Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: jak się spowiadać

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Już długo zwlekam bo nie wiem jak to dobrze zrobić bo:
- od dłuższego czasu miałam tyle niepoukładanych spraw, że chodziłam z kartką, ale ten etap (co za ulga :D) mam już za sobą :) tylko że:
- z pamięci też chyba głupio mówić bo trzeba się uczyć grzechów (kiedyś tak robiłam ale to też raczej coś nie tak)
i nie wiem bo ani kartka ani na pamięć
niby mogłabym tak sobie zapisać w rach. sumienia grzechy i przeczytać pare razy sobie i powiedzieć potem to co pamiętam, ale wiem że tak zapomnę chyba połowę.. i znowu będę miała "niepoukładane sprawy" bo znów powtarzaj i zastanawiaj się co powiedziałaś..
mogłabym też sobie pomyśleć i powiedzieć to co miałam w głowie w czasie rach. s. w myślach, ale to też dla mnie takie niepełne bo wole wziąć jakiś rach. np. z internetu i zapisać, ale jak mam zapisane to muszę to zapamiętać lub przeczytać i koło się zamyka. Co powinnam zrobić lub co robicie żeby był dobry rach. s. a przy tym odpowiednie powiedzenie tego? :)

Data dodania: 2015-07-06 17:10:10, autor: nat

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Najlepiej jak każdy znajdzie rachunek sumienia i sposób najlepszy dla siebie. Po to, abyśmy też potem, przy samej spowiedzi, skupiali się nie tyle na samej technice, co na wyznaniu grzechów.
Może napiszę jak ja zazwyczaj to robię. Podczas samego rachunku sumienia, spisuję grzechy i te wszystkie okoliczności z nimi związane, ale nie dlatego, żeby potem iść z tą kartką do spowiedzi czy się tego uczyć. To pomaga w jakimś ułożeniu, uporządkowaniu, daje możliwość zrobienia odniesień, zobaczenia, co było moim największym złem czy słabością, często jedno wynika z drugiego. I tego też staram się trzymać podczas samej spowiedzi, zaczynając od powiedzenia tego, co najważniejsze. Wtedy nawet jeśli zapomnę poruszyć jakieś mniej istotne sprawy, nie jest to już jakimś wielkim problemem.

Data dodania: 2015-07-06 19:34:53, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzięki :* to prawda dobrze zacząć od tego co najważniejsze i wtedy jak się zapomni lekkie to nic nie szkodzi (bo chyba myślałam, że jak już coś zapisałam to muszę wszystko z tego powiedzieć bo wolałam się tego pozbyć bo w tych lekkich jakieś większe zło myślałam, że mogło być, ale w końcu to dalej grzechy lekkie więc nie trzeba się martwić, że się nie powiedziało). Może trochę ciężej będzie mi to zastosować jak naprawdę coś zapomnę, ale dobrze wiedzieć i uzmysłowić sobie tą rzecz. Dziękuję :) to chyba idealna rada, która może pociągnie mnie do zrobienia postępów :***

Data dodania: 2015-07-07 11:56:59, autor: nat

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

:))))

Data dodania: 2015-07-07 17:37:25, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica