Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: waga grzechu

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Przypomniała mi się pewna sytuacja z czasów kiedy byłam jeszcze w liceum ok 6-7 lat temu. Kupiłam soczek i napił się z mojej butelki taki znajomy, kórego obie z moją przyjaciółką uważałyśmy za przepraszam za wyrażenie -obleśnego. No i ja brzydziłam się ten sok dopić. Zapytałam moją przyjaciółkę czy chce (ale jej nie powiedziałam, że on pił). Wiedziałam, że jakby wiedziała to by się brzydziła, a soku było mi szkoda. Wypiła ten sok. Potem mi było głupio - ’sok za kilka złotych ważniejszy niż przyjaciółka’, ’ona by mi tak nie zrobiła, trzeba było ten sok po prostu wyrzucić’. Nie zrobiłam tego na zasadziej świństwa, nie chciałam jej dokuczyć ani nic, to nie było jakoś z premedytacją, nie chciałam jej krzywdy zrobić, a wyszło takie świnstwo. Jakoś tak głupio wyszło. Kochałam i kocham moją przyjaciółkę, bywało między nami różnie, ale trzymamy sie tyle lat razem. Wiem, że jak było się nastolatkiem to czasami się durnym było i pomyślało dopiero po zrobieniu czegoś. Ostatnio przeprosiłam moją przyjaciółkę za to wszystko co było złe między nami, za obgadywanie, zazdroszczenie, nie bycie do konca fair itp. Ale o tym incydencie nie powiedziałam wprost, bo strasznie mi wstyd za to, zresztą nie wiem jakby zareagowała, a nie chcę jej stracić, bo jest mi droga. Nie chcę ranić ani jej ani siebie za taką głupotę sprzed lat. Wiem, że to grzech ta sytuacja cała. Myślicie, że teraz muszę jej o tym wprost powiedzieć? Czy to grzech ciężki?

Data dodania: 2015-01-26 18:20:23, autor: nowa1990

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Daj spokój. Co to to da to gadanie? Jak chcesz to powiedz, ale moim zdaniem info zbędne. Swoją drogą piękna ta Wasza przyjaźń :)

Data dodania: 2015-01-26 18:25:14, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Też tak sądzę. Było mineło, w kazdej relacji bywają wzloty i upadki, ale wiemy, że zawsze mozemy na siebie liczyć. Tylko jakos taki mi głupio za ten sok. Ona mnie bardzo wspiera w chorobie i tym bardziej mi głupio, ale po prostu nie chciałabym teraz psuć taką głupotką z przeszłości tego co jest dobre. Do tej pory jestem na siebie za to zła i głupio mi za to. Szkoda, ze człowiek kiedyś nie miał takiego rozumu jak teraz. Czy to ciężki grzech?

Data dodania: 2015-01-26 18:53:20, autor: nowa1990

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No właśnie, czasami takie rzeczy mogą zwyczajnie wszystko zepsuć. Nie wyciągaj starych brudów, było minęło, nie stało się nic na tyle poważnego, żeby do tego wracać. Szczerze powiedziawszy to nic poważnego. Możecie na siebie liczyć i to najważniejsze. No i zdrowia. Mam nadzieję, że to nic poważnego.

Data dodania: 2015-01-26 18:58:15, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica