Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: PRAWO JAZDY

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Szczęść Boże.Konkretnie sprawa dotyczy takiej sytuacji.Mój syn ma zdane prawo jazdy kategorii A,a nie ma jeszcze kat.B Czasami przychodzi i prosi zeby dać mu samochód,a ja nie umiem odmówić.Wiem,że jest obyty bardzo dobrze w przepisach i w jeżdzie praktycznej sobie bardzo dobrze radzi-inaczej kategorycznie bym na to nie pozwolił.Jest rozsądnym i mądrym chłopakiem-jeżdzi rozważnie-jak niejeden,który ma prawo jazdy.Wiem jak to wygląda ze strony prawnej w razie czego,ale proszę pomóżcie-czy jeśli ja na to pozwalam-czy mam grzech?

Data dodania: 2018-02-06 16:16:44, autor: akus123

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Cnota to nie jest, ale czy grzech ciężki? Moim zdaniem nie.

Data dodania: 2018-02-11 00:50:05, autor: x. Łukasz Turek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

KSIĘŻE ŁUKASZU.Szczęść Boże.Dziękuję księżę Łukaszu.Wiem że to nie cnota i nie ma się czym chwalić,ale chciałbym się podzielić taką sytuacją.Byłem ostatnio u spowiedzi i wyznałem księdzu tak wszystko jak tu na forum-nie potwierdził zeby to był na pewno grzech,ale powiedział-bezpiecznie byłoby sie wyspowiadać.Szczęśliwy po tej spowiedzi przystąpiłem do komunii świętej,ale sie nie zapytałem co z taką sytuacją na przyszłosc-bo nie powiedział mi czy to grzech czy nie.I masz- w tygodniu taka sama sytuacja--powiedziałem synowi ze sie nie zgodze -a on-no co ty,nie martw sie,przeciez wiesz ze bede ostroznie jechal.Zgodzilem sie.Wczoraj poszedłem do Komunii Swietej.Obudziłem sie znowu z watpliwosciami i skrupulami,a dawno nie wchodzilem na forum zeby poczytac czy ktos odpowiedzial na moj temat.Wstalem-otworzylem laptopa,pomyślałem-napiszę do księdza-patrze a tam sam KS.ŁUKASZ TUREK daje mi taką odpowiedż-i to dziś w nocy-nie dowierzałem-wie ksiądz co czuję-TO SAM BÓG ODPOWIEDZIAŁ NA MOJE WĄTPLIWOŚCI-własnie teraz kiedy tego potrzebowałem-teraz juz wiem ze to nie przypadek-BÓG PRZEMÓWIŁ PRZEZ KSIĘDZA-czuję to.Dziękuję księże Łukaszu z całego serca.SZCZĘŚĆ BOŻE:)

Data dodania: 2018-02-12 09:31:58, autor: akus123

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica