Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Wątpliwości

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Szczęść Boże.Dlaczego ciągle nachodzą nowe wątpliwości,dlaczego przypominają mi się nowe sytuacje?właśnie teraz?SĄ TRZY SYTUACJĘ.PROSZĘ POMÓŻCIE:
1.Po wyprowadzeniu się z mieszkania postanowiliśmy z mężem że wynajmiemy je-znalazł się chętny lokator,który zarzyczył sobie dodatkowo internet i zapytał:ile trzeba liczyc za internet 50 zł?ja odpowiedziałam mu wg poprzedniej umowy,że gdzieś tak 50 zł.Jemu w sumie było obojętne,bo płaciła za niego firma.Przystał na to.Ja podpisałam nową umowę na siebie i zaproponowano mi ze ze wzgledu na stałego klienta otrzymam promocje pol roku za 1 zł potem po 39,90-i tak płaciłam,ale nie zgłaszałam tego lokatorowi-uznałam ze to moja promocja a ja wynajmując mieszkanie mogę liczyć ile chcę.Czy mam grzech?
2.Wyprowadzając się z mieszkania mąż zgłosił w spółdzielni że narazie nikt nie bedzie mieszkał i ze wycofujemy opłatę za śmieci.Jak znalazł się nowy lokator nie zgłosilismy tego-on za śmieci płacił w czynszu,ale ja nie płaciłam do spółdzielni-uznałam,że przy rozliczaniu ogrzewania oni ciągle rozliczają na swoją korzyść i zabierają nam nasze pieniądze więc nie będziemy zgłaszać.A tak w ogole to ten pan w ogole prawie nie produkowal smieci bo z rana wychodzil do pracy wieczorem wracal-nawet zmywarke kazalam mu od czasu do czasu wlanczac na pusto-a w weekendy jezdzil 200km do swojego domu.Teraz mamy nowych lokatorów-są 3 osoby,a zgłoszona jest jedna i za jedną płacimy.Czy to grzech?jak tak to jaki?i co mam zrobić?-mam wyrównać to do spółdzielni i to wystarczy czy w ogole do tego nie wracac?ja ciągle przystępuję do Komunii Św. Bo do tej pory szczesliwa myslalam ze to juz naprawde wszystko i jestem czysta calkowicie-a tu masz znowu cos;(
3.Sytuacja sprzd 25 lat.Wczoraj w Wielki Czwartek idąc do Komunii nagle mi się przypomniało:(dodam,że nie jestem żadną oszustką,bo nawet jak się ktoś pomyli przy kasie z wydaniem reszty lub nie policzy towaru to idę i oddaję.Ale kiedyś jak miałam może 17 lat stałam od czasu do czasu z kuzynką w jej wioskowym sklepie-i zdażyło się od czasu do czasu oszukać klienta o 1zł czy 2-wiem, ze to grzech,ale zastanawiam się,bo ja zawsze zylam blisko Boga-czy ja się z tego spowiadałam czy nie-naprawdę nie pamiętam-wiem jedno,że idąc do spowiedzi nigdy specjalnie nie chciałam niczego zataić,może nie byłam jeszcze skrupulantką,ale zawsze chciałam sie dobrze wyspowiadać-nie pamiętam czy wyznałam ten grzech albo jak go wyznałam.I pewnie jutro przypomną mi się inne grzechy sprzed 20 lat-i znów nie bede pamietac czy wyznałam je czy nie,bo to kawał czasu.Czy ja mam się spowiadać z wszystkiego co mi się nagle przypomni sprzed lat a nie pamiętam czy i jak wyznałam?wiem jedno że nie mam nic na sumieniu zebym specjalnie zataiła.PROSZĘ POMÓŻCIE.CHCĘ PRZEŻYĆ ŚWIĘTA SZCZĘŚLIWA-Z BOGIEM W SERCU.SZCZĘŚĆ BOŻE.WESOŁYCH ŚWIĄT:)
Ps.Dlaczego inni wokol mnie w ogole nie biora pod uwage takich spraw-nawet przez mysl im nie przejdzie-a robia duzo gorsze rzeczy,a ja mimo ze staram sie zyc jak najlepiej idac do spowiedzi w pewnym momencie kreci mi sie w glowie i czuje jakbym miala zemdlec-dlatego nie chce juz tego samego przezywac...

Data dodania: 2018-03-30 08:35:57, autor: iwka412

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dlaczego nachodzą Cię wątpliwości? Trudno znaleźć przyczynę. Może być tak, że (i myślę, że tak jest w Twoim przypadku) masz bardzo wrażliwe sumienie, jesteś wyczulona na najmniejsze zło i starasz się żyć zgodnie z Bogiem. Wrażliwość Twoją może wykorzystywać szatan, wyolbrzymiając Twoje grzechy, wmawiając zło tam gdzie go nie popełniłaś. Ma to na celu wprowadzić w Ciebie niepokój. Tu diabeł zasiewa zamęt. Sprawia, że patrzysz tylko na grzechy a nie na Boga, który jest miłością. Ten niepokój i te wątpliwości nie mają nic wspólnego z wyrzutami sumienia. Jest to wyolbrzymione poczucie winy, które tak na prawdę jest niepokojem, a człowiek myśli, że odczuwa poczucie winy. To nie jest prawdziwe poczucie winy. To jest kłamstwo. Prawda jest zawsze w Twym sercu, w Tym czego na prawdę pragniesz. Te wątpliwości mogą być objawem sumienia skrupulanckiego.
Drugi przypadek raczej Cię nie dotyczy. jest on wtedy gdy ktoś lekceważy Boże przykazania, żyje tak jakby Boga nie było. Wtedy jego wyrzuty sumienia są głosem Ducha Świętego, który nawołuje do nawrócenia.
1.Miałaś wcześniej poczucie, że oszukujesz lokatora? Na pewno nie było to uczciwe. Jakoś sobie tłuamczyłaś wtedy to postępowanie. Czy był grzech? Jakkolwiek nie było nie warto rozdrapywać tej sytuacji. teraz widzisz, że źle robiłaś. Wystarczy oddać Bogu ten czyn z wiarą, że go odpuści. Możesz za to zadośćuczynić, przekazać pieniądze na cel dobroczynny i zostawić to. Bóg wybaczy
2. Na pewno nie musisz nic wyrównywać w spółdzielni za przeszłość. Ponownie możesz oddać pieniądze na cel charytatywny. Grzech był raczej lekki bo nie była to duża szkodliwość. Spółdzielnia przez Ciebie nie zbankrutuje. Ale to Ty musisz w swoim sumieniu zdecydować jak było. Liczy się twoje nastawienie w chwili czynu. Czy wiedziałaś że grzeszysz? Jeśli po prostu nie wiedziałaś, nie patrzyłaś na to w ten sposób co teraz, to umniejsza to Twoją winę.
3.Nie był to grzech ciężki. Skoro nie wiesz czy go wyznałaś a materia była lekka to możesz to zostawić.
"wiem jedno że nie mam nic na sumieniu żebym specjalnie zataiła" - jeśli tak jest to wszystko w porządku.Wszelkie grzechy CIĘŻKIE z przeszłości, które Ci się przypomną możesz (i musisz) wyznać na następnej spowiedzi. Ale gdy grzech się przypomni to czeka się do kolejnej spowiedzi, międzyczasie normalnie Komunikując.
Jeśli wyznajesz grzechy szczerze, spowiadasz się z tego co Twoim zdanie grzechem jest i robisz to najlepiej jak umiesz to możesz być pewna Bożej łaski. Niepokój pewnie będzie. Wielka radość może też nie nadejdzie. Czasem bywa trudno. Ale jest przy Tobie Bóg i na prawdę wszystko On ogarnie. On wszystko wziął na krzyż. Przyjmij to co Ci da. Nawet jeśli nie będzie uniesien, nawet jeśli święta będą nijakie - On Zmartwychwstał. I On Cię ocali ze wszystkiego. I najważniejsze że z Nim spędzisz te święta.

Pomódl się do Ducha Świętego -On powie Ci co masz robić. Bóg zawsze pomaga. On Cię nie zostawi

Data dodania: 2018-03-30 20:31:57, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję z całego serca;)Wesołych Świąt:)

Data dodania: 2018-03-30 21:20:06, autor: iwka412

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica