Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Książki o wampirach, upadłych aniołach itp. Co z nimi zrobić

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam. Mam na pólkach zalegające książki nt. wampirów, wilkołaków, upadłych aniołów itp. Kiedyś czytałam tego książki, typu " Zmierzch", "Pamiętniki wampirów", książki o upadłych aniołach (gdzie je wtedy żadnej demoniczności w tym wszystkim nie widziałam, najczęściej te postaci jawiły się raczej jako trudni chłopcy, trochę straszni, pogubieni, ale w środku dobrzy i mający wyższe uczucia) i inne. Nie wiem czy miały one na mnie jakiś wpływ czy nie. Raczej starałam się do tego podchodzić z dystansem, jak do fikcji literackiej.
Teraz chciałabym tych książek się pozbyć. I sama nie wiem co z nimi zrobić. Bo z jednej strony nie chcę się wszędzie zła doszukiwać, ale z drugiej trudno mi je teraz nazwać pozytywnymi. Więc nie chciałabym komuś szkodzić odsprzedając książki czy oddając je do biblioteki. Czy jeśli je komuś oddam to będę szerzyła zło?
Trudno mi wyobrazić sobie, by je wyrzucić, jednak to książki i nauczona jestem szacunku do książek. Zresztą ze śmietnika też mogą trafić w czyjeś ręce. Co z nimi więc należy zrobić? Ma ktoś jakiś pomysł? Nie chcę ich mieć zajmują tylko miejsce i zbierają kurz

Data dodania: 2017-10-14 13:05:48, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli są niepotrzebne, zajmują miejsce, a Ty masz mnóstwo wątpliwości, to je poprostu wyrzuć lub spal.

Z Bogiem.

Data dodania: 2017-10-15 03:18:01, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica