Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: wirtualny konfesjonał

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

zmagam sie z masturbacja od wielu lat,chodze do spowiedzi co 3- 4 dni i znowu popełaniam ten grzech ,czy jak odczuwam silny poped zeby to zrobic np{nie mam nieczystej mysli ale w celu uwolnienia sie od tego. rozładowuje te napiecie nie dajace mi spokoju- sciskam sie udami konkretnie nogami i mam wytrysk i mam wtedy spokój,czy w tej chwili gdy popełniam ten czyn.a nie mam mysli nieczystych czy to jest grzech ciezki czy moge isc do komuninii jak na to patrzec prosze o odpowiedz pozdrawiam

Data dodania: 2018-01-29 21:57:04, autor: maksymilian

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli celowo się pobudzasz nogami to tak. Wszystko zależy na ile jesteś w stanie się przed tym powstrzymać.

Módl się jak najwięcej o uwolnienie z tego zniewolenia. Bóg jest większy od twego grzechu. Proś Go by On Sam Cię uzdrowił

Data dodania: 2018-01-29 22:01:08, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

dziekuje .mam 35 lat zyje samotnie ale to mój najwiekszy problem ,po kazdym takim czynie czuje sie jak szmata spowiadam sie u stałego spowiednika,al ciagle to samo tak pragnał by m pójsc na miesiac do spowiedzi i zeby tego nie było a tak kazda oja spowiedz z masturbacji myslałem nawet i kastracji ale to chore,nienawidze sie boje sie jak to mnie dopadnie to jestem jak oszalały,ale po spowiedzi czuje sie jak małe niwinne dziecko.ale łaska uswiecająca to cud chciałbym zyc poboznie zachowujac xprzykazan ,a tu ta ciagła masturbacja...zycie moje jest ciągłym upadaniem i powstawaniem pozdrawiam

Data dodania: 2018-01-29 22:41:04, autor: maksymilian

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Najważniejsze, że z każdego upadku z Bożą pomocą powstajesz. i to jest najważniejsze. Ważne jest Twoje pragnienie Boga, chęć bycia blisko Niego i miłość do Niego. Bóg uważa, że jesteś wart Jego miłości i d;a Niego najważniejsze jest to, że powracasz do Niego

Dla Boga zawsze jesteś małym dzieckiem. Czasem zagubionym, nie umiejącym się odnaleźć. Ale dzieckiem, które On kocha. Bóg Cię kocha. Dla Niego jesteś Jego ukochanym maleństwem. On z każdego grzechu podnosi Cię w Swe ramiona i przytula do Serca. On nigdy nie gardzi Tobą, więc i Ty tego nie rób. Nawet gdy upadasz kolejny i kolejny raz w to samo bagno to nadal dla Boga jesteś wart kochania. Jesteś człowiekiem ukochanym przez Boga. Zawsze. Dla Niego nie jest ważne ile razy upadasz i jak często potrzebujesz spowiedzi. On zawsze podniesie Cię z Twojego grzechu. On martwi się o Ciebie i troszczy. I On chce pomóc Ci w walce ze swą słabością. Nie jesteś sam. Proś Boga o pomoc. A gdy upadniesz - przeproś, wstań, podnieś głowę i zacznij od nowa. A gdy znów upadniesz, to zrób to samo. Tak często jak trzeba. Nie poddawaj się, tylko zawsze wstawaj. Trzymaj się Boga. I postaraj się pokochać siebie. Bóg uznał, że jesteś Mu potrzebny na świecie, uznał, że chce byś był tu i teraz. On zachwyca się co dzień Tobą. Zachwyca się Twoim pięknem. Cieszy sie gdy wstajesz i zaczynasz nowy dzień. Czeka na spotkanie z Tobą w modlitwie. Tęsknie wyczekuje Ciebie w kościele. Raduje Go Twój uśmiech i Twe chwile, które są nawet małe, dla Niego mają znaczenie. On w Tobie widzi piękno. Widzi Swe dziecko. Widzi dziecko Króla. Widzi dziecko, za które oddał życie. i gdyby trzeba było to zrobił by to jeszcze raz. Taka jest Jego Miłość. Niepojęta. Dla Boga jesteś ważny. I na pewno jesteś fajnym człowiekiem. Masz wiele zalet, umiejętności. Podziękuj Panu za to co jest w tobie dobre. Skup się na tym co dobre. I pokochaj siebie. Jesteś Bożym dzieckiem, dzieckiem umiłowanym przez Boga. Jesteś piękny. jesteś w promieniach Bożej Miłości,a w tych promieniach jaśnieje Twa dusza. W Bożej Miłości jest Twoje piękno, dobroć, miłość i cały Ty. Bóg Cię kocha

Data dodania: 2018-01-30 17:19:46, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica