Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Proszę księdza o pomoc

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Szczęść Boże,

Jestem Tomek i jestem skrupulantem. Mam taki problem. Podczas mojej spowiedzi wydaje mi się, że powiedziałem o grzechu ciężkim, który miałem wyznać. Pod koniec tej spowiedzi dopadły mnie natrętne myśli, że jednak tego konkretnego grzechu ciężkiego nie wyznałem. Ja chcąc walczyć z tymi myślami, nie powtórzyłem tego grzechu jeszcze raz, bo wydawało mi się, że już go wyznałem. Teraz moje skrupulanctwo mnie męczy, że zataiłem grzech ciężki. A ja nie miałem intencji zatajać grzechu ciężkiego. Chciałem tylko walczyć z mysłami natrętnymi, bo wydawało mi się, że grzech ten już wyznałem.

Błagam o pomoc! Czy to jest zatajenie? Bo ja nie miałem takiej intencji zatajenia. Bóg mi świadkiem.

Dziękuję i jeszcze raz błagam o pomoc.

Z Panem Bogiem
Tomek

Data dodania: 2017-12-18 16:22:08, autor: Tomek_22

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie miałeś intencji zatajenia. Spowiedź jest dobra

Data dodania: 2017-12-18 18:40:55, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Właśnie to jest to, że nie miałem intencji zatajania grzechu ciężkiego. Zawsze mam skrupuły, natrętne myśli pod koniec spowiedzi. Najczęściej właśnie związane z tym, że jakiegoś grzechu zapomniałem wyznać. Więc podczas różnych spowiedzi zdarzało mi się powtarzać jedne i te same grzechu w kółku. Podczas mojej spowiedzi niedawno, postanowiłem walczyć z tymi myślami. Wydawało mi się, że powiedziałem ten grzech ciężki, który miałem powiedzieć, dlatego nie powtórzyłem go jeszcze raz. Ale po czasie już sam nie wiedziałem, czy wyznałem ten grzech czy nie. Teraz boję się, że przez to mogłem zataić grzech ciężki, choć nie chciałem, aby tak wyszło.

Data dodania: 2017-12-18 21:39:44, autor: Tomek_22

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica