Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: to pilne :/

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Czy jeśli chwilowo wróciłam do myśli (wcześniej wpadła mi do głowy), która była skierowana w stronę konkretnej osoby emocjonalnie (a może to już pożądliwość?) i mi się "spodobała", ale ją odrzuciłam to popełniłam grzech ciężki?

Data dodania: 2018-01-07 16:47:39, autor: Kasia1323

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wróciłaś do myśli, ale nie chciałaś jej przyjąć, zaakceptować, pójść za nią. W sumie przypomniała Ci się ona. Piszesz, że odrzuciłaś - nie masz więc grzechu

Data dodania: 2018-01-07 16:56:46, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dzięki! Ale jeśli w sumie się nad nią pochyliłam i mi się "spodobała" (poszły emocje) to nie jest w pewnym stopniu akceptacja? Nawet jeśli to trwało chwilkę? Sama nie wiem czy powoli się nie poddaję. Od prawie miesiąca przystępuję do Komunii, co wcześniej udało mi się już nawet nie pamiętam kiedy. A teraz mimo lęku i wątpliwości idę.

Data dodania: 2018-01-07 17:50:41, autor: Kasia1323

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

W moim odczuciu była to pokusa. Grzech pociąga, można rzec "uwodzi", więc myśl mogła Ci się podobać. Grzech byłby gdybyś całkowicie za nią szła, pobudzała dobrowolnie kolejne myśli.
Pomyśl czy Miłosierny Bóg pogniewał by się całkowicie na Ciebie za to, że przez chwilę miałaś myśl, którą po chwili odrzuciłaś? Myślę, że On raczej ucieszył się, że nie uległaś. Ucieszył się, że podjęłaś walkę z pokusą i że się nie poddałaś.
Myśl, której nie chcemy nie jest grzechem. Grzech jest gdy celowo wybierasz sobie myśl, pobudzasz ją, wyobrażasz sobie itd. Trzeba całkowicie wejść w czyn by zgrzeszyć i do tego zrobić to dobrowolnie i w pełni świadomie.
Ty nie wchodziłaś w czyn, nie poddałaś się całkowicie myśli. Miałaś pokusę, którą, jak sama stwierdziłaś odrzucałaś.
Nawet jeśli są emocje, w jakimś stopniu akceptujesz myśli, to nie wybierasz ich całkowicie i nie idziesz za nimi, więc nie może tu być grzech ciężki. Moim zdaniem nie masz grzechu, a ciężkiego już na pewno nie masz

Data dodania: 2018-01-07 21:00:20, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci bardzo! +
Czasami ogarnia mnie paraliżujący lęk :/


Data dodania: 2018-01-07 21:23:39, autor: Kasia1323

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica