Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Proszę o pomoc.

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam. Mam pytanie. Doczytałem w internecie o okolicznościach jakie ponoć trzeba podawać przy spowiedzi, była aż tam lekka przesada. Przed spowiedzią św., z takim spokojem, przekonaniem, stwierdziłem, że " aaa, tego nie trzeba mówić, będę mówił jak zawsze,a nie aż tyle". I czy takie coś jest grzechem? Taka myśl, takie przekonanie ze spokojem...Tak zazwyczaj mam przed spowiedzią, ale potem stwierdzam, że źle zrobiłem... Czy mam grzech świętokradzkiej spowiedzi lub zatajonego grzechu? Nie myślałem oczywiście wtedy, żeby zataić grzechy, ani żeby świętokraść. Nie chciałem zapewne robić ze spowiedzi męczarni. Proszę tu o odp i pomoc. Dzięki wielkie!

Data dodania: 2014-07-06 13:30:46, autor: Jurek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli nie zataiłeś grzechów ciężkich, spowiedzi były ważne. Podanie okoliczności nie jest potrzebne do jej ważności, choć z pewnością dają spowiednikowi lepszy obraz.

Data dodania: 2014-07-06 14:37:03, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wielkie dzięki... a jeżeli pomyślałem o grzechu ciężkim w sposób "Aaa, tego nie powiem,
bo nie wiem czy to uczyniłem i czy w ogóle to był grzech" - czy tu ma miejsce zatajenie?


Data dodania: 2014-07-06 14:40:07, autor: Jurek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I nie powiedziales?
Nie wiem. Aby zaistnial grzech zwl ciezki musi byc swiadomosc i dobrowolnosc. Ciezko okreslic czy bylo czy nie. Czy tak sobie powiedziales, czy usprawiedliwiales czy faktycznie tak czules. Tak czy inaczej w takiej sytuacji, lepiej to wyznac

Data dodania: 2014-07-06 19:24:43, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica