Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Czyjeś narażanie się na niebezpieczeństwo

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

1.Witajcie. Dzisiaj miałam taką sytuacje, że jadąc samochodem widziałam jak dzieci na oponie zjeżdżają do stawu, który teoretycznie był zamarznięty, ale dzisiaj było +0°, więc się zastanawiam czy nie popełniłam grzechu, bo akurat raczej miałabym możliwość wysiąść i poinformować je, że to niebezpieczne. Wydawało mi się że nie był tam zbity lód, ale jednak coś odmarzało. Czy to był grzech ciężki?
2. Czy popełniłam grzech ciężki jeśli słysząc, że w jednej szkole, do której chce iść moja znajoma są profile które nie do końca mogą jej odpowiadać? Chodziło o to, że chciałabym z nią chodzić do klasy, ale wybiera się teraz do innej szkoły i pomyślałam, że może w takim wypadku pójdzie tam gdzie ja i się ucieszyłam, bo lubię ją, ale tak myślę, że nie chce się z tego cieszyć, jeśli ona będzie nieszczęśliwa, tylko nie wiem czy czasem wtedy nie było inaczej.

Data dodania: 2018-03-05 20:29:28, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

1. Nie.
2. Nie

Data dodania: 2018-03-07 16:48:21, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję za odpowiedź:)

Data dodania: 2018-03-07 22:33:23, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica