Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Próchnica

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witajcie. Mam próchnicę na zębach i jestem już umówiona do dentysty. Lubie jeść słodycze, jednak staram się nie przesadzać. I się zastanawiam czy jedzenie słodyczy gdy ma się próchnicę to grzech? Bo próchnica chyba może być w niektórych przypadkach niebezpieczna.

Data dodania: 2018-03-24 17:29:59, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

+mam wrażenie, że pojawił się nowy ubytek albo przebarwienie

Data dodania: 2018-03-24 17:31:10, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I przy okazji chciałabym się zapytać czy nie popełniłam grzechu ciężkiego. Dzisiaj miałam taką sytuację, że przyjechałam do babci i ona upiekła babeczki. Z jednej strony wyglądały na surowe w środku i właśnie się wahałam czy nie popełnię grzechu, jeśli je zjem, bo były tam jajka, a kiedy są surowe, to można się zarazić salmonellą. Babcia mówiła że jest tam też czekolada (a coś kojarzyło mi się że ona może być płynna bo się nie upiecze, tyłki będzie takie wilgotne w środku) Tym bardziej, że babcia mówiła, że robiła według przepisu. Ale właśnie jadłam tą babeczkę w wątpliwościach, bo salmonella kojarzyła mi się z ciężko chorobą i się zastanawiałam czy czasem nie narażam swojego zdrowia/życia. Ostateczne zjadłam trzy czwarte babeczki, a później ciężki mi było na żołądku. Czy popełniłam grzech ciężki?

Data dodania: 2018-03-24 21:31:22, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Głównie chodzi mi o narażanie swojego życia/zdrowia i działaniu w wątpliwościach, bo w tamtej chwili salmonella kojarzyła mi się z ciężką chorobą, więc to mogło być ciężka materia.

Data dodania: 2018-03-24 21:33:28, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To nie jest narażanie swojego życia i zdrowia.
A co do słodyczy...sama mówisz, że nie przesadzasz ;)

Data dodania: 2018-03-24 21:52:31, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję za odpowiedź :) staram się (czasem się uda) / chcialabym, ale nie wychodzi i to dość często :/

Data dodania: 2018-03-24 22:00:56, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie przejmuj się tym tak bardzo, że czasem Ci nie wychodzi. To normalne :) i jeszcze dużo Ci rzeczy nie wyjdzie ;) ale w naszej wierze nie chodzi o to by nie upadać (choć upadków należy unikać), ale przede wszystkim o to by chcieć wstawać. Zawsze gdy chcesz wstać, Jezus Ci pomaga. Zawsze po upadku możesz wstać i zwyciężyć razem z Jezusem. Ważne by się nie poddawać i wstawać. A, że upadasz? I co z tego? Skoro żałujesz, kochasz Boga i pragniesz Go w swoim życiu. Liczy się miłość. A Bóg Cię kocha i On spłacił już wszystkie Twoje grzechy. On nie lubi grzechu, to prawda, ale On już odkupił nasze grzechy i On już Cię wybawił, Ty musisz tylko przyjmować Jego wybawienie. I choćbyś upadła milion razy, ważne, że wstaniesz milion pierwszy raz. Nie poddawaj się. Nie skupiaj się na błędach, swych słabościach. jesteś słaba i będziesz słaba, bo jesteś tylko człowiekiem. A żaden człowiek nie jest doskonały. Tylko Jezus. Twoja słabość sprawia, że On kocha Cię jeszcze bardziej. On kocha Cię w Twoich słabościach. Kocha taką jak jesteś. On nie przestanie Cię kochać dlatego, że upadasz. On właśnie w upadkach Cię kocha, bo z tych upadków chce Cię podnieść. On kocha pomimo słabości i w słabościach. On nie kocha za coś. On po prostu kocha.
Sama nie zwyciężysz swych trudności. oddawaj je Jezusowi. I w ocenie swej winy kieruj się przykazaniami i grzechami głównymi. I pamiętaj, że grzech ciężki jest tylko w materii poważnej. Żaden drobiazg nie zerwie Jezusa i Twojej miłości. Bóg się na nas nie obraża. Nie złości się za Twe drobne upadki. On nawet nie robi tego w wielkich upadkach. Teraz jest czas Miłosierdzia dla Ciebie, teraz jest czas Twojego zbawienia. I Bóg nie czyha na twe uchybienia. On Cię kocha. Nie zadręczaj się. Bóg chce byś była szczęśliwa. On dał Ci życie i chce byś żyła w przyjaźni z Nim. masz cieszyć się życiem. a nie żyć w strachu

Data dodania: 2018-03-25 10:45:28, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica