Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Godzinki

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Proszę o odpowiedź na następującą wątpliwość - postanowiłam sobie w Adwencie uczestniczyć w Roratach i Godzinkach - jeżeli w danym dniu ich nie ma, odmawiam je w domu, czasem organista nie zdąży odśpiewać w całości, więc również odmawiam sobie w domu. Wczoraj była taka sytuacja - wiem, dziwnie to brzmi - ale nie pamiętam, czy w Kościele odśpiewano w całości przedostatnią część Godzinek ("Błogosławmy Panu..."). Moja wątpliwość dotyczy ważności tej modlitwy w związku z moim postanowieniem? Czy to się "liczy", czy też powinnam odmówić dodatkowo?

Data dodania: 2017-12-12 20:07:52, autor: MałgorzataM

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bóg nie rozlicza nas skrupulatnie z każdego słowa. My to robimy. On nas kocha. I rozumie.
Więc jak najbardziej się "liczy". Boga cieszy twoje pragnienie, chęć spotkania i rozmowy. Twoje wyrzeczenie też jest cenne, a Bóg ceni Twe intencje i nie jest drobiazgowy. Zapomnisz, nie dopowiesz, uśniesz, powiesz w pośpiechu (bo np. byłaś zmęczona) - dla Boga każda modlitwa ma wartość. Każda jest dobra.

Data dodania: 2017-12-13 20:42:48, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Strasznie mnie to męczy, u nas w Kościele jest czasem "na czas" więc zdarza się coś skrócić, a jeżeli akurat dodatkowo się zamyślę to później nie pamiętam czy w końcu modlitwa była w całości czy też nie, no i nakręcam się iż nie wypełniam postanowienia. Dzięki za uspokojenie, że jest ok.

Data dodania: 2017-12-13 21:29:15, autor: MałgorzataM

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica