Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Dylemat

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Szczęść Boże mam pytanie ponieważ mam ogromną nerwicę natręctw która w ostatnim tygodniu się zwiekszyła różne bluźnierstwa i złorzeczenia przeszły przez moją głowę niszcząc mnie nie mogłem nawet spać musiałem brać tabletki żeby zasną najgorzej zaatakowały mnie na ostatniej Mszy Świętej przed którą poszedłem do Spowiedzi Świętej .Teraz wydaje mi się że popełniłem grzech ciężki bo już nie mogłem tego wytrzymać i moje pytanie jest czy jeśli wszystkiego szczerze żałuję z miłość i do Boga to musze iść do spowiedzi czy nie bo jak pójdę to i tak w ciągu Mszy Świętej będzie to samo miałem też myśli żeby na jakiś czas zrezygnować z Komunii Świętej i odpocząć trochę psychicznie ale ja nie chcę odpuszczać błagam pomocy proszę o szybką odpowiedz

Data dodania: 2017-07-29 15:21:42, autor: malysow

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Grzech ciężki = ciężka materia + świadomość + dobrowolność

Data dodania: 2017-07-29 16:19:45, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

tak jak powyżej... choroba, to choroba... trzeba z tym żyć i grzechu się nie doszukiwać.

Data dodania: 2017-07-29 20:38:42, autor: x. Łukasz Turek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dobrze w tej sytuacji trzeba pomóc zerwać z chorobą.
1. Nie popełniasz grzechu - żadnego.
2. Ale to nie jest ważne w tym momencie, ważne jest to, aby z chorobą zerwać. Nie chcę tutaj nikogo obrażać, ale jeśli ma to charakter nerwicy natręctw na tle religijnym, to psycholog również nie pomoże.
3. Najpierw trzeba rozpoznać chorobę i rozłożyć ją na części pierwsze:
a) dlaczego ona się wzmacnia i jest ogromna?
b) kiedy przestaje przybierać na sile?
4. Otóż ciągła analiza, czy jakiś akt jest grzechem będzie się ciągnąć w nieskończoność, a i tak na końcu wyjdzie, że grzechu nie masz. Najważniejsze jest to, aby temu zaradzić.
5. Nerwica przybiera na mocy tylko z dwóch powodów, które mają byt równocześnie jest to:
a) skupienie
b) lęk
6. Nerwica wzmacnia się dlatego, że nadałeś myśli większą wartość niż innym. Zamiast je zignorować, to Ty je dowartościowałeś - Czym? Twoim analizowaniem, skupieniem i lękiem. Zrób dwa proste ćwiczenia, kiedy pojawi się kolejny atak natręctw. Wywołaj w twojej głowie obraz np. Słońca i porównaj te obrazy. Test ma celu, abym mógł Ci pokazać, że owe Słońce nie ma charakteru obsesyjnego - Dlaczego? Ponieważ jest dla Ciebie obojętne i się nad tym nie skupiasz.
7. Każdą tezę ignoruj. Nie bój się ich - one nie są twoje. To jest zwyczajny ruch twojego umysłu. Nadałeś czemuś wartość, no to się to pojawia...
8. Nerwica natręctw ma to do siebie, że pojawiają się kompulsje - jak one wyglądają u Ciebie, nie wiem, ale domyślam się, że jest to analizowanie aktu.
9. Moje zalecenia:
a) Nie bierzemy już tabletek.
b) Ignorujemy wszystko, czego nie chcesz. Odradzam nawet mówić akty strzeliste, ponieważ to również nada wartość myślom. Nic z nimi nie robimy.
c) Jako, że to z początku będzie trudne, to musimy podmienić obrazy myślom lub je wyciszyć, DLATEGO:
- po każdej myśli, aby się trochę uspokoić nalegam, abyś wziął jeden głęboki oddech, dlaczego? Ponieważ to usunie skupienie na owej treści, a ignorancja przyczyni się do usunięcia wcześniej nadanej przez Ciebie wartości myśli.

KIEROWNICTWO DUCHOWE
„Co chce choroba (nerwica natręctw)? - mówi Pan Jezus
Choroba chce abyś to analizował, rozważał i wykonywał ciągle te same czynności. Kiedy tego nie czynisz jest niepokój, lęk oraz wątpliwości czy wystąpił grzech.
Jak to Panie Jezu rozeznać?
Jeśli zgrzeszyłbyś to pojawiłaby się skrucha i żal oraz pewność, że taki akt miał miejsce w twoim życiu. Zaś „ty” masz potrzebę analizowania. To jest pewność, że nie było grzechu. Grzech lekki jak i ciężki ma to do siebie, że ty masz pewność, że dany akt zaistniał a ty miałeś w tym upodobanie i angażowałeś się przy tym. Wątpliwości mogą powstawać przy ocenie wagi grzechu.

„Po co brudzić sobie mieszkanie?” – Duch Święty
Mistrzostwo świata. Powiedz bracie po co nad tymi natrętnymi myślami długo rozważać – ich przyczynę, czy okoliczności.
Nerwica natręctw ma to do siebie, że myśli natrętne są niedobrowolne, a sam ich charakter dla odbiorcy jest obrzydliwy. To znaczy, że automatycznie ta myśl nie jest grzechem. Brak upodobania i dobrowolności zwalnia cię z winy moralnej, więc czemu się nad tym zastanawiać. Przez ignorancję i obojętność, żadna zła myśl nie jest grzechem. Przez ignorancję i obojętność unikasz, czy też walczysz z chorobą – w tym wypadku nerwicą.




Data dodania: 2017-07-30 16:52:27, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Kolejne mądre zdania. Je niestety mam problem z bluźnierczymi myślami i żeby ich unikać zaczęłam, gdy nadchodzą, powtarzać dobre rzeczy na Boga. I tym sposobem prócz obsesji mam już kompulsję... :(
Tazel, Ty to piszesz z własnego doświadczenia, czy skąd jest w Tobie tyle mądrości?

Data dodania: 2017-07-30 20:04:16, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Kiedyś miałem problem z bluźnierczymi myślami, ale u mnie początkowo był to atak typowo demoniczny. Rozbroiłem to nauką Ojców Kościoła. Później miałem taką typową nerwicę i znowu z pomocą Pana Boga w krótkim czasie takie obsesje uległy destrukcji. Co do wiedzy, to nauka czysto psychologiczna jak i teologiczna. Miałem i teraz nawet zdarza mi się miewać wątpliwości, co do grzechu, dlatego postanowiłem studiować tą tematykę, aby nigdy w życiu nie mieć już żadnych wątpliwości i nie rozpaczać. Teraz już jest całkiem dobrze :).
A co do twojej sytuacji:
Powtarzanie dobrych rzeczy na Boga sprawdza się kiedy mamy pokusy lub po prostu chcemy Go uwielbić. Lecz tam, gdzie nie ma pokusy (bo owe bluźniercze myśli) pokusą nie są, nie należy nic robić/mówić, ponieważ gdy to robimy, to jest to bardzo niebezpieczne i niewskazane. Jak wiemy diabeł podsuwając pokusę próbuje podać ją w elegancki sposób, aby nam się spodobała i abyśmy mogli się nią rozkoszować. Tutaj mamy problem czysto psychologiczny. Dlatego zło trzeba ignorować, a dobro rozniecać, bo inaczej się pokaleczymy. Powinieneś dążyć do tego, aby w twoim umyśle pojawiały się obsesyjne myśli, ale takie, które nie sprawiają Ci przykrości, nie dręczą Cię.


Data dodania: 2017-07-30 20:31:26, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czyli jaka jest recepta na takie myśli? Boje się pozwalać im pojawiać się w głowie, bo boję się, że zgrzeszę, a im bardziej się boje tym bardziej nadchodzą. Więc powtarzam sobie różne dobre rzeczy na Boga i bluźnierstwa są silniejsze.
W ogóle u mnie nerwica posunęła się do tego stopnia, że boję się, że mogę trafić do piekła. Pojawiają się wątpliwości co do odpuszczenia grzechów i niemal rozpacz. A wtedy wątpliwości co do rozpaczy i nowy strach. I tak w kółko. Nie umiem przerwać tego błędnego koła. Było lepiej. Ale przyszła taka myśl, że popełniłam grzech, którego Bóg mi nie wybaczy. I ja wierzę w Boże Miłosierdzie, ale przez tą myśl zaczęłam analizować dawne sytuacje i wrócił niepokój i strach o zbawienie. Chce wierzyć, staram się opierać na bogu ale wtedy przychodzą te myśli niepokoje.

Data dodania: 2017-07-30 21:54:19, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie masz nic robić. Skupienie jest największą porażką. Tutaj nie chodzi o to, abyś był w gotowości. A myślisz, że Pana Boga takie coś rusza? Jego Serce Współczucia nachodzi ból, że tak się temu poddajesz.
1.Nie masz się tego bać, ale tu nie chodzi o to, abyś im pozwalał. To nic nie da. Tutaj chodzi, aby myśli miały małą wartość. Tutaj chodzi, abyś wziął głęboki oddech po pojawieniu się tego - to obniży skupienie i lęk, a przez ignorancję zmienisz myśli wartość. Kilka takich podejść i automatycznie jesteś zdrowy :).
Teraz zdefiniuję Ci ignorancję w duchowości chrześcijańskiej.
IGNORANCJA - w chrześcijaństwie może sprowadzić na człowieka grzech lub zasługę. Bowiem ignorancja oznacza, że dany akt lekceważysz. Jeśli coś lekceważysz, to oznacza, że nie chcesz się w coś angażować, nie masz w czymś upodobania. Przykładowo widzimy na ulicy umierającą osobę, jeśli ją zignorujemy sprowadzamy na siebie grzech, bowiem nie chcieliśmy angażować się w udzielenie jej pomocy... Nastąpił brak upodobania w udzieleniu pomocy, bowiem zignorowaliśmy umierającą osobę.
Analogicznie jest z bluźnierstwem. Mi nie chodzi, abyś w głowie oglądał te myśli, lecz o to, aby po pojawieniu się ich je zlekceważył. Dlatego ignorancja będzie świadczyć, że nie masz w nich upodobania, a jak wiesz, jeśli nie mamy w treści niemoralnej upodobania, to i nie ma grzechu. Więc niczego nie analizuj. Zajmij się czymś innym. Bożego Czasu!
2. Nie mówimy aktów strzelistych, nic nie robimy. Jeśli tutaj mnie nie posłuchasz, to będzie ciężko. Jeśli mówisz akt strzelisty, to dalej jesteś skupiony na tej myśli. Znaczy można mówić akt strzelisty, ale wtedy nie wracaj już tam myślowo (analizując to). Jeśli po mówieniu aktu strzelistego, będziesz tam wracał, to i tego nie mów.
Dziękuj Panu Bogu na modlitwie, mów akty strzeliste przy pokusie. To jest choroba, to trzeba leczyć - Jak? Czystą ignorancją. Pana Boga proś o łaskę cierpliwości. Módl się do Pana Boga Ducha Świętego, aby zniszczył ból po zaistnieniu tych myśli. A Matkę Bożą, aby pozwoliła Ci się wyciszyć.
3."boję się, że mogę trafić do piekła. Pojawiają się wątpliwości co do odpuszczenia grzechów"
Bywa, że mamy wątpliwości, ale one nie są grzechem. To miłosierdzie i krew Pana Jezusa ożywia twojego ducha. Pan Jezus pragnie Ci wszystko wybaczać, On chce tylko, abyś Go kochał, a kiedy upadasz żałował. Jeśli zawsze żałujesz za swoje upadki, to nigdy nie trafisz do piekła.
4. Bożego Czasu!

Data dodania: 2017-07-30 22:40:52, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wielkie dzięki :) Niech Ci Bóg błogosławi za to co robisz ;)

Data dodania: 2017-07-31 09:10:54, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Mam tylko jeszcze jedno pytanie - na czym polegają te wątpliwości co do odpuszczenia grzechów?

Data dodania: 2017-07-31 11:19:08, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Napisałam Ci wiadomość prywatną

Data dodania: 2017-07-31 11:53:45, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica