Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: (Nie) chciane myśli samobójcze / stary grzech

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witajcie. 1.Ostatnio miałam gorszy humor i miałam myśli samobójcze tzn. nie planowałam samobójstwa ani nie chciałam się zabijać, ale myślałam o tym,nie potrafie powiedzieć co to dokładnie było. Tak czy siak ciągnęłam trochę te myśli i jak mnie "ocknęło", to odganiałam, przynajmniej tak mi się wydaje, ale było kilka razy tak. W chwili myślenia i ogólnie tego wszystkiego nie miałam świadomości, że to może być grzech ciężki, ale dopiero dzisiaj rano się nad tym zaczęłam zastanawiać, a sytuacja miała miejsce wczoraj wieczorem. Także czy tutaj popełniłam grzech?
2. Czy jeśli wyznaje na spowiedzi stary grzech (ciężki), który się wydarzył rok temu i po prostu o nim zapomniałam na spowiedzi i mi się przypomniał, to muszę zaznaczyć, że on jest sprzed roku, czy wystarczy :" kiedyś zapomniałam powiedzieć na spowiedzi, że nie słuchałam na Nabożeństwie, ale nie pamiętam ile razy(była to Droga Krzyżowa) a wtedy myślałam, że to ciężka materia". Czy mogę to nawet krócej przedstawić?

Data dodania: 2018-02-22 16:21:39, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

1. Niechciane myśli mogą być co najwyżej grzechem lekkim. W każdym razie nie wolno ignorować tym myślom. Odcinaj sie od nich. One nie są Twoje. Ty ich nie chcesz. Ty pragniesz życia. Życia pragnie Bóg. Więc patrz na Boga i w tych chwilach zwracaj się do Niego. Proś pomoc
2. Powiedz konkretnie. Tak jak tu napisałaś.

Data dodania: 2018-02-25 20:42:41, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica