Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Pytanie

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Jestem z synem na wczasach i była ostatnio taka sytuacja że synek chciał poprawić sobie buta i usiadł na kawałku murka przy drodze. Dodam że to w górach obok tego murka były stare drzwi chyba do garażu i dom jednak to boczna droga i posesja nie jest ogrodzona. Kiedy mój synek usiadł spory kawałek tego murku odpadł od reszty i ledwo syn uciekł żeby nie zmiażdżyło mu stopy. Sądzę że ten murek a właściwie kamień był taki już wcześniej bo nie sądzę żeby mały chłopiec zwyczajnie siadając mógł go odłamać ale mam pytanie czy przez to że poszliśmy dalej i nie zgłosiłam tego właścicielowi mam grzech ciężki. Do końca wczasów jeszcze trochę nam zostało mijamy ten dom codziennie i kamień jak leżał tak leży. Czy jest w tym moja wina i czy nie zgłaszając właścicielowi mam grzech jakikolwiek?

Data dodania: 2017-07-31 17:51:44, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Szkoda była niewielka, więc grzechu ciężkiego nie ma. Woli niszczenia też nie było, więc nie masz tu grzechu. Syn nie zrobił tego celowo. A że nie zgłosiłaś właścicielowi - to raczej nie jest grzech.


Data dodania: 2017-07-31 22:04:01, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Niebieska, wysłałem do Ciebie wiadomość prywatną, ponieważ się o Ciebie martwię. Jeśli będziesz miała czas, to proszę, abyś odpisała.

Data dodania: 2017-07-31 22:34:24, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica