Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Dobra spowiedź pomóżcie

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam tak mi się teraz przypomniało że w przeszłości wyznalem na spowiedzi grzech trochę zbyt ogulnikowo bo zamiast powiedzieć że wspolzylem przed ślubem to powiedziałem że popełniłem nieskromny czyn z dziewczyną nie chciałem nic zataic tylko wydawało mi się że to wystarczy a teraz człowiek im starszy tym bardziej widzi swoje błędy pytałem nawet dwóch księży tak po za spowiedzia czy taka forma była dobra powiedzieli ze moglem powiedzieć jaśniej ale taka forma też była dobra (jeden ksiądz powiedział że zbyt ogólnie to by było jak bym powiedział że zgrzeszylem przeciwko szóstem u przykazania to to by było ogulnikowo a drogi że dużo ludzi spowiadam sie w taki sposób jak ja to wtedy zrobiłem) więc dałem sobie spokój na jakoś czas ale ciągle to wraca do mnie czy wystarczająco jasno się wyrazilem

😟 nie chciałem nic zataic już nie popełnienie takiego błędu więcej ale ciągle się zastanawiam czy ta spowiedź była ważna a było już to kawałek czasu temu co myślicie o tym bo ja juz trzeciemu księdzu nie chce tym głowy zawracać a pan Bóg jest dla mnie bardzo ważny w moim życiu i chce wiedzieć że wszystko jest ok
Ostatnio w ogulnie dużo myślę o spowiedzi ach z przeszłości i widzę że teraz zrobił bym dużo zeczy inaczej lepiej dokładniej co o tym myślicie..

Data dodania: 2017-12-13 17:16:26, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bóg patrzy na spowiedź, na to jak coś robiłeś z punktu, w którym byłeś wtedy. Nie teraz. Teraz jesteś starszy, mądrzejszy, patrzysz inaczej, ale to nie ma znaczenia w ocenie dawnych spraw. Liczy się Twoja zdolność wtedy. Nie dziś. Dzisiejsza wiedza i zdolności dotyczą dnia dzisiejszego. Wtedy postępowałeś tak jak umiałeś. I w ten sposób Bóg patrzy na Twoje spowiedzi, na Twój żal... Liczy się jak było wtedy.

Jeśli rzeczywiście nie chciałeś zataić i myślałeś, że dobrze to ujmujesz to myślę że spowiedź jest ważna. Bo to Bóg jest źródłem Miłosierdzia i gdy szczerze przychodzisz to to Miłosierdzie Cię ogarnia. Gdy coś się zmienia w Twoim myśleniu to dawna spowiedź nagle nie staje się nieważna. Bo Bóg nie cofa przebaczenia. Jeśli to było szczere to wszystko jest ok. Bóg wiedział co masz na myśli, wiedział, że mówisz grzech ten tak jak umiesz i wybaczył Ci grzech współżycia.

Gdy szczerze przychodzimy to Bóg wybacza całkowicie, nawet to czego nie dopowiemy (nieumyślnie oczywiście), nieumiejętnie nazwiemy czy zapomnimy. Spowiedź jest w takim wypadku ważna i całościowa.

Jeśli Cię to gryzie to po prostu wyspowiadaj się z tego. Powiedz jak było i tyle. Potem zostaw to Bogu. On Cię kocha.


Data dodania: 2017-12-13 20:50:15, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wiedziałem że mogę nazwać to wprost współżyciem przed ślubem ale w książce do nabożeństwa znalazłem to określenie nieskromny czyn z dziewczyną i tak wyznalem uznałem że jak będzie źle to może ksiądz dopytać.
Byłem właśnie ostatnio u spowiedzi generalnej która zaproponował mi ksiądz z którym rozmawiałem i powiedziałem na niej już bez kombinowania że wspolzylem przed ślubem ale nie wspomniałem jakoś o tym że kiedyś wyznalem ten grzech w innej formie.
Dlatego nadal mam wątpliwości czy ta spowiedź generalna była dobra z, szykowalem się do niej 3 dni a mimo to nadal rozmyślań czy wszystko dobrze wyznalem naprawdę chcę już mieć to za sobą. Dodam że spowiedzi trwała godz trafiłem na bardzo wyrozumialego księdza zdacydiwalem się na taką spowiedź bo teraz jestem starszy i widzę że moje spowiedzi, mlodosci byly szczere ale takie jakies wyklepane na pamięć zawsze te same grzechy wyznane ogulnikowo najlepiej księdzu który nie będzie się czepial a pan Bóg gdzieś mi zginął w tym wszystkim teraz dopiero widzę że spowiedz to nie otwarcie się przed księdzem a przed Jezusem kiedyś tak tego nie traktowalem i to był błąd ciągle zamartwiam się że moje spowiedzi i komunie były swietokradzkie mówiłem o tym księdzu że mam takie wątpliwości to odpowiedział że napewno były dobre a co jeśli ksiądz źle, zrozumiał może ja coś pokrecilem nie mam ani pewności że źle się kiedyś spowiadam ani że dobrze już nic nie wiem już sam nie wiem gdzie szukać pomocy jak się spowiadac, żeby było dobrze żeby idąc do komuni św. Nie bać się że przyjmę Pana Jezusa świętokradztwo ciężko mi z tym.
😟

Data dodania: 2017-12-13 22:14:46, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wszystko co tu opisujesz wygląda na problem skrupułów. Zamartwianie się o byłe spowiedzi i Komunie, roztrząsanie czy dobrze ksiądz zrozumiał, czy Ty dobrze powiedziałeś itd. Może trudno Ci w to uwierzyć ale to są typowe objawy skrupułów. I jest kilka osób na forum, które tego doświadczają.

Czy na spowiedzi generalnej celowo nie wspomniałeś, że kiedyś wyznałeś grzech ten inaczej?

Za pierwszym razem nie było to świadome, z tego co piszesz. Myślałeś, że dobrze mówisz. jeśli teraz spowiadałeś się jak najlepiej jak umiałeś to to wystarczy. Celowo tego nie ukryłeś, prawda? Więc jest ok.
Przy następnej spowiedzi powiedz o tym. Ale Twoje Komunie i spowiedzi są dobre. Nie da się przez przypadek popełnić świętokradztwa.

Poza Bóg nie chce byś dzielił włos na czworo. On Cię kocha. On zabiera Twoje grzechy gdy przychodzisz Mu je wyznać. On jest i kocha. Kocha bez granic. I na pewno nie chce byś się zamartwiał, rozdrapywał i analizował. On przyjmuje Cię gdy przychodzisz, daje Ci miłosierdzie i pokój. On jest źródłem miłosierdzia, On jest źródłem łask, któe na Ciebie spływają.

To, że kiedyś nie tak traktowałeś - rozumiem, że dopiero teraz to sobie uświadomiłeś. To tez mogą być skrupuły. Spowiadałeś się jak umialeś, żałowałeś jak umiałeś. To Bóg dał Ci wybaczenie. Kropka. Nie ma tu już nic do roztrząsania. Bóg zapomniał Twe grzechy. On zna Twoje serce i pragnie Ciebie teraz. Zawsze warto się rozwijać iść naprzód, ale nowa wiedza nie zmienia przesżłosci. Ta przeszłosć należy już do Boga. Jemu ją oddałeś w spowiedziach. On to zabrał.

Gdy przygotujesz się do spowiedzi tak jak umiesz, żałujesz i oddajesz Bogu grzechy to On Ci wybacza i wtedy spowiedzi są ważne. I dobre. Bo tak na prawdę szczerę chęci się liczą. To, że czegoś nie dopowiesz czy zapomnisz nie sprawia, że spowiedź jest nieważna. Byłaby taka gdy ktoś celowo, świadomie, czegoś nie mówi, choć wie, że powinien, że trzeba, gdy ktoś planuje, że coś ukryje, gdy wie, że ukrył celowo i przyjmuje Komunie mając tą wiedzę. Wtedy jest świętokmradztwo.

Gdy jest szczerość, to przychodzi Miłość. Wpuszczasz wtedy Boga do swojego serca i On daje Ci wszystko - Miłość. I spowiedź jest wtedy idealna. Bo to Bóg przyjmuje twoją szczerość, Twoje niedomagania, nieumiejętnosć spowiedzi, On to bierze - Bóg - więc spowiedź jest dobra!

Gdzie szukać pomocy?. U Boga. Starać się Mu ufać i pamiętać, że On Cię kocha, a nie czyha na Twoje upadki by Ci je wytknąć. On czule patrzy na Ciebie gdy upadasz i bez słowa daje Ci rękę i Cię podnosi. On patrzy na Ciebie z Miłością. Stały spowiednik mógłby Ci bardzo pomóc

Data dodania: 2017-12-14 20:40:19, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jak czytam że podczas spowiedzi Bóg podaję mi rękę żeby wstać to mam łzy w oczach że szczęścia.
Nie miałem na celu nic zataic porostu miałem do wybrania dwie formy powiedzieć wprost że wspolzylem albo że popełniłem czyn nieskromny z dziewczyną wybrałem wariant drógi myślałem że skoro w książce do nabożeństw jest tak napisane to taka forma będzie ok wiedzialem o tej pierwszej formie ale myślałem że tak też będzie dobrze teraz widzę że stchorzylem ale chciałem to wyznać nie chciałem nic taic bo wiedziałem że Pana Boga nie oszukał bo on widzi wszystko porostu myślałem że to wystarczy nawet dwa razy na spowiedzi mówiłem ten grzech że nieskromnie żeby mieć pewność że ksiądz to słyszał teraz postąpił bym inaczej pamiętam nawet ze po tym wyznanie że popełniłem czyn nieskromny z dziewczyną wyznalem że stosowałam antykoncepcje i uznałem że ksiądz napewno wie o co chodzi jeśli te dwa grzechy były razem powiedziane.

Ksiądz u którego byłem u spowiedzi generalnej powiedział żebym już nie wracał do grzechów z przed tej właśnie spowiedzi generalnej żebym się odciol od tego i teraz nie wiem czy go posłuchać bo mi się ciągle coś przypomina jakieś nieprawidłowości z przeszłości a to zła forma jakiegoś grzechu a to nie podałem liczby grzechów. Dużo zawdzięczam Panu Bogu mam wspaniała rodzinę dzieci żonę dużo się modlę i chce być z Bogiem szczery teraz nie boję się wyznawac na spowiedzi żadnego grzechu mówię wszystko prosto z mostu tylko ciągle wraca ta przeszłość czy napewno wtedy powiedziałem dobrze.

Data dodania: 2017-12-14 21:09:24, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jak ksiądz kazał nie wracać do przeszłości to nie wracaj. Bóg wybaczył Ci grzechy. On znał Twoje intencje. Człowiek czasem niedomaga, jest słaby, więc czasem coś nie wyjdzie. Ale to nie jest celowe, więc nie jest to grzechem.

Może wtedy wstydziłeś się powiedzieć wprost. Ale wiem, że celowo nie powiedziałeś tego w ten sposób, by coś ukryć. Twoje intencje były dobre. Teraz też miałeś dobre intencje. Więc skoro kapłan kazał nie wracać do przeszłości to nie wracaj. Bóg to wszystko zabrał. On wziął Cię w Swoje ramiona i przytulił do Serca. Teraz jesteś z Bogiem. I ciesz się tym. Ciesz się Jego Miłością.

To, że przypomina Ci się przeszłość, jakieś nieprawidłowości, to też może być objaw skrupułów. A skrupulanci nie powinni grzebać w przeszłości bo będą to robić bez końca.
Nie wiem czy cierpisz z powodu skrupułów, czy też, to są wątpliwosci związane z nawróćeniem, spowiedzią generalna. Też tak może być. Bez wątpienia powinieneś poszukać stałego spowiednika. I słuchać jego rad. Sam Jezus siostrze Faustynie mówił ile dla Niego znaczy posłuszeństwo wobec spowiednika. Więc bądz posluszny tak jak kapłan Ci nakazał.

Bóg jest Miłosierny. On zna nasze niedomagania i słabości. I zna nasze serca. On wie, że Go kochasz, że chcesz z Nim być. I gdy Mu się oddajesz, np. w spowiedzi, to On o wszystkie się troszczy. On, tak jak daleko jest wchód od zachodu, tak Pan nasz oddala nasze grzechy od nas. On je bierze na swój krzyż i to On się tym zajmuje. Bo kocha. On kocha Ciebie. Jezus pochyla się nad Tobą widząc jak cierpisz. Zaufaj i oddaj Mu swoje wątpliwości. On się Tobą zaopiekuje. Bóg Cię kocha i to On Cię prowadzi. Duch Swięty, który mieszka w Tobie jest z Tobą i dba o Ciebie. Bo Bóg nie pozwoli by stało Ci się coś złego. On kocha!

Zawsze gdy szczerze przychodzisz, nawet gdy z powodu Twej słabości, coś w spowiedzi jest nie tak, to w oczach Boga jest super, bo wraca do Niego dziekco, które On tak kocha. I otym pamiętaj, że Bóg Cię kocha. On jest z Tobą w Twych rozterkach. On chce byś spojrzał na Niego. On jest. I Cię kocha. Jesteś w ramionach czułęgo Boga, odwróć wzrok od wątpliwości (pewnie nadal będą, ale zostaw je) i spójrz na Miłosiernego Boga. On Cię nigdy nie potępia! On Cię kocha i pragnie Twego szczęścia, tak jak Ty pragniesz szcześcia Twoich dzieci. Bądź jak dziecko, któe przychodzi do Ojca gdy nabroiło. Ono się przyznaje bo wie, że ojciec go nie odrzuci. I tak jest z Bogiem. Gdy przychodzisz jak dziekco, słaby, poniżony, pragnący powrócić, przychodzisz po ratunek, to Bóg udziela Ci pomocy. On wręcz jak Ojciec bierze Cię na kolana i nie robiąc żadnych wyrzutów wybacza wszystko, ciesząć się, że wróciłeś. A gdy Bóg wybaczyl to nie warcaj do tego więcej. Nawet gdy wątpliwości będa, staraj się ufać. Nawet gdy w wątpliwości wpadniesz to Bóg i tak CIę kocha. I On Ci pomoże. Zawsze możesz liczyć na swojego Boga. On jest. I mówi: "Nie lękaj się, Tyś moim!". Bóg jest z Tobą

Data dodania: 2017-12-15 06:28:50, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A więc tak zrobię żeby nie wiem co nie będę wracał do tego wiem że będzie to trudne ale będę się modlił o laske dobrych spowiedzi i za spowiednika który będzie mnie spowiadal boję się tylko że jeśli nie poruszenie w spowiedziach moich wątpliwości to strach przed nieważna spowiedzia powróci ale zaufam Bogu on wie lepiej ode mnie co mi chodzi i dziękuję za dobrą radę i za dobre słowo dużo dobrego mnie ostatnio spotkało tu na tym forum i że strony księdza który mnie spowiadal nareszcie nie jestem z tym moim problemem sam. A na spowiedź generalna zdecydowałem się z powodu ciągłego niepokoju że moje komunie i spowiedzi były zle, zawsze chciałem wyspowiadac się szczerze bo wiedziałem że pan Bóg zna nawet moje myśli i czyny ale zawsze a to źle określił jakiś grzech w młodości nie wyznalem grzechu bo nie umiałem go nazwać wiedziałem ze zrobiłem źle ale nie wiedziałem jak to nazwać na spowiedzi i nie wyznalem tego grzechu tego chociaż bardzo chciałem i tak cale życie chce dobrze a wychodzi źle. Dzięki wielkie za radę i dobre słowo.

Data dodania: 2017-12-15 10:43:32, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Piszesz,że chcesz dobrze, Bóg to wie i resztę zrobi za Ciebie. On Cię prowadzi. jest z Tobą.

Twoje nastawienie jest odpowiednie. To wystarczy ;)

Powodzenia. Jak będziesz potrzebował to pisz. Staraj się jednak nie wchodzić w te niepokoje. Nie dyskutować z nimi. Bo one są nie prawdziwe. Prawdą jest, że Bóg Cię kocha, Ty Jego, i że jesteś w łąsce Pana. Bóg już Cię zbawił. Należysz do Niego. Zawsze gdy chcesz jesteś Boga. A Ty chcesz :) a to już dużo ;) Z Twoim "chcę" Bóg działa i obdarza Cię łaskami. On da Ci siły na to wszystko, tylko oprzyj się na Nim

Data dodania: 2017-12-16 08:23:44, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Pewnie ze będę pisał bo najgorsze być samym w tym wszystkim.
A ostatnie pytanko kim jest autor odpowiedzi Kapturek.osobo duchowna czy swiecka?bo jestem nowy tutaj jeszcze nie wiele wiem.



Data dodania: 2017-12-16 09:27:34, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jestem osobą świecką ;) zwykłą i zwyczajną. Mam podobne do Ciebie problemy. Więc w pewnym stopniu Cię rozumiem i wiem, co przeżywasz. Ale już pomalutku wszystko się u mnie prostuj ;)

Data dodania: 2017-12-17 13:29:50, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Mówisz że masz podobne problemy ale wychodzisz na prosta jak to robisz z kim rozmawiasz. Mój problem polega na tym że ja już rozmawiałem o tym problemie z księdzem i ksiądz mi powiedział jasno że szóste przekazanie jest tematem wstydliwy dla ludzi co nie znaczy że jak czegoś nie mowia wprost to jest to zaraz zatajenie jest to naturalne wstydzić się mówić o intymnych sprawach ale ważne że chcą to wyznać nawet mówiąc mało dokładnie godzinę rozmawiałem o tym z księdzem przed spowiedzia i powiedział mi że taka spowiedź jest ważna a mimo to nadal mam wątpliwości









Data dodania: 2017-12-17 13:34:52, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Przede wszystkim mam stałego spowiednika, którego muszę słuchać ;) Staram się być mu posłuszna. To wiele pomaga. To jest tak na początku, że trochę ksiądz nas prowadzi za rękę, wskazuje właściwą drogę, nazywa konkretnie sprawy, które ja uważam za grzech, on mówi jak jest. Więc gdy mówi, że coś grzechem nie jest, nie drażę. Z rozmowy z innymi kapłanem (kilku ich po drodze było) poznałam zasady postępowania przy skrupułach. Moje skrupuły związane są z nerwicą natręctw więc tez korzystam z pomocy psychoterapeuty.

Jednak najwięcej nadziei staram się pokładać w Bogu. A było ze mną już bardzo źle. Ponad rok to trwa i czasem mam dość. Bo nikt tego nie rozumie. Miałam kilka dni, gdy czułam w miarę nomalnie. Od paru miesięcy jestem w stanie funkcjonować, a funkcjonowanie to nie jest już katorgą. Choć ciągle nie jest łatwo...

Dużo pomogło mi zrozumienie, że Bóg wcale nie chcę bym roztrząsała sprawy w kategorii grzech ciężki/lekki, spowiedź ważna/nieważna, jestem w stanie łaski uświęcającej/czy nie. On nie chce tej udręki. On chce ufności. Zrozumiałam, że oddawanie spraw Bogu, wątpliwości nie jest zgodą na nie, czy poddaniem się, ale właśnie ufnością i konkretnym działaniem. Chyba żeby z tym wygrać to trzeba się tak jakby "poddać". Przestać się szamotać, rozdrapywać, roztrząsać... a zacząć ufać. Dawać Bogu wątpliwości. być przy Nim. Bo On jest z Tobą zawsze! Kocha Cię! I chce dać Ci Swą Miłość.
Gdy Bogu to się odda to On działa. Choć zdrowienie to proces, ale Bóg jest w nim z człowiekiem.

Warto spojrzeć na Jezusa i pamiętać, że o Niego w tym wszystkich chodzi. A On jest Miłością, więc poradzi sobie z każdym naszym uchybieniem. I On patrzy na nas z łagodnością. Bo kocha. kocha aż po krzyż.

Myślę, że najważniejsze są: ufność (taka na jaką Cię stać, taka obecnie wystarczy),stały spowiednik, Komunia Święta. I pamiętaj, że jest ukochanym dzieckiem Boga, On chce Twego szcześcia, a nie udreki.

Data dodania: 2017-12-17 18:15:53, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Teraz tak rozmyślań czy posłuchać spowiednika i nie wracac do spraw z przed spowiedzi generalnej która naprawdę była szczera ale jak to zrobić jak ciągle mi się przypominają grzechy a przecież jest powiedziane że grzechy ciężkie zapomniane trzeba wyznać na następnej spowiedzi a spowiednik nie kazał wracać i mam taki pat
😕



Data dodania: 2017-12-17 19:17:33, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Sam musisz zdecydować. Nikt nie podejmie za Ciebie decyzji. Ale tak bywa gdy człowiek się stara, naprawia życie, nawraca, to przychodzą wątpliwości i czasem przypominają się stare, nawet absurdalne rzeczy.

Ja kiedyś poprosiłam na spowiedzi o możliwość wyspowiadania się z przeszłości, bo ciągle wydawało mi się, że coś nie tak, ze źle nazwałam grzech itd (a wcześniej dostałam zakaz wracania do przeszłości) i spowiednik mi nie pozwolił. Więc nie grzebię w starych sprawach.

Przeszłość należy do Boga.
Możesz po prostu przy następnej spowiedzi (do tego czasu możesz przyjmować Komunię) powiedzieć o swoich wątpliwościach i spytać czy możesz to sprostować. Jak spowiednik pozwoli to ok. Jak nie to też posłuchaj



Data dodania: 2017-12-18 06:15:12, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zapytam spowiednika tak będzie najprościej.
A teraz takie pytanie jak myślisz jak ktoś dajmy na to 5 lat temu wypowiadał się źle potem przez jakoś czas miał wątpliwości co do ważności tej spowiedzi a potem najzwyczajniej przestał o tym myśleć inastepne spowiedzi odbywał szczerze a robić rachunek sumienia nie pamiętał o tej złej spowiedzi po prostu zapomniał o tym nie wracał do tego wiem że to dziwne i trudne do wykonania ale tak naprawdę zapomniał o tym to czy te jego spowiedzi przez te lata też były zle? Przecież wszędzie pisze ze grzech ciężki zapomniany nie czyni spowiedzi nieważnej porostu gdy ktoś szczerze wyznaje grzechy a otym zapomnieć to taka spowiedź też jest zła bo wszędzie też piszę że jeśli ktoś zatai grzech to pptemrkazdanspowiedz jest nie ważna ale chyba chodzi o to że ktoś jak podchodzi następny raz do spowiedzi i wie że zatai grzech to następna spowiedź też jest zła a jeśli ktoś o tym zapomniał że jego spowiedź była niedobrze odprawiona a potem spowiadal się szczerze..???

Data dodania: 2017-12-18 14:41:45, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zapytam spowiednika tak będzie najprościej.
A teraz takie pytanie jak myślisz jak ktoś jakieś 5 lat temu miał wątpliwości co do ważności spowiedzi i nie drazyl tematu potem przy kolejnych spowiedziach spowiadal. Się szczerze nie myśląc o tej spowiedzi tylko spowiadal się myśląc że jest ok nie wracał to tej felernej spowiedzi a teraz po latach stwierdził że ta jego spowiedź z przed 5 lat była zła to wszystkie spowiedzi automatycznie też są złe?? Mimo że człowiek spowiadal się szczerze.?? Przecież jest napisane że grzech ciężki zapomniany nie czyni spowiedzi nieważnej to jeśli ktoś o tym porostu zapomniał to jakie te spowiedzi były dobre czy zle
Jest też napisanie że po spowiedzi świętokrzyskiej każda następna też jest zła dopóki nie Wyżna się grzechów szczeze to jak to jest...ale to chyba w przypadku kiedy ktoś na każdej spowiedzi wie że powinien wyznać to czego nie odpowiedział wcześniej a tego ciągle nie robi a co jeśli ktoś naprawdę zapomniał nie myślał o tym Wiem że za bardzo draze temat ale jestem ciekaw po prostu taka sytuacja ze człowiek zapomniał o spowiedzi co do której miał wątpliwości chodził przez lata do spowiedzi wszystko mówił szczeze a po latach przypomniał sobie ze źle się wypowiadał to z tymi spowiedziami w czasie których spowiadal. Się szczeze nie pamiętając tej wątpliwej.?? Czy jeśli taką sytuację sobie człowiek przypomni po latach to wystarczy sprostowanie do tej jednej złej spowiedźi i już będzie dobrze??

Data dodania: 2017-12-18 14:48:29, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jak człowiek nie był świadom, że spowiedź była zła i następnie szczerze się spowiadał, a o potencjalnie złej spowiedzi już nie mówił, bo nie pamiętał, myślał, że jest ok, to pozostałe spowiedzi moim zdaniem są ważne. Bo Bóg wybacza wszystkie grzechy.I liczą się chęci i intencje. Po uświadomieniu sobie tego warto o tym powiedzieć na spowiedzi, ale tylko w imię sprawiedliwości, bo wszystkie grzechy Bóg wybaczył i ich nie ma

Data dodania: 2017-12-18 18:45:54, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I ja tak myślę że były dobre skoro były szczere a powiedzieć to trzeba na spowiedzi bardziej dla spokoju własnego sumienia bo grzech już Bóg odpuścił.
A w sumie skoro pytałem dwóch księży czy czy taka spowiedź z wyznaniem grzechu nie do końca dokładnie jest dobrze odprawiona a oni powiedzieli ze tak dobrze jest a ja i tak potem wyznalem ten grzech jeszcze raz dokładnie tak dla jasności żeby to sprostowac to już z robiłem co mogłem i trzeba to już tak zostawic
😀i cieszyć się stanem laski

Data dodania: 2017-12-19 11:01:31, autor: Marek16cpgk

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dokładnie. Otrzymałeś już odpowiedź i tego się trzymaj. Spróbuj znaleźć stałego spowiednika. Powiedz o swoich problemach. Poproś o stałe spowiednictwo. Do dużo pomoże

Trzyma się

Data dodania: 2017-12-19 20:09:53, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica