Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Palenie papierosów

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Od ponad 20 lat nie palę ja i żona. Wcześniej byliśmy nałogowymi palaczami. Jednak ostatnio coś mi żona zaczęła "podpadać", bo wyczuwałem od niej ten zapach. Co prawda jadła jakieś miętówki, ale to tym bardziej nie dawało mi spokoju. Odwiedziła nas córka i po cichu mnie zapytała czy mama pali? W tym momencie byłem jeszcze bardziej zdeterminowany aby to sprawdzić. Po powrocie żony z miasta włożyłem rękę do kieszeni jej płaszcza a tam 2 paczki papierosów i jakiś olejek miętowy. Reszta zakupów oczywiście oficjalnie na stole. Nie wiem co teraz mam zrobić? Moja żona jest bardzo nerwową osobą. Czy popsuć nastrój przed świętami i zapytać o to palenie? Czy nic nie robić? Powierzałem tę sprawę w modlitwach m.in. w Nowennie do Św.Charbela, w modlitwach do Św.Rity... Czy ja też popełniam grzech czy nie?


Data dodania: 2018-03-07 20:26:18, autor: Bogusław

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Możesz ją o to zapytać. Czemu nie? przecież jesteśmy małżeństwem. Ale nie naskakuj na nią, nie oskarżaj jej, tylko z troską o tym porozmawiaj. To jest nałóg, więc żona ponownie w niego wpadła. i pewnie nie czuje się z tym komfortowo. Więc bądź deliaktny

Data dodania: 2018-03-10 08:51:59, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Sam nie wiem czy zrobić to teraz przed tak ważnymi świętami? Moja żona miała bardzo poważną operację. Nie wiem czy taką "awanturą" nie zaszkodzę jej zdrowiu?

Data dodania: 2018-03-10 09:36:05, autor: Bogusław

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie rób jej awantury, nie oskarżaj, nie osądzaj. Fakt, że nie popierasz jej nałogu nie musi oznaczać, że chcesz robić awantura. Zamiast ją oskarżać, powiedz jej jak Ty się z tym czujesz. Powiedz co czujesz w związku z jej nałogiem. Powiedz, że kochasz i, że chcesz jej pomóc. Jesteście małżeństwem, czasem trzeba podnieść trudne tematy

Data dodania: 2018-03-10 14:10:14, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Moja żona jest kobietą "szorstką". Nie używa słów typu "kocham cię", bo to nie jej klimaty. Mimo to kocham ją mocno i czasem sobie mówię, że widocznie tak musi być. Po prostu to jest mój czas próby, tu w ziemskim życiu. Wiem, że trochę odbiegam od tematu ale tak jakoś mnie naszło...

Data dodania: 2018-03-10 14:26:04, autor: Bogusław

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Rozumiem. Na pewno nie jesteś w łatwej sytuacji. Myślę, że jednak warto byś mówił jej więcej o tym co czujesz. Nie chodzi mi o wyznanie uczucia. Ale np. że martwisz się tym, że pali i boisz się, że od tego zachoruje. Takie komunikaty pomagają drugiej osobie zrozumieć, że też masz uczucia, że czyny wpływają na obie strony. To zawsze lepsze niż mówienie: "Ty znowu palisz. Możesz zachorować. Wpadłaś w nałóg". Lepiej mówić: " Zauważyłem, że palisz i bardzo mnie to martwi. Boję się o ciebie. Martwię się, że znów wpadniesz nałóg. źle się czuję z tym, że to przede mną ukrywasz" itp

Nie wiem czy w jakikolwiek sposób Ci pomogłam

Data dodania: 2018-03-10 20:15:44, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica