Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Pytanie

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Mam pytanie odnośnie spowiedzi, do której dziś przystąpiłam. Wyznałam grzechy i jeszcze podczas nauki udzielanej przez spowiednika przerwałam mu żeby jedną rzecz odpowiedzieć. Kiedy ksiądz rozgrzeszał pomyślałam, że jeden grzech ciężki powtórzę dla pewności ale nie zdążyłam bo ksiądz zapukał w konfesjonał. I tu mam pytania ponieważ o tym grzechu ciężkim musiałam powiedzieć bo kojarzę, że tłumaczyłam spowiednikowi wszystko ale zawsze po spowiedzi dręczy mnie myśl, że może nie powiedziałam czegoś. Jak się takich myśli pozbyć? Czy jeśli nie widziałam znaku krzyża przy rozgrzeszeniu ale otrzymałam pokutę to rozgrzeszenie otrzymałam? I ostatnie pytanie, czy jeśli nie powtórzyłam tego grzechu ciężkiego ale raczej o nim mówiłam wcześniej to mogę pójść do Komunii? Czy na następnej spowiedzi do tego wracać, czy już nie?


Data dodania: 2017-12-16 18:12:11, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Grzechy zapomniane wyznaje się przy następnej spowiedzi, mówiąc, że się zapomniało ich wyznać. Zapomnienie NIE JEST zatajeniem świadomym. Po to właśnie mówi się po wyznaniu grzechów, że więcej nie pamiętasz itd.

Myślę, że gdyby nie udzielił rozgrzeszenia, to powiedziałby Ci o tym


Data dodania: 2017-12-16 20:52:34, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja nie zataiłam niczego. Powiedziałam o tym, ale nie byłam pewna więc chciałam powtórzyć lecz spowiednik po rozgrzeszeniu zaraz zakończył spowiedź i nie miałam szansy

Data dodania: 2017-12-16 21:28:59, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja niczego nie zataiłam z tego co pamiętam to powiedziałam o tym grzechu, ale zawsze bardzo się denerwuję na spowiedzi i ponieważ nie byłam pewna chciałam go powtórzyć, ale spowiednik tak szybko zakończył spowiedź, że nie zdążyłam dlatego pytam czy jest ważna dodam że jestem prawie pewna, że ten grzech wyznalam

Data dodania: 2017-12-16 21:40:49, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ale ja absolutnie nie chciałam niczego zataić. W 90% jestem pewna, że powiedziałam ten grzech tylko ogólnie spowiedź zawsze bardzo przeżywam i tak jak pisałam często zastanawiam się czy na pewno coś powiedziałam czy nie i dlatego dla pewności chciałam jeszcze raz to powtórzyć, ale nie zdążyłam ponieważ spowiednik zaraz po rozgrzeszeniu zakończył spowiedź. Przygotowywałam się do tej spowiedzi i bardzo chciałam żeby była dobra i nie zataiłam niczego specjalnie wręcz przeciwnie mówiłam o wszystkim szczegółowo

Data dodania: 2017-12-16 22:12:09, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja niczego nie chciałam zataić. Bardzo przezywam każdą spowiedź i zależy mi żeby była ona ważna. Czasem z nerwów nie pamiętam czy wszystko powiedziałam.Co do tego grzechu na 90% jestem pewna, że go wyznałam a chciałam powtórzyć dla pewności ale nie zdążyłam bo po rozgrzeszenie spowiednik zapukał w konfesjonał i zakończył spowiedź. Nie miałam zamiaru nic zatajać o grzechach mówiłam konkretnie. A ten grzech mimo że ciężki nie był popełniony po ostatniej spowiedzi lecz był to grzech z przeszłości, który czasem do mnie wracał mimo spowiedzi dlatego chciałam o nim powiedzieć. Czy więc w tej sytuacji spowiedź jest ważna? Zależy mi żeby w Święta przyjmować Komunię Świętą

Data dodania: 2017-12-16 23:32:28, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie wiem dlaczego komentarze dodały się po kilka razy jednak dziś dla pewności poszłam jeszcze raz do spowiedzi powiedziałam spowiednikowi o wczorajszej sytuacji. Przed spowiedzią miałam różne myśli nie koniecznie dobre i czyste o spowiedniku itp jednak odrzuciłam je bardzo szybko potraktowałam jako pokusę, ponieważ czasem tak mam że kiedy się denerwuję i chcę jak najlepiej takie myśli różne jak na złość wpadają do mojej głowy. Nie chciałam tych myśli nie znajdowałam w nich upodobania, odrzucałam je, poprosiłam Pana Boga o pomoc i nie wspominałam już o tym na spowiedzi choć dotyczyły tego właśnie kapłana. Skupiłam się na wyznaniu grzechu ciężkiego z dnia poprzedniego wszystko powiedziałam spowiednik doradził by do tego nie wracać ale zapomniałam zapytać czy inne grzechy z wczorajszej spowiedzi też powtórzyć. Miałam to zrobić myślałam o tym przed spowiedzią a dopiero po niej uzmysłowiłam sobie że o to nie spytałam.Na spowiedzi gdyby mi się przypomniało pewnie bym spytała ale to chyba właśnie po spowiedzi sobie przypomniałam. Męczy mnie to, że ciągle jest niepewność, że jak bardzo chcę dobrze to zawsze czuję, że mogłoby być lepiej. Do trzeciej spowiedzi nie będę już przystępować bo pewnie znów coś byłoby w moim przekonaniu nie tak. Doradźcie czy według was obie te spowiedzi były dobre i czy mogę ze spokojem przyjmować Komunię. Proszę o merytoryczne i konkretne odpowiedzi.

Data dodania: 2017-12-17 11:54:48, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"Męczy mnie to, że ciągle jest niepewność, że jak bardzo chcę dobrze to zawsze czuję, że mogłoby być lepiej"

Pozwól, że może póki udzielę odpowiedzi, zadam pytanie: czym dla Ciebie jest spowiedź?

Data dodania: 2017-12-17 13:12:43, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Spowiedź to dla mnie stanięcie w prawdzie przed Bogiem Miłosiernym

Data dodania: 2017-12-17 13:47:49, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A o jej wartości świadczy, to że jest to sakrament przebaczenia a nie to w jaki sposób my coś wyznajemy. Napisałaś "lepiej" czyli jak?

Data dodania: 2017-12-17 13:58:29, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Lepiej w sensie, że mam pedantyczny charakter i jestem drobiazgowa. Proszę jednak o odpowiedź czy mogę przyjmować Komunię i czy te obie spowiedzi były ważne?

Data dodania: 2017-12-17 14:19:42, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Mi chodzi tylko o to, żebyś na przyszłość nie miała niepotrzebnych wątpliwości. Odpowiedź brzmi: możesz spokojnie, były ważne, ale widzisz: to już usłyszałaś podczas spowiedzi, a nie wiesz nadal.

Wartość spowiedzi nie zależy od tego jak coś powiemy, jeśli jest szczerze - to zawsze jest to dobra spowiedź. Moje bardzo często są nieporadne i może po ludzku nieraz niewłaściwe, bo wchodzę na ścieżki, które generalnie wykraczają poza jej istotę, ale to tylko dlatego, ze mi się sfera rozumu wyłącza, a główne skrzypce gra serce.

Nie przejmuj się, Bóg jest nad tym wszystkim, a to do Niego przychodzisz...

Data dodania: 2017-12-17 15:05:29, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A odnośnie tych myśli przed spowiedzią? Nie chciałam ich przypomniało mi się to na spowiedzi ale uznała, że to nie jest grzech i nie mówiłam o tym. Czy to nic? Bo o pozostałe grzechy czy mam je powtarzać zapomniałam zapytać

Data dodania: 2017-12-17 15:49:05, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"Nie chciałam ich" - to nie były Twoje myśli.
Zostaw już to...i idź dalej :)

u mnie przykładowo szatan przed każdą spowiedzią próbuje wpłynąć na mój stosunek do spowiednika, powodując różne zgrzyty. Wcześniej były to strach i niechęć do spowiedzi. Niedługo pewnie wymyśli coś innego.

Data dodania: 2017-12-17 15:58:49, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Skąd więc pewność, że te moje spowiedzi dwie były dobre, skoro tez masz takie problemy? A to, że na drugiej spowiedzi wyznalam ten grzech ciężki, a nie wyznalam pozostałych?

Data dodania: 2017-12-17 16:01:30, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zostaw to. Szczerze przyszłaś do Boga. miałaś dobre intencje. Bóg wybaczył Ci wszystkie Twoje grzechy. On nie chce byś drobiazgowo to roztrząsała. Boże miłosierdzie jest doskonałe. Więc dzięki Bożej łasce Twoje spowiedzi były dobre.
Żyj dalej. Zostaw to. Bóg powiedział przez kapłana: "twoje grzechy są odpuszczone, idź w pokoju". i te pokoju Bóg chce dla Ciebie. On Go Ci daje

Data dodania: 2017-12-17 18:03:31, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dokladnie. Zostaw i nie rozstrzasaj. Nie wiem czy mam takie same problemy...bo ja nigdy przez to nie podwazylam waznosci spowiedzi. A ze mam ze swoim kontakt tez poza konfesjonalem wiec czasami po prostu sa rozne spiecia :)

Data dodania: 2017-12-17 22:17:34, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica