Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Mały problem

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam
Ostatnio mam problem z określeniem ciężaru grzechu albo czy w ogule był to grzech staram się żyć jak najlepiej umiem ale mimo to czasem zdarza mi się sytuacja po której nie wiem jak postąpić.
Dziś jadąc do pracy przejechałem samochodem na czerwonym świetle nie była to krzyżówka tylko Roch wahadłowy przy remoncie mostu zaraz koło mojego domu a że była już 6.55 rano a do pracy na7 więc z pośpiechu zdecydowałem nie czekać a teraz nie wiem czy to był grzech czy nie a jeśli już to ciężki czy lekki a byłem u spowiedzi dopiero co i nie wiem czy przez to moje zachowanie mogę iść do komuni.
Wiem że takim przejazdem nie ma się czym chwalić i postanowiłem więcej tego nie zrobić w sumie zaraz jak to zrobiłem to stwierdziłem że to było głupie.
Dodam że przez 12 lat jak mam prawo jazdy nigdy nie przejechałem na czerwonym i teraz też bym tego nie zrobił gdyby to było skrzyżowanie że to Roch wahadłowy to się zdecydowałem ale więcej tego nie zamierzam zrobić czy popełniłem jakiś grzech? Zagrożenia dla czyjegoś życia nie było porostu dla zasady powinienem poczekać dać dobry przykład dla innych.
W św trzech kroli byłem u spowiedzi czy mam iść kolejny raz.
Naprawdę na przejazd przez skrzyżowanie na czerwonym świetle bym się nie zdecydował bo to niebezpieczne nigdy tego nie zrobiłem tylko teraz mnie coś podkisilo.
Tutaj zagrożenia dla czyjegoś zdrowia czy życia nie było w przeciwnym razie bym się na to nie zdecydował dlatego moje pytanie bo ostatnio wszędzie widzę grzech co chwila analizuje czy już popełniłem jakiś grzech i czy mogę iść do komuni przez 6 tyg byłem 3razy u spowiedzi staram się wszystko robić dobrze a potem po takich nie przemyślanych sytulacjachtjak ta mam ciągle wątpliwości czy to już grzech ciężki czy jeszcze nie
Na koniec dodam że jak wracałem z pracy to mnie akurat znowu czerwone zlapalo jako pierwszego ale już czakalem jak ZAWSZE NA ZIELONE
CZY PRZEZ TAKI JEDNORAZOWY GŁUPI WYBRYK MAM NIE IŚĆ DO KOMUNI ŚW u spowiedzi byłem 7 dni temu bo miałem inne wątpliwości ale ja mam je ostatnio ciągle

Data dodania: 2018-01-11 08:36:18, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Spokojnie przystąp. Jeśli mamy mówić tutaj o jakimkolwiek grzechu, to maksymalnie lekkim.

Data dodania: 2018-01-11 15:45:52, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Napewno?
Bo z tego co czytałem to łamanie przepisów drogowych to grzech a czasem nawet ciężki

Data dodania: 2018-01-11 17:45:59, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ale nie jednorazowy i nie w tym przypadku. Ale postąp według własnego sumienia ;

Data dodania: 2018-01-11 19:17:49, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Do komuni raczej pójdę nie ma co też przesadzać w końcu nie naraził tym zachowaniem nikogo na niebezpieczeństwo kierowcy z przecieka poczekali chwilkę dłużej w miejscu inna sprawa jak bym wjechał na rochliwe skrzyżowanie w środku dnia licząc a może się uda.
Ale chodzi mi bardziej o rozeznanie grzechów w przyszłości gdzie jest granica grzechu ciezkiego a lekkiego czy jeśli człowiek zrobi coś złego ale nie celowo tylko przez pośpiech przez nieprzemyslenie czegos na czas przez zapomnienie a już po chwili zorientuję się że to co zrobił jest zle i żałuję że to zrobił to czy w takim przypadku można mówić o grzechu ciezkim skoro człowiek przed czynem nie zdawał sobie sprawy z wielkości, le które popełnił?

Data dodania: 2018-01-11 19:36:04, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

W takim wypadku nie ma mowy o grzechu ciężkim

Data dodania: 2018-01-11 19:52:14, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica



Data dodania: 2018-01-11 20:29:06, autor: ---

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica