Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Skrupuly

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witajcie. Bardzo prosze o pomoc. Oczywiscie jestem skrupulantka i cierpie na nerwice natrectw. Problem polega na tym, iz majac 12 lat zgrzeszylam w ciezkiej kategorii, wtedy nie majac swiadomosci ze robie cos zlego gdyz powielilam cos, co mi pokazano. po latach gdy przygotowalam sie do spowiedzi generalnej Duch sw przypomnial mi ten grzech (nie pamietalam go) i wyspowiadalam sie z niego nazywajac konkretnie co zrobilam i ze to tylko raz bylo. To bylo jakies 5 lat temu. Strasznie zaluje tego grzechu i wstyd mi za niegoo do dzis to przezywam. Ogolnie przechodze teraz proces oczyszczenia i strapienia duchowego. I co raz mam jakies skrupuly. Czasem jak mi sie cos oprzypomni z czego sie nie spowiadalam to to powiem na spiwiedzi. Ale ost. Po komunii naszly mnie zle mysli ze moze wtedy wiecej grzeszylam niz wyznalam, nachodzily mnie mozliwe scenariusze tamtego wydarzenia, czesc z nich byla absurdalna, a czesc mozliwa. Zaczely sie rodzic waptliowsci czy wxznalam wszystkie szczoly tego grzechu. Problem w tym ze ja juz tego nie pamietam i wszStko co mi wtedy duch sw przypomnial 6 lat temu wyznalam na spowiedzi. Mialam x lat 100 % pewnosc ze wsystko wyznalam. A teraz bardzo przezywlam na nowo tamten grzech i od tego przezywania takie waptliwosci sie narobily tak mnie to meczy. Moja opinia jest taka ze to,dreczenie i choroba. Bo ja mam tendencjevdo szukania grzechow. Nie pamietam juz jak bylo moze bylo o jeden szczegol wiecej niz pamietalam i wyminilam. Ale z tamtej mojej spowiedzi wynikala kategoria grzechu i to bylo jenorazowev wydarzwnie. Ale nachodzi mnie lek ze bede zatajac i popelnie swietokradctwo. Dla mnie tobyla wtedy wielka traum wyznanie tego ale to zrobilam. I nie chcialabym juz nigdy do tego wracac. Prosze o wasza opinie.

Data dodania: 2018-03-17 14:30:37, autor: Aniolekkk1

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Też tak mam, ale nie powracam do grzechów z dzieciństwa, ponieważ dziecko do 14 roku życia nie popełniło grzechu ciężkiego, bo wtedy nie myśli świadomie. Więc nie jest to grzech ciężki. Grzech ciężki jest gdy świadomie go popełniliśmy.

Data dodania: 2018-03-18 13:23:25, autor: Alicjusz

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wyznałaś grzech. jego materia nie ma już znaczenia. Żałowałaś i wyznałaś. Nie ma do czego wracać bo Boże Miłosierdzie ogarnęło całą przeszłość. Ty żyjesz dziś i dziś masz starać się wytrwać w łasce. Duch Święty będzie Cie podtrzymywał, będzie dbał o Twoją czystość i będzie dodawał Ci siły. Starasz się być blisko Boga, masz dobre chęci, więc obecne niepokoje nie mają nic wspólnego faktem zaistnienia grzechu czy niedbałości w sferze duchowej. Sama przyznałaś, że jesteś chora na nn. Moim zdaniem to choroba podsuwa Ci te wątpliwości i skrupuły. Obiektywnie grzech wyznałaś i żadne szczegóły tego grzechu czy inne okoliczności tego nie zmieniają. Ty nic nie zataiłaś, nie ukrywałaś. Nie pamiętasz przecież wszystkiego, a co pamiętałaś wyznałaś. Zaufaj Bogu, który to zabrał. On to zabrał. Ten lęk, który przeżywasz jest objawem choroby. Nie wypowiem się w kwestii strapienia i oczyszczenia bo nie mnie oceniać czy to wszystko jest właśnie tego częścią. Faktem jednak jest, że Twój grzech i wszystkie inne zostały zmazane przez Krew Jezusa, Ty w spowiedzi prosiłaś by Cię obmył z grzechów i On to zrobił z radością. On nie pamięta Twych grzechów. On ich nie wypomni. Dla Niego ich już nie ma, bo On je wybaczył. Wybaczył. Więc nie wracaj do tego. oddawaj Mu wszystko. Cały niepokój, wątpliwości, wszystko Mu oddawaj

Data dodania: 2018-03-24 09:59:04, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica