Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: obecność duszy zmarłego

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Szczęść Boże, całkiem niedawno w naszej rodzinie zdarzył się przykry wypadek, w wyniku którego zmarł mój wujek. Była to nagła śmierć. Bez możliwości pożegnania bo wujek był nieprzytomny. Od jakiegoś czasu moja ciocia słyszy w domu charakterystyczne dla wujka "chrząkanie". Czuje jego obecność. Ma odczucie, że chce ją przeprosić. Sama nie wie dlaczego ale tak czuje, że próbuje ją przeprosić. Gdy wujek leżał nieprzytomny w szpitalu przyśniło mi się, że dostałam wiadomość o treści ZMARŁ. Oczywiście obudziłam się. Po 20 minutach przyszedł do mnie tata z informacją, że wujek nie żyje. Nie wiemy dokładnie jak doszło do jego śmierci poza tym, że doszło do śmiertelnego zatrucia skażonym alkoholem. Co prawda jeszcze jak był świadomy powiedział ciotce że wypił drinka u kolegów. Ale policja bardzo szybko umorzyła śledztwo. Czy jest to możliwe, że jego dusza pozostała tu na ziemi? Że chce coś przekazać, bo nie udało mu się tego powiedzieć? Że nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie żyje? Jak jej możemy pomóc?

Data dodania: 2018-03-02 17:46:29, autor: olka_izunia

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Modli się. Ofiarować Mszę Świętą, ofiarować Komunie za duszę wujka

Data dodania: 2018-03-02 21:09:09, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica