Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Abstynencja

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Proszę o poradę w dwóch sprawach.1) W zeszłym roku wpisałam się do księgi trzeźwości zresztą nie pierwszy raz. Nigdy nie złamałam przysięgi. Ale mam pewne wątpliwości, ponieważ w tym czasie przyjechała do mnie na tydzień siostra z mężem i synem ze Śląska. Zawsze wieczorami coś tam popijali. Raz siostra pojechała do sklepu i kupiła mi oczywiście bez mojej wiedzy piwo bezalkoholowe bodajże lech free bezalkoholowe 0,33 sześciopak.W pierwszy dzień wypiłam chyba 2 te piwa ale później zaczęłam się niepokoić bo wyczytałam z tyłu na etykietce "zawartość alkoholu poniżej 0,5. Powiedziałam o tym mężowi, ale on stwierdził żebym się trzymała tego że jak pisze bezalkoholowe to jest bezalkoholowe. Wiem że w następnym dniu też piłam to piwo tak że razem.wypiłam ich 5.A teraz mam ztego powodu wyrzuty sumienia. Czy złamałam przysięgę czy nie. Już raz się nad tym zastanawiałam, ale dałam sobie spokój a teraz znów to powróciło. 2) Drugą rzeczą jest to.że stosowałam kiedyś takie krople figuretka na bazie alkoholu. To krople na trawienie i "doskonałą sylwetkę" Na litr wody daje się pięć kropel. Ja dawałam więcej bo do butelek 1,5 litra.Myślę że przysięgi tym.nie złamałam , ale tą wodę też często podpijała mi moja trzynastoletnia córka. Do tego stopnia że musiałam krople schować i leżą nieużywane. Czy popełniłam grzech pozwalając jej pić tą wodę? Czy ja sama nie mam grzechu jeżeli one były na bazie alkoholu a ja podpisałam abstynencję? Ostatnio byłam u spowiedzi przed świętami. Ksiądz nawet nie chciał słuchać o grzechach z przeszłości tylko wysłuchał tych od ostatniej spowiedzi, i stwierdził że nigdy się nie wyleczę z mojej nerwcy natręctw, jeżeli będę wciąż grzebać w przeszłości. Sęk w tym że o wyżej wymienionych sytuacjach w czasie tamtej spowiedzi nawet nie pomyślałam. Dopiero po spowiedzi mój umysł zaczął od nowa analizować przeszłość . Proszę o radę i odpowiedź czy popełniłam grzechy ciężkie?

Data dodania: 2018-04-06 11:19:43, autor: grazyna2529

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Na pewno nie są to grzechy ciężkie.
1. Nie znam osoby, która dotrzymała złożonej przysięgi czy postanowienia. Wszak jesteśmy grzesznikami. Ale w tej pierwszej sprawie dopytaj spowiednika. Moim zdaniem nic złego nie zrobiłaś.
2.Jeśli chodzi o tą drugą sprawe. Krople brałaś w celach zdrowotnych i z dużą ilością wody. Nie podlega to pod materię grzechu. Tu możesz być spokojna

Data dodania: 2018-04-06 13:54:46, autor: kl.

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję! Ale czy ktoś jeszcze mógłby się wypowiedzieć w tej kwestii? Bardzo proszę.

Data dodania: 2018-04-07 09:50:15, autor: grazyna2529

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Posłuchaj spowiednika i nie wracaj do przeszłości. Takie Zastanawianie się i grzebanie nic nie pomoże. Bóg nie chce Twej udręki. Pogłębiasz tym nerwicę.

Co do pytań.
1. To w sumie zależy od Twego nastawienia w czasie picia. Czy piłaś piwo free bez własnej wiedzy, że łamiesz postanowienie? Jeśli nie miałaś takiej świadomości to myślę, że nie zgrzeszyłaś, lub co najwyżej lekko. To piwo w sumie jest bezalkoholowe. Następnym razem nie bierz na siebie tak ciężkich postanowień, nie z powodu jakiegoś lenistwo ale po to by nie pogłębiać nerwicy i nie dawać jej pożywki. Taka ostrożność jest wskazana. Masz na razie za mało sił na takie rzeczy. jesteś osłabiona przez chorobę.
2. Nie

Ogólnie, tym bardziej, że przypomniały Ci się te sprawy już po spowiedzi, to bez wątpienia możesz teraz przyjmować Komunię Świętą. Nic nie zataiłaś, po prostu o tym zapomniałaś. Możesz a nawet powinnaś przyjmować Jezusa, bo On jest najlepszym Lekarzem.

Jeśli gryzie to Twoje sumienie, choć to pewnie nerwica a nie sumienie, to wyznaj to na kolejnej spowiedzi. Ale później już to zostaw. Nie myśl nad tym czy grzech ciężki czy jaki. Zapomnij o tym tak jak robi to Jezus. Jeśli ksiądz nie pozwoli wrócić do przeszłości to idź za jego słowami.

Ogólnie wracanie do przeszłości nie jest dobre jeśli masz nerwice. Mi kapłan powiedział, że nie wolno mi grzebać w minionych spowiedziach, ale pozwala wyznać jak coś mi się przypomni, w sensie grzech z przeszłości. Ale robię to krótko i na temat ;) to pomaga. Reszta zależy od Jezusa. A On jest gwarantem powodzenia.



Data dodania: 2018-04-07 10:56:09, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

W sumie to z tym piwem było tak, że ja w życiu bym sobie takiego piwa nie kupiła. Siostra stwierdziła że ja nie piję alkoholu więc kupiła mi piwo bezalkoholowe. Po rozmowie z mężem który kazał mi się trzymać tego że jak pisze bezalkoholowe to takie jest, chociaż na dwrocie pisało że zawartosc alkoholu poniżej 0,5. To mnie trochę zaniepokoiło, ale wypiłam to piwo.Potem gryzło mnie sumienie ale po stwierdzeniu mojego męża że jestem głupia, że się takimi rzeczami prejmuję dałam sobie z tym spokój.A teraz znowu te wyrzuty powróciły. Nigdy nie czułam że specjalnie to przy spowiedzi zataiłam. Ale teraz tak to wygląda. Boję się że jednak przez to że to zlekceważyłam to moje spowiedzi są nie ważne, boję się że mi Pan Bóg nie przebaczy...

Data dodania: 2018-04-07 11:47:46, autor: grazyna2529

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Skoro nie zataiłaś to wszystko jest ok. Ale jak masz wątpliwości to jak mówiłem wcześniej porozmawiaj ze spowiednikiem.
Pan Bóg Ci przebaczy- jest nie ogarniętą miłością (o czym jutrzejszym świętem pragnie nam przypomnieć). Nie bój się o to bo oznacza, że nie ufasz Jego miłości.
Pozdrawiam

Data dodania: 2018-04-07 20:19:02, autor: kl.

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica