Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: grzech?

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Czy jeśli koleżanka mnie bardzo zdenerwuje, może i bez powodu, ale jednak będę wściekła w myślach, nie będę starała się opanować tych emocji, a mimo to nie powiem jej o tym, jedynie przez tę chwilę nie będę się, albo odpowiedzi na jej pytania ograniczyć do minimum (= nie powiem jej nic przykrego, nie nakrzyczę na nią) to mam grzech? Czy taka chwilowa wściekłość w myślach, nad którą nie staramy się zapanować jest grzechem?

Data dodania: 2014-12-05 21:50:25, autor: lala

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie. Emocje nie są grzechem, tylko korzystanie z nich nieodpowiednie może nim być.

Data dodania: 2014-12-06 09:02:04, autor: tylko ja

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję, gdy przeczytałam Twoją odpowiedź bardzo się ucieszyłam! :D
Jednak znów nachodzą mnie kolejne wątpliwości.
Jakiś czas temu ekran w telefonie zaczął mi jakoś tak ciężko chodzić. Tata powiedział, że musiałam go gdzieś za bardzo ścisnąć, mimo tego postanowiliśmy do oddać na gwarancję (nie obejmowała uszkodzeń z winy użytkownika).
Na ekranie zrobiły się takie dwa małe bąbelki pod folią ochronną - tata mówił, że to dlatego, że go za bardzo zgniotłam. Postanowiliśmy nie zdzierać folii, bo nie wiedzieliśmy, czy to zrobiło się na ekranie, czy może rzeczywiście tylko pod folią.
Szczerze mówiąc nie wiem gdzie mogłabym go tak mocno ścisnąć, chyba, że w ciasnych spodniach, do których kieszeni wchodził naprawdę ciężko.
Dzisiaj odebrałam telefon, nic nie zapłaciłam.
Czy oszukałam ich w ten sposób i mam grzech?

Data dodania: 2014-12-06 16:43:30, autor: lala

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Daj spokój :)

Data dodania: 2014-12-06 17:41:52, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica