Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Mam dosyć...

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Mam już dosyć tego skrupulatnego stanu. Brakuje mi Komunii Świętej, cierpię wewnętrzne udręki. Żeby przyjmować Komunię Świętą to może lepiej, żebym poszedł do spowiedzi, a nachodzą mnie różne dziwactwa... Różne dziwne sytuacje, za które trudno mi żałować, a które być może grzechami nie są. Nie daję rady. To jest pułapka - dopóki nie wzbudzę za coś żalu, to jak mam uzyskać rozgrzeszenie? A z drugiej strony to ten skrupulatny stan / nerwica mi wyrzuca różne sytuacje jako grzechy, przez co niby mam żałować. Albo zmusza mnie to do jakichś hardkorowych żalów, że nie zrobiłem czegoś... co mogłoby mnie np. upokorzyć. Np. w tym wątku tu podałem pewien przykład: http://www.pingwin.waw.pl/forum/forum.php?rcpt=&forum=fidel:10&id=28960#28960

Jeny.

Jaki jest sens tej udręki? Czy to Bóg dopuszcza do czegoś takiego? Jeśli tak, to dlaczego? Czy to mnie nie oddala od Boga? Pogrążam się coraz bardziej. Pewnie zasmucam Jezusa tym, że nie przystępuję teraz do Komunii Świętej. Choć można powiedzieć, że pewnym sensie niedawno moja prośba została spełniona. Modliłem się do Jezusa i do / za wstawiennictwem? św. Tereski od Dzieciątka Jezus, która też cierpiała z powodu skrupułów. Już nie jestem pewien, do kogo się wtedy co do tej prośby zwróciłem (czy bezpośrednio do Jezusa, czy do św. Tereski), ale prosiłem o taką fizyczną osobę tutaj na ziemi, która mi pomoże. Tego samego dnia popłakałem się w obecności mojego ojca, no i tak jakoś wyszło, że następnego dnia dałem mu do czytania "Skrupulatom na ratunek". Cóż... być może on nie doprowadzi do mojego "wyjścia" z tego stanu, ale przynajmniej wie mniej więcej choć w jakimś tam stopniu, co mnie dręczy.

Ale dlaczego Bóg tak po prostu nie uczyni cudu i mnie z tego nie uwolni? Potrzebuję pomocy Boga, a tymczasem przez jakieś głupoty nie idę do spowiedzi. Co robić? Być może potem będę miał skrupuły, że zgrzeszyłem pisząc tutaj - że narzekałem, że może coś przejaskrawiłem albo nie napisałem tak jak trzeba. Albo że na oczy sobie szkodzę, że za dużo czasu spędziłem przed TV / komputerem / komórką. Na dodatek samemu niełatwo mi ocenić pewne rzeczy i piszę tutaj na forum, żeby rozwiać jakąś wątpliwość... a mogę potem nie dostać odpowiedzi. I potem jak mam przystąpić do spowiedzi, skoro nękają mnie jakieś niepewności? Np. takie, które rzekomo mogą wpłynąć na ważność spowiedzi?

Proszę o jakąś odpowiedź, słowa otuchy, modlitwę, cokolwiek...

Data dodania: 2014-09-06 20:18:06, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dlaczego Bóg to dopuszcza? Nie wiem. Można powiedzieć oklepane "Niezbadane są drogi Pana".
Szatan nie lubi jak się przyjmuje Komunię. Dlatego gdy nie może odciągnąć od Boga, to próbuje przyciągnąć człowieka na siłę do Niego.


Cytat z "Dzienniczka" nr 1611
+ Kiedy przychodzi ksiądz kapelan z Panem Jezusem, są chwile, że ogarnia mnie tak żywa obecność Boża i daje mi Pan poznać świętość swoją, a wtenczas widzę najdrobniejszy pyłek swej duszy i pragnęłabym przed każdą Komunią świętą oczyścić swą duszę. Zapytałam spowiednika - odpowiedział, że nie ma potrzeby spowiadać się przed każdą Komunią świętą. Te drobiazgi gładzi Komunia święta i jest to pokusa, aby w chwili przyjęcia Komunii świętej myśleć o spowiedzi. Nie wyjaśniałam dalej stanu swej duszy, ponieważ nie jest to kierownik, ale spowiednik (392).

Cytat z "Dzienniczka" nr 156
+ W pewnej chwili bardzo pragnęłam przystąpić do Komunii świętej, ale miałam pewną wątpliwość, i nie przystąpiłam. Cierpiałam z tego powodu strasznie. Zdawało mi się, że mi serce pęknie z bólu. Kiedy zajęłam się pracą, pełna gorzkości w sercu - nagle stanął Jezus przy mnie i rzekł mi: Córko Moja, nie opuszczaj Komunii świętej, chyba wtenczas, kiedy wiesz dobrze, że upadłaś ciężko, poza tym niech cię nie powstrzymują żadne wątpliwości w łączeniu się ze Mną, w Mojej tajemnicy miłości. Drobne twoje usterki znikną w Mojej miłości, jak źdźbło słomy rzucone na wielki żar. Wiedz o tym, że zasmucasz Mnie bardzo, kiedy Mnie opuszczasz w Komunii świętej.

Data dodania: 2014-09-07 21:54:30, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tylko to już zaszło za daleko, bo coś mi blokuje spowiedź i przyjmowanie Komunii Świętej - chyba, że to tylko wymysły (że te sytuacje, za które trudno mi żałować, są grzechami).

Data dodania: 2014-09-09 21:04:01, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Znalazłem coś takiego:
"Żal za grzechy nie tyle jest uczuciem, co świadomością zła i wolą odwrócenia się od niego. Wprawdzie definicja katechizmowa ukazuje żal jako „ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu” (KKK 1451) jednak w dalszych rozważaniach o ż. doskonałym i niedoskonałym wyraźnie sugeruje, że pochodzi on „z miłości” oraz z ”rozważania brzydoty grzechu” (KKK 1452 – 1453). Miłość nie jest uczuciem lecz aktem woli, rozważanie zaś grzechu jest działaniem rozumu."

Data dodania: 2014-09-11 16:45:27, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzięki za odpowiedź. To teraz proszę Cię, abyś odniósł się do pierwszego akapitu mojego posta (tego najniżej) w tym temacie:

http://www.pingwin.waw.pl/forum/forum.php?
rcpt=&forum=fidel:10&id=28960#28960

Czy tamta sytuacja była grzechem? Oczywiście pomijając sam grzech nieczystości. A tak swoją drogą to czasem nie gorszę kogoś przez opisywanie różnych sytuacji?

Data dodania: 2014-09-11 18:17:52, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Pisz wszystko .. tu są sami grzesznicy:)

Data dodania: 2014-09-11 18:28:30, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A w więzieniach sami niewinni :)

Data dodania: 2014-09-11 18:47:12, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

:)

Data dodania: 2014-09-11 19:05:55, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"udawanie przed tą osobą, która przyszła, że wtedy nie grzeszyłem w ten sposób" Moim zdaniem nie jest to grzech.

Data dodania: 2014-09-11 21:26:15, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zostałem dzisiaj nazwany fanatykiem religijnym... Co mam robić, jeśli np. przeżegnanie się może zirytować mojego tatę? Mam się "chować" z wiarą?

Data dodania: 2014-09-13 10:28:36, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

etam ..to i tak lekko Cię potraktowano Mnie rodzina nazwała psychicznie chorym ...sąd nałożył alimenty nawet za 4 mce do tyłu i zabrano mi prawnie prawa do najmłodszego syna:)

Data dodania: 2014-09-13 18:09:08, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zabrane prawa do syna za wiarę... Chyba, że sąd stwierdził, że to choroba psychiczna. Jeny. A czy to nie jest w sumie sprzeczne z konstytucją? Czy nie ma czegoś takiego jak wolność religijna?

Miałem zamiar dzisiaj przystąpić do sakramentu pokuty (ostatnio byłem ok. miesiąc temu). Potraktowałem siebie dość pobłażliwie i starałem się wybierać tylko te ważniejsze rzeczy. Ale chyba zły przypuścił swój atak i wyrzucał mi różne rzeczy, także takie z przeszłości... tak, że chyba dzisiaj nie przystąpię do spowiedzi.

Jeśli ktoś by mógł rozwiać jakoś te niepewności, to proszę o odpowiedź:

1. Czy np. pożądanie jakiejś osoby z rodziny albo myśli nieczyste o kimś z rodziny zawierają się ogólnie w grzechu pożądania / nieczystych myśli, czy trzeba o tym osobno powiedzieć?

2. Jeśli ktoś przeglądając się w lustrze stwierdza, że jest ładny i się dłużej wpatruje, to czy nie jest to jakaś pożądliwość? Ewentualnie próżność?

3. Czy np. wyjazd ze swojego kraju w razie wojny nie jest grzechem? Że człowiek nie jedzie na front bronić ojczyzny.

4. Czy jeśli trochę odwlekam spowiedź (np. z powodu skrupułów) to czy to samo w sobie nie jest grzechem?



Zapewne było tego więcej, ale teraz jakoś się tego nie pamięta. A pewnie gdybym miał iść do spowiedzi to mogłoby mnie "zaatakować" co innego.


I jeśli "wpatruję się" w jakąś ładną dziewczynę, bo mi się podoba, to czy nie jest to grzech?

Data dodania: 2014-09-14 09:52:23, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wiesz szatan jest przebiegły ..ja przez 4 mce nie mam pracy i zostałem przedstawiony w sądzie jako leń..taki widocznie mój krzyż.To już sprawa zamknęta.

Jak Ci na imię bo ten nick to łamie mi język ciężko wymówić:)

Data dodania: 2014-09-14 10:20:58, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Krzysztof :)

Data dodania: 2014-09-14 10:30:47, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tadeusz ..żółwik:)


Data dodania: 2014-09-14 10:41:53, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

ad 1Tak

ad2Nie

ad3Nie

ad4Nie

ad5 Jak patrzysz pożądliwie to jest to grzech a że Ci się podoba to luzik:)



Data dodania: 2014-09-14 10:39:03, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ad 1 tak - to znaczy mam powiedzieć dodatkowo, czy nie muszę mówić...? W każdym razie dzięki za odpowiedź.

Data dodania: 2014-09-14 10:41:51, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Lepiej powiedzieć co i jak i do kogo.

Data dodania: 2014-09-14 10:52:19, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A czy nie zgrzeszyłem w takiej sytuacji:

1. Miałem iść do psychologa, ale już się czułem lepiej i tak wyszło, że miałem na dzisiaj umówioną wizytę, a nie poszedłem - mówiłem tacie, żeby tam chociaż zadzwonił, ale tego nie zrobił. Czy nie zgrzeszyłem? Np. względem tej pani psycholog, że ona pewnie tam na mnie czekała.

2. Czy nie zgrzeszę, jeśli podzielę się z kimś linkiem do filmików, na których jestem? Chodzi o chwalenie się czymś. Albo jak chociaż pokażę te filmy rodzicom i wybranym znajomym?

3. I czy nie grzeszę jakąś pychą przez np. oglądanie takiego filmiku? Np. przez koncentrowanie się na sobie, zbytny podziw dla siebie.

Data dodania: 2014-09-16 17:19:20, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

ad 1 Mnie zastanawia brak konsekwencji..skoro coś zamierzasz, ? Teraz przeproś najlepiej sam i będzie ok:)




Data dodania: 2014-09-16 17:52:07, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Hmm. Bodajże w zeszłym tygodniu to naprawdę z moją psychiką czułem się źle. Żeby nie powiedzieć baardzo kiepsko z nią było. Ale: czytałem pewną książkę w Internecie (o leczeniu skrupułów), która mi pomogła jakby się trochę ogarnąć. I np. wczoraj wieczorem już czułem się całkiem dobrze. A takie wizyty u psychologa są dosyć drogie, no i po co mój tata miałby płacić, skoro ta pani psycholog już raczej wiele co na ten moment by mi nie pomogła. Zresztą nawet nie wiem, czy ona jest wierząca, czy nie, a w tym "problemie" to może mieć znaczenie. A wizytę "umawiał" mój tata, więc ja z tą panią nawet nie rozmawiałem.

Data dodania: 2014-09-16 19:11:40, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Na przyszłość miej wzgląd ..systematyczna spowiedz jest lepsza od wizyt u psychologów Czy myślisz o jakiejś formacji religijnej Odnowa w Duchu Świętym lub inne np RCS?

Data dodania: 2014-09-16 19:43:37, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czemu by nie. Czyli jeśli człowiek chce się "dołączyć", to ma po prostu przyjść na spotkanie? Z drugiej strony to może być tak, że wszyscy się tam znają, a tu jakiś nowy znikąd przychodzi...

Data dodania: 2014-09-16 20:05:57, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Najlepiej jak kogoś znasz z takiej grupy lub porozmawiaj z kapłanem ze swej parafi gdzie widział by Ciebie.


Data dodania: 2014-09-16 20:10:33, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tu znajdziesz zrozumienie wagi grzechu.

http://teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm

Data dodania: 2014-09-16 18:07:40, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Mam jeszcze takie pytanko:

Jeśli kiedyś "uzyskałem" pewien certyfikat na drodze oszustwa (ściągałem odpowiedzi z Internetu), a teraz w szkole będziemy zdawać jakby kolejne poziomy tego czegoś (a to chyba właśnie wymaga tego podstawowego certyfikatu), to co mam zrobić? Żałuję za to, że nie zdobyłem tego certyfikatu uczciwie. A przynajmniej chcę żałować. Czy to będzie w porządku, jeśli będę zdawał kolejne poziomy (uczciwie), jeśli ta podstawa była "oszukana"?

Data dodania: 2014-09-18 20:12:50, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To pytanie dla homine ..ja wymiękam:)

Data dodania: 2014-09-18 20:20:46, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dlaczego dla mnie? :D

ja bym zdawała, a tamto (spowiadając się wcześniej) potraktowała jako rozdział zamknięty.

Data dodania: 2014-09-18 21:05:02, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bo dziś jestem zmęczony..i liczyłem Kasiu na Twoje pedagogiczne kompetencje

Dziękuję:)

Data dodania: 2014-09-18 21:10:46, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

:)
ale ja nie czuję się kompetentna :P
No i...nie żebym wyganiała, ale może już sen potrzebny? :)

Data dodania: 2014-09-18 21:21:30, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

kaszel mnie dusi i spać nie mogę:)Przeanalizowałem i masz rację..bo ja chciałem inaczej napisać.



Data dodania: 2014-09-18 21:30:50, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie upieram się, że mam rację...
To współczuję...i zdrówka życzę :)

Data dodania: 2014-09-18 21:44:27, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Daj Boże:)
Dobranoc

Data dodania: 2014-09-18 22:00:31, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Spokojnej nocy :)

Data dodania: 2014-09-18 22:08:31, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A czy np. nie mycie naczyń w domu jest grzechem? Nie lubię tego. Mogę zrobić co innego, jeśli chodzi o obowiązki domowe. Jeśli więc po prostu nie chcę myć naczyń, to czy nie grzeszę?

Data dodania: 2014-09-20 16:51:44, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zmywaj i nie ma to tamto:)




Data dodania: 2014-09-21 11:54:25, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzisiaj w końcu poszedłem do spowiedzi. I przystąpiłem do Komunii. Ale miałem pewną wątpliwość. Już Houston coś pisał, że to według niego nie jest grzech (co do tamtej wątpliwości), ale chciałem się jeszcze upewnić u księdza, tylko że nie poznałem odpowiedzi na spowiedzi.

1. Chodzi o to, że np. jak w przeszłości popełniałem grzech nieczystości, to że przerwałem, żeby ktoś mnie nie nakrył. I czy to nie był grzech, że może to było jakieś udawanie względem tej osoby, że nie grzeszyłem wtedy w ten sposób... albo że dotykałem szybko tymi "nieczystymi" rękoma klawiatury, żeby coś przełączyć.

Nie chciałem, żeby ktoś mnie zobaczył w takim stanie, więc ciężko mi żałować. Mam nadzieję, że nie muszę za to żałować (że nie jest to grzech). Na spowiedzi powiedziałem, że ciężko mi za to żałować. I otrzymałem rozgrzeszenie. Potem pomyślałem sobie coś w rodzaju, że jeśli było to grzechem, to chcę żałować. I do Komunii przystąpiłem - Jezus i tak już trochę czasu na mnie czekał.


2. Jak przypomniało mi się multum rzeczy z przeszłości, których było tyle, że już nawet nie starałem się ich wszystkich spamiętać - nie zatajałem grzechu? Powiedziałem trochę tych rzeczy z przeszłości na spowiedzi, no i już potem tak samo z siebie się więcej nie nasuwało, ale gdybym się wysilił, to pewnie bym sobie coś przypomniał. Uznałem, że resztę mogę powiedzieć na spowiedzi następnym razem.

Data dodania: 2014-09-21 20:42:42, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie wymyślaj na siłę grzechów :)

Data dodania: 2014-09-22 05:06:20, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czasami coś mnie jakby skłania do dziwnych zachowań... Np. wczoraj jak widziałem jakiś kościół z daleka to z obawy przed grzechem (że się nie przeżegnam przed kościołem) się przeżegnałem. I czekałem wtedy na kogoś, a nie chciałem, żeby te osoby widziały to moje dziwactwo... Potem przyszły skrupuły, że wstydziłem się przeżegnać itp.

1. Czy nie grzeszę, jeśli w takich różnych dziwnych sytuacjach się nie przeżegnam / nie zrobię czegoś? Bo ja normalnie mogę się przyznać do tego, że jestem chrześcijaninem. Ale wstydzę się różnych takich dziwnych sytuacji.

2. Czy mogę bez grzechu wykorzystywać nielegalnie oprogramowanie do celów edukacyjnych?


Aha, i czy bycie na imprezie w klubie nie jest grzechem? Bo coś zobaczyłem odnośnie zagrożeń duchowych - "dyskoteka techno", czy jakoś tak.

Data dodania: 2014-09-27 12:49:23, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Grzechy z przeszłości to silna pokusa ;)
One już były, Bóg przebaczył, jeśli chcesz żyć z Nim

Data dodania: 2014-09-27 13:49:48, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Boję się popełnienia tego grzechu - zazdroszczenia lub nie życzenia komuś łaski Bożej. Bo czasami mam w sobie takie jakby uczucie zazdrości itp. odnośnie do innych. Ale staram się na przekór temu uczuciu myśleć: chcę życzyć temu człowiekowi zbawienia, spotkajmy się w Niebie. Choć chyba jest to sprzeczne z tym uczuciem... Jak to jest? Co właściwie robić, żeby tego grzechu nie popełniać, mimo takich odczuć?

Data dodania: 2014-09-28 12:03:34, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli odczuwam do kogoś niechęć z jakiegoś powodu, to odmawiam "Ojcze nasz" lub "Zdrowaśkę" :-)
Ale skoro nie chcesz tego uczucia, to uważam, że wszystko OK
Nie bój się tak ;) Jeśli kochasz Boga i ufasz mu, to jest On przy Tobie :)

Data dodania: 2014-09-28 17:33:33, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzisiaj na Mszy Świętej miałem takie uczucie, że to trochę niesprawiedliwe (coś w rodzaju, że grzesznicy będą przede mną iść do zbawienia, czy jak to nazwać). Nie chcę tego uczucia i chcę życzyć zbawienia nawet nieprzyjaciołom i największym grzesznikom... Ale ostatecznie nie przystąpiłem do Komunii Świętej, bo się obawiałem, że nie mogę - to było z powodu tego uczucia. No i miałem jeszcze inne niepewności.

Data dodania: 2014-09-28 21:36:50, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No nie pojąłeś o co Jezusowi chodziło...a chodziło o to że ci ludzie którzy mniemają się za bogatych na tym świecie są pyszni w swoim zaślepieniu szczęścia nie wejdą do Królestwa Niebieskiego pierwsi lub wcale



Data dodania: 2014-09-29 00:46:32, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Aczkolwiek nie chodzi jedynie o bogactwo materialne czy intelektualne

Data dodania: 2014-09-29 09:10:11, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zauważyłem, że moja religijność od jakiegoś czasu opiera się głównie na strachu. I ostatnio na Mszy miałem też taką niepewność związaną z wolą Bożą. Otóż chciałbym (a przynajmniej chciałem) studiować na pewnej prestiżowej uczelni. Ale... to może nie być do końca zgodne z wolą Boga. To mogłoby się dla mnie stać źródłem pychy (którą i tak już czasem grzeszę). No i niełatwo mi było szczerze powiedzieć "bądź wola Twoja", ze względu na tamtą uczelnię. M.in. z tej właśnie niepewności nie przystąpiłem do Komunii Świętej - że do końca może nie zgadzam się z tą wolą Bożą. A podczas modlitwy "Ojcze Nasz" powiedziałem "bądź wola Twoja" (to chyba nie było tak, że skłamałem, ale pewności nie mam - chyba chciałem jakoś przystać na wolę Bożą). Jak to jest? Mam się spowiadać z czegoś takiego?

Co myślicie o woli Bożej?

A dzisiaj wychodząc z naszą klasą z kina wyszliśmy blisko bazyliki, a ja się nie przeżegnałem... Ze wstydu. Pytanie, czy ja mam to uznawać za grzech, czy za dziwactwo i tego nie robić - no bo byliśmy w pewnej odległości od bazyliki (może nie aż tak dużej), no i to mogłoby wyglądać trochę dziwnie, jakbym się tam wtedy przeżegnał. Potem jeszcze jak przechodziłem ze znajomym obok pewnego kościoła to też się nie przeżegnałem. Kurczę, mogę przystępować do Komunii Świętej po czymś takim? Wolałbym narazie nie latać do spowiedzi.

Data dodania: 2014-09-30 17:22:31, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

a wiesz co to jest spowiedz powszechna na mszy świętej?

Data dodania: 2014-09-30 18:42:08, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Podczas spowiedzi powszechnej mogą zostać odpuszczone grzechy lekkie.

Data dodania: 2014-09-30 20:11:52, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

a Twój grzech w tej materii ja widzę jako lekki:)

Data dodania: 2014-09-30 20:30:48, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Hymm... Postaram się przystąpić do Komunii Świętej w pierwszy piątek miesiąca albo w niedzielę. Oby było to godne. Dzięki za odpowiedź.

Data dodania: 2014-09-30 21:19:37, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No i przystąpiłem. Chociaż miałem jeszcze różne wątpliwości czy mogę (że np. śmiałem się z czyichś nieskromnych żartów). Ale boję się, że nie życzyłem komuś łaski Bożej / zazdrościłem jej, choć staram się nie dawać na to przyzwolenia woli. I że przyjąłem Komunię Świętą świętokradzko.

Data dodania: 2014-10-05 20:27:14, autor: Anonymous

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Gratuluję :) Tak trzymaj!

Data dodania: 2014-10-06 22:21:56, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica