpoznawaniem zjawisk obiektywnych. :D. Jedno i drugie mówi o tym samym :P



Data dodania: 2014-05-30 14:46:49, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wiem, że był żart, tylko właśnie nie bardzo już wiem do czego ta dyskusja ma zmierzać :) Chyba właśnie, tak jak napisałeś, wszystko zawiera się już tylko w semantyce :)

Zgadzam się, że czyn nie istnieje bez osoby. Bo ktoś tak czy inaczej musi być jego sprawcą. Zgadzam się, że każdy z naszych czynów kształtuje w pewnym sensie naszą osobowość. Chodzi mi tylko właśnie o to, żeby zachować pewną ostrożność w naszych osądach, bo osądzić człowieka można łatwo i to nam wychodzi zazwyczaj bardzo dobrze, tutaj mamy wiele teorii: ten jest taki, a ten taki... Często za to nie potrafimy osądzić samych siebie, nie potrafimy albo nie chcemy. I mi nie chodzi teraz już o Jaruzelskiego, ale o pierwszego lepszego człowieka w naszych codziennych relacjach. Przyznaję, to nie jest tak, że ja nie oceniam, nie krytykuję, ale nie powiedziałabym że mam do tego prawo.
"Jedynie waga moralna czynu jest inna" - o tym właśnie napisałam, o wadze moralnej czynu. Jeśli kradnie z głodu, generalnie jego czyn będzie uznany za zły, ale moralnie - nie. A chyba przede wszystkim mamy przestrzegać i być wiernymi prawu moralnemu, a nie stanowionemu. O to mi chodziło :)

Sorry, ale dziś już słabo kojarzę:P Więc spadam, życząc dobrej nocki :)



Data dodania: 2014-05-30 22:04:18, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

["Tak jak w pierwszej kolejności mamy zadbać o swoje zbawienie, a dopiero w dalszej kolejności o zbawienie innych. I choćby z tego powodu powiem szczerze, sprawa Jaruzelskiego mało mnie interesuje. Z czystego egoizmu."]
Bardzo ładnie to napisałaś.:) Te trzy zdania to kwintesencja "cynizmu strzelistego". Mieszanka nauki Kościoła w krzywym zwierciadle egoizmu.
["Ja osobiście nie odważę się na sąd ani Jaruzelskiego, ani nawet Hitlera. Bo jednakowo za nich, jak i za mnie kiedyś Jezus umarł na krzyżu."]
Adamowi Smith udało się kiedyś napisać mądre zdanie "Miłosierdzie dla katów jest okrucieństwem wobec ich ofiar". Pomyśl nad tym. Chrystus umarł za wszystkich, za ofiary morderców również, ale Ty sama przyznajesz, że Cię to nie interesuje, bo masz na głowie swoje zbawienie. W Twoim widzeniu świata ofiary schodzą na dalszy plan, hierarchia wartości zostaje postawiona na głowie, rzeczywistość staje się płaska i niemożliwe, wręcz niemoralne stają się próby jej porządkowania przy pomocy moralnych ocen (oceniamy tylko czyny w oderwaniu od ich sprawców, jakby to czyny miały rozum i wolną wolę). Przy tym wszystkim powołujesz się jeszcze na ofiarę Chrystusa. Niech Bóg ma nas w swojej opiece!

Data dodania: 2014-05-30 21:44:04, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"["Tak jak w pierwszej kolejności mamy zadbać o swoje zbawienie, a dopiero w dalszej kolejności o zbawienie innych...Bardzo ładnie to napisałaś.:) "
A ja napisałam, że mam rację? :D
Mogłabym napisać więcej na ten temat, ale tak naprawdę nikomu tutaj nic do tego. Tak czy inaczej, mam swoje powody.

O jakich ofiarach piszesz? Tak jak napisałam powyżej kilka minut wcześniej, już dawno odeszłam od Jaruzelskiego i całego obecnego halo wokół jego osoby. Ale jeśli już przy nim jesteśmy, ja go sądzić nie będę. Mogę określić jego czyny, ale na pewno nie odważę się napisać o jego "aktualnym miejscu pobytu" :P






Data dodania: 2014-05-30 22:16:30, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

["O jakich ofiarach piszesz?’]
O ofiarach Jaruzelskiego i Hitlera, których nie masz odwagi sądzić. Masz rację tutaj potrzebna jest odwaga bo ich ofiary nadal do nas wołają, ale my zajęci jesteśmy swoim "zbawieniem" i liczeniem swoich grzechów.

Data dodania: 2014-05-30 22:42:12, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A może nie wypowiadajmy się za ofiary. Mogę zgodzić się, rodziny ofiar, prawda, którą trzeba obronić. Ofiary pewnie są już w niebie i szczerze wątpię, że zależy im na nienawiści. Bo w niebie to uczucie akurat jest obce :)

A może Ty sam nie potrafisz poradzić sobie z własną nienawiścią (przepraszam, może mocno zabrzmiało) i rozgraniczyć spokojnego uznania czynu za zły a nienawiścią do ich sprawcy? Bo idąc tą drogą, śmiało można zlikwidować każdy konfesjonał. Bo zawsze znajdzie się jakaś ofiara. Zło zwycięża się dobrem, a nie złem. Możesz mieć swoją opinię, ale ja mam taką :)



Data dodania: 2014-05-30 22:55:33, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Oskarżanie mnie o nienawiść w tej dyskusji jest jednym krokiem za daleko. Nie dałem do tego żadnych powodów.
Czy mogłabyś mi pokazać związek miedzy, "rozgraniczeniem uznania czynu za zły a nienawiścią do ich sprawcy" z likwidowaniem konfesjonałów?

Data dodania: 2014-05-30 23:06:44, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie napisałam, że tak, tylko, że może. Tak czy inaczej przepraszam. Jednak oskarżenie mnie o cynizm i obojętność wobec innych, bo zajęta jestem swoim zbawieniem, to też za daleko. Nie w tym kontekście to napisałam.

Mogę. Wszyscy jesteśmy grzesznikami i w konfesjonale nikt nas po główce nie głaszcze mówiąc: nic się nie stało, nie zrobiłeś niczego złego. Przychodzimy ze złem. Ale to nie znaczy, że jesteśmy skreśleni. To nie znaczy, że ktoś nam powie: jesteś złym, jak można popełnić tyle zła. Można.
Nie mówię, że mamy zamknąć na wszystko oczy i powiedzieć, że nic się nie stało. Bo się stało. Ale też nie stało się wczoraj. Co zostało zrobione przez te wszystkie lata? Niestety nic. Tylko z drugiej strony, powiedz, co osiągniemy teraz przez podkreślanie ciągłe czyichś wad? Co osiągniemy jeśli dziś będziemy ciągle mówić, jaki Jaruzelski był zły, ile zła popełnił, tyle ludzi zginęło. O tym każdy wie. Nie osądzono za życia, tym bardziej nie osądzi się po śmierci.
Można kogoś skreślić....tylko tak naprawdę jakim prawem, skoro nawet Bóg, który jako jedyny ma do tego prawo, tego nie robi? Może lepszym rozwiązaniem byłaby po prostu modlitwa, może wtedy pomoglibyśmy i jemu, i ofiarom i ich rodzinom, i może przede wszystkim sobie.

Data dodania: 2014-05-30 23:29:00, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ostatniego swojego posta wysłałem zanim przeczytałem Twoją odpowiedź.
Te pytania, które zadajesz są ważne. Postaram się do nich odnieść w następnym wejściu na forum:)

Data dodania: 2014-05-30 23:39:31, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ok. Choć szczerze powiedziawszy wolałabym nie krążyć już przy tym Jaruzelskim. Uznaje się człowieka winnego czegoś i moim zdaniem tyle. Co jeszcze mamy robić? A zresztą, jeśli już jesteśmy na terenie politycznym, przecież to nie dotyczy tylko tego. Mamy i stan wojenny, mamy i ks. Popiełuszkę i wiele innych spraw.

Data dodania: 2014-05-30 23:54:57, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

["Co jeszcze mamy robić?"]
Na początek, wyrzucić z domu telewizor:)

Data dodania: 2014-05-31 17:16:11, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"Co osiągniemy jeśli dziś będziemy ciągle mówić, jaki Jaruzelski był zły, ile zła popełnił, tyle ludzi zginęło." - powtarzając konsekwentnie prawdę jasno okreslamy dobro i zło, bohaterów i zdrajców. Ano być może w końcu przebijemy głową mur i jasno okreslimy następnym pokoleniom to, co było złe i kto był zły w naszej histori i dlaczego :). To mało? Nie warto?

Data dodania: 2014-05-31 14:08:28, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"O tym każdy wie" - mylisz się Kasiu, co pokazał wczorajszy pogrzeb (zresztą, nie chwalc się wszystko to przewidzaiłem pisząc o tym i dwa lata temu i rok temu - nawet i biskupa na pogrzebie :) ). Rozmydlanie zła, a nawet jego apologetyka poprzez wydumaną demagogię (A. Kwasniewski stał się znawcą nauki o Miłosierdziu) prowadzi do zacierania granic między dobrem i złem, a nawet przewartosciowania dobra i zła, o czym pisalismy tutaj już wielokrotnie :).

Data dodania: 2014-05-31 14:20:50, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wczoraj miałem zadać pytanie na forum: "Czego nauczył nas stan wojenny?"" ale Twój wpis uświadomił mi, że pytanie to trafiłoby w próżnię. Okazuje się, że spora część Polaków o nim nie wie, a ci którzy wiedzą rozmawiać o tym nie chcą (męczy ich to;). Niewielka część, która pamięta i chce pamiętać to dla reszty, zaślepieni nienawiścią frustraci.

Data dodania: 2014-05-31 17:31:20, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tak, to prawda. Jak przypomina się w naszym fajnym swiecie krzywdy i zbrodnie dokonane na Polakach i wskazuje sprawców lub jak dokonuje sie pozytywnej oceny bohaterow, dla których hasło Bóg - Honor - Ojczyzna nie było tylko wydmuszką, to zaraz się jest chorym z nienawisci oszołomem, faszystą i .... oczywiscie antysemitą :D. BTW. Pochylone nad urną z prochami Jaruzelskiego sztandary własnie z tym haslem stanowiły milczący symbol obłudy, zakłamania i hipokryzji, a moze po porstu były symbolem gównianych czasów :(

Data dodania: 2014-05-31 19:53:00, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To naprawdę smutne. Cała Twoja argumentacja w tej rozmowie wyprowadzona była z przekonania, że jedynie Bóg ma prawo i może czytać w ludzkich sercach. I oto przy pierwszej nadarzającej się okazji weszłaś, w tak czujnie strzeżone przez Ciebie, boskie uprawnienia.:) Niestety skorzystałaś z nich tylko po to, aby oskarżyć mnie o nienawiść.

Data dodania: 2014-05-30 23:29:25, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No i teraz będziesz się tego trzymać...Przeprosiłam. I jeszcze raz: przepraszam. Ty z kolei oskarżyłeś mnie o cynizm i obojętność wobec ludzkiego cierpienia. Oskarżyłeś mnie również ;)
Może po prostu idźmy już spać...

Data dodania: 2014-05-30 23:38:50, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Właściwie to bardzo dobrze się stało, że pojawił się ten wątek nienawiści. Ja nie jestem jakąś rachityczną królewną, co to się obraża co chwila. Jeśli napisałem, że poszłaś o krok za daleko, to chodziło mi tylko o kwestie technicze (bezpodstawne wyciągnięcie wniosków o stanie moich uczuć). Rozmowa nie powinna tak wyglądać. Naprawdę nie ma tutaj za co przepraszać, ale uzasadniać:)
Nie o tym jednak chciałem napisać. Dobrze się stało, ponieważ mogłem zobaczyć ukryte założenie tkwiące w sposobie rozumowania,który przyjełaś: "Oddzielenie czynów od sprawcy czynów pozwoli mi uniknąć uczucia nienawiści, które jest niegodne chrześcijanina". Otóż muszę Ci powiedzieć, że my chrześcijanie tak tych spraw nie załatwiamy. Nas Chrystus uczy przebaczać, dlatego z wolnym sercem możemy mówić prawdę, beż lęku że znajdziemy w swoim sercu nienawiść. Nie musimy wtedy unikać trudnych tematów, i możemy przypisywać czyny konkretnym sprawcą. Ale przebaczenie nie oznacza zniesienia kary. Na szczęście znalazłem krótki i dobry artykuł na ten temat w sieci. Ojciec Jacek Salij, sto razy lepiej o tym mówi ode mnie.
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/trud_wolnosci/karac.html
Pozdrawiam


Data dodania: 2014-05-31 11:06:08, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I jeszcze jedno. Mam nadzieję, że tego o tej królewnie nie weźmiesz do siebie, bo to już by były dwa kroki za daleko:) Właściwie powinienem napisać o "królewiczu";)

Data dodania: 2014-05-31 12:29:44, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Kasiu, zło zwycięża się dobrem, ale w najpierw trzeba je dobrze zidentyfikować, czyli ocenić :). Co do Hitlera: skoro demony się pod niego podszywają - jak to się zdarza uslyszeć egzorcystom, to chyba wiadomo gdzie trafił, czyż nie?

Data dodania: 2014-05-31 13:02:53, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A ja już ze swojej strony będę kończyć raczej tę dyskusję, bo teraz to już tylko jest wzajemne łapanie za słówka i mieszanie pojęć: sądzenia z osądzaniem. Wybaczcie, ale nie chcę pisać piąty raz o tym samym.

Data dodania: 2014-05-31 23:33:27, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zrobiliśmy tylko rozróżnienie między potępieniem, a oceną moralną czynu:)

Data dodania: 2014-06-01 00:19:45, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To nie tylko stan wojny z narodem, to - niestety - o wiele, wiele więcej....

Data dodania: 2014-05-25 22:24:27, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Św. Tomasz:
"Ludzie dobrzy mają znosić złych w tym znaczeniu, że winni cierpliwie znieść doznane od nich osobiste krzywdy, ale w miarę jak to jest godziwe. Nie mogą natomiast pozwolić na wyrządzanie krzywdy Bogu i bliźnim, gdyż, jak mówi św. Jan Chryzostom: „Należy być cierpliwym, gdy chodzi o osobiste krzywdy; natomiast obojętność na krzywdy wymierzone przeciw Bogu byłaby zbyt bezbożna”

"ludzie dobrzy - ludzie źli" czyli "człowiek dobry - człowiek zły" - to jest osąd :)

Data dodania: 2014-05-30 15:55:34, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Celny strzał;)! Okazuje się, że na św. Tomasza zawsze można liczyć:)

Data dodania: 2014-05-30 21:56:38, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Niektóre krzywdy pozostawiają ślad w psychice do końca życia.
Każdy godzący się na bronienie innych. Zgadza się również na los męczennika.
I tylko nieświadomy zagrożenia. Z łatwością broni.
Okrucieństwo ludzi nie różni się wiele od tego będącego za czasów Jezusa.


Data dodania: 2014-05-30 23:04:37, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Witaj Rycerzu :),
ale do czego odnosi się twój wpis, do słów sw. Tomasza?
"Okrucieństwo ludzi nie różni się wiele od tego będącego za czasów Jezusa." - niestety.

Data dodania: 2014-05-31 12:51:00, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie mogą natomiast pozwolić na wyrządzanie krzywdy Bogu i bliźnim, gdyż, jak mówi św. Jan Chryzostom: „Należy być cierpliwym, gdy chodzi o osobiste krzywdy; natomiast obojętność na krzywdy wymierzone przeciw Bogu byłaby zbyt bezbożna”

Małe nawiązanie do tragedii ludzi skazanych na cierpienie. I moralnego obowiązku obrony.



Data dodania: 2014-05-31 23:02:24, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Słusznie. Ten moralny obowiązek dotyczy również obrony ludzi i ich pamięci, którzy mieli odwagę to cierpienie ponieść. Mówienie że to nie nasza sprawa i pozostawianie tej obrony ich rodzinom, w imię miłosierdzia i Ewangelii, jest ... (każdy już może sam, zgodnie z własnym sumieniem, wstawić w miejsce kropek właściwe słowo)

Data dodania: 2014-06-01 20:00:17, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

masz "lajka" ;)

Data dodania: 2014-06-02 11:40:57, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ciekaw jestem jak Ty, dokończyłbyś to zdanie?

Data dodania: 2014-06-01 20:32:45, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

...lekceważeniem miłości bliżniego.

Data dodania: 2014-06-01 20:53:34, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I tego się Pawle zawsze trzymajmy:) Z Bożą pomocą i wstawiennictwem Świętych.

Data dodania: 2014-06-01 20:57:37, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

poznać wolnego po mowie jego:)

Data dodania: 2014-06-02 00:07:14, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Rycerzu nicponiu a wróć tu zaraz:)
Przecież nie kopiemy po nogach.

Data dodania: 2014-06-01 20:57:31, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Cieszę się, że nie zmarnowałem swojego głosu i nie głosowałem na JKM: http://www.fronda.pl/a/korwin-mikke-o-jaruzelskim-byl-dobrym-generalem,37885.html

Data dodania: 2014-06-03 12:02:28, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja głosowałem na PRJG :)

Ale ciekawe jest to, że Janusz Korwin-Mikke stał się bardziej kontrowersyjny niż Janusz Palikot. Dopiero teraz spostrzegłem, że mają takie same imię :) I Janusz Palikot stracił spore poparcie. Bo JKM rozwinął swoje skrzydła kosztem Palikota.

A co do linku.
"Ta wypowiedź Korwina powinna być zimnym prysznicem dla tych młodych ludzi, którzy oddali na niego głos w wyborach do PE."

Bronią tego Korwina i są świadomi tego co mówi. To udzielona mi odpowiedź: "Program KNP to nie światopogląd JKM."
Więc kompletnie nie zgadzam się z podanym cytatem z linku :)

Data dodania: 2014-06-06 19:58:19, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wiesz, to jest właśnie niebezpieczenstwo zwiazane z młodością: łapać sie wszystkiego co zwala zastały porządek, im bardziej kontrowersyjnie tym lepiej, im radykalniej tym fajniej. Palikot chciał legalizacji narkotyków, żeby ludzie liścia poczuli wolność i luz moralny, a Korwin po to, żeby pozbyć sie narkotyzujących idiotów i mafii :). Sorki, ale JKM budzi moje totalnie skarajne odczucia: w wielu rzeczach zgadzam się z nim, a wiele mnie odrzuca od niego. Przy czym te co mnie odrzucają to sprawy związane z chrześcijanstwem i tu Korwin nie ma u mnie szans, bo jego światopogląd bywa kontrą do nauczania KK :). Ale w sumie cieszę się, że idzie PE, a nóż widelec da w ryj Boniemu jak to obiecywał :D?

Data dodania: 2014-06-06 22:16:34, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Korwin to czlowiek, który "spalił" lustrację. Dzisiaj coraz wyraźniej widać, że nie zrobił tego z głupoty, ale na polecenie Moskwy. Nie cieszyłbym się, że będzie w Brukseli. Jeszcze jeden do robienia zamętu.
Co do dania w mordę Boniemu, to chłopaki są zawsze gotowi dać sobie w mordę jeśli szefowie tak im powiedzą.

Data dodania: 2014-06-07 10:33:21, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Boni ma dostać w ryj właśnie za ustawę lustracyjną :). Boni zarzekał się, że jest czysty, po czym po kikku latach zwyczajnei oświadczył, że i owszem współpracował i cóż w tym złego i co mi zrobicie :). Wot i cała nasz elyta w pełnej krasie :). BTW. robienie zamętu w kurwim siole zawsze jest dobrem, podobnie chciałbym innych Korwinów w kilku innch bydlęcych gniazdach.

Data dodania: 2014-06-07 22:45:58, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

28 maja 1992 roku Sejm RP przyjął uchwałę zobowiązującą Ministra Spraw Wewnętrznych do podania do dnia 6 czerwca pełnej informacji na temat urzędników państwowych od szczebla wojewody wzwyż, a także senatorów i posłów, a do dwóch miesięcy – sędziów, prokuratorów, adwokatów oraz do sześciu miesięcy – radnych gmin i członków zarządów gmin, będących współpracownikami Urzędu Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa w latach 1945-1990.
Najważniejsze są tutaj daty. 28 maja 1992 roku był czwartek, a 6 czerwca wypadał w sobotę, więc na wykonanie ustawy pozostawiono rządowi praktycznie 6 dni. Nie można było tego zrobić dobrze. Zresztą nie o to chodziło wnioskodawcom. Składając wniosek wykonali uderzenie wyprzedzające. Użyli Korwina.
Poglądy ekonomiczne tego człowieka to osiemnastowieczny liberalizm. Uważać, po ponad dwustu latach lichwy i kapitalizmu, że chciwość może się samoograniczyć na rzecz dobra wspólnego to naiwność i głupota. Jedyny zysk z chciwości to bogactwo nielicznych kosztem większości. Wielu jednak wieży w liberalne bajki, a niektórym nawet się wydaje że można je pogodzić z chrześcijaństwem. Złe pieniądze tworzą złą kulturę. Dobre pieniądze...


Data dodania: 2014-06-07 14:01:13, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

zakradł się fatalny błąd ortograficzny. Powinno być "wielu jednak wierzy w liberalne bajki...":)


Data dodania: 2014-06-07 18:43:42, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Lewy czerwcowy :). Niemniej: są rzeczy, ktore w stosunkach gospodarczych są niezmienne, ponieważ opierają się na podstawowych zasadach, ktre działają dobrze dopóki nie wpieprzają się w nie różni księciunie i innej maści pochodne tyrani demokracje.
"Uważać, po ponad dwustu latach lichwy i kapitalizmu, że chciwość może się samoograniczyć na rzecz dobra wspólnego to naiwność i głupota." - jasne, lepszy jest komunizm, rżnąć wrażych kapitalistów i Żydów, bo każdy Żyd to kapitalista, a każdy kapitalista to pedał :). Z odmętów piekieł przywróćmy Adolfa, a niech zaprowadzi w tym kotle bigosu trochę ordungu :)

Data dodania: 2014-06-07 23:10:06, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czyżbyś Robercie, za krytykę liberalizmu, próbował mi wmówić faszyzm i upodobanie do komunizmu? A fe, nieładnie:))

Data dodania: 2014-06-08 01:51:26, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ależ skąd :)! Wydaje mi się, że poruszamy się w dość podobonych klimatach myslowych, tylko mamy jeszcze niedopracowane obszary pojęć :). Niemniej pod skórą czuję, że wiem co krytykujesz i taki "liberalizm" również krytykuję :). Liberalizm niekoniecznie musi oznaczać "nagi" leseferyzm. Haslo "róbta co chceta" jest niebezpiecznym idiotyzmem, jesli wiesz co mam na mysli ;)

Data dodania: 2014-06-08 22:15:13, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Już zdążyłem się zorientować, że myślimy podobnie.:)

Data dodania: 2014-06-08 23:42:04, autor: arenari

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Witaj Pawle :)

Data dodania: 2014-06-06 20:59:54, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Witaj rycerzu:)

Data dodania: 2014-06-06 21:22:48, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzisiaj mija 33 (symboliczna ilość lat, nieprawdaż?) rocznica wprowadzenia reżimu wojskowego i ustanowienia junty pod przywodztwem sowieckiego namiestnika Jaruzelskiego. Pamiętajmy o ofiarach czerwonej bestii.



Data dodania: 2014-12-13 10:34:00, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wielu oddało życie ...ofiarujmy modlitwę w ich intencji

Data dodania: 2014-12-13 10:59:35, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Kolejna rocznica walki z narodem. Módlmy się w intencji ojczyzny. Sprawcy i oprawcy komunistyczni nie doczekali ziemskiej sprawiedliwości - Boża ich nie ominęła.



Data dodania: 2015-12-13 09:35:55, autor: Robert

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica