Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Proszę o pomoc...

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Wczoraj byłam u spowiedzi.I chociaż poszłam z kartką to i tak o pewnych sprawach zapomniałam powiedzieć.A dziś od rana tylko płaczę i proszę Boga o wybaczenie i pomoc bo sama już nie daję rady.Nie pomagają nawet leki.Mianowicie chodzi o to że ostatnio 2 razy się upiłam na piwie. Ale nie w tym rzecz. Ten miesiąc był dla nas ciężki finansowo i mieliśmy pożyczone pieniądze, a mnie akurat wtedy naszło na piwo. Pierwszy dzień jeszcze ok bo dodatkowo wydaliśmy na nie 8 zl. A w drugi napewno około dwadzieścia nie licząc dowózki. Mało tego. To ja to zorganizowałam. Pieniędzy tak czy siak by nam do wypłaty nie wystarczyło i tak trzeba by było jeszcze pożyczyć. Taka byłam mądra i tak się czułam dobrze po t piwie nie myśląc w kółko o tym samym. Ale niestety. Skończyło się to ogromnymi wyrzutami sumienia. Poszłam do spowiedzi, powiedziałam że się upiłam ale nie mówiłam że za pożyczone pieniądze a nie wiem czy nie powinnam o tym powiedzieć.Mąż w tym dniu zrobił jeszcze zakupy tzn.wczoraj. Ale największego szoku doznałam rano, kiedy córka wołała na mnie pieniądze, bo ona nigdy nie bierze do szkoły kanapek tylko kupuje coś po drodze. A tu w portfelu 6’złotych które jej dałam(zawsze daję więcej).Córka stwierdziła żebym się nie martwiła bo jej to wystarczy, a ja mam takie wyrzuty sumienia że sama z sobą sobie nie radzę. Od rana płaczę, nie wiem co się wokół mnie dzieje. Nie potrafię racjonalnie myśleć. Zakupy już zrobiłam, pieniądze do 10 tego mam, a czuję że zawiodłam córkę,męża a przede wszystkim Pana Boga.Znów upadłam. Nie mam już siły.Córka się ze mnie śmieje bo nie może pojąć czym ja się przejmuję. A ja się boję że ona będzie głodna bo matce zachciało się pić piwa. Przez tą chorobę skupiam się tylko na myśleniu o grzechach, brak mi jakiejkolwiek motywacji do działania. Już chyba nawet mąż ma tego dość. Nawet się o to kłóciliśmy, to zn.ja mówiłam a mąż mnie słuchał i się śmiał jak go straszyłam rozwodem, z czego też zapomniałam się wyspowiadać. Nigdy bym męża nie zostawiła, bo bardzo kocham i córkę i męża. Tylko nie wiem jak długo oni będą jeszcze znosić mój lęk i nieustanny płacz z byle powodu. Proszę powiedzcie mi czy mogę przyjmować Komunię Świętą? Czy mam iść jeszcze raz do spowiedzi, czy wyznać to przy następnej? Proszę pomóżcie...

Data dodania: 2018-05-07 11:55:45, autor: grazyna2529

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Skoro zapomniałaś wyznać niektórych rzeczy to możesz przyjmować normalnie Komunię Święta aż do następnej spowiedzi.

A że upadasz? Bóg to rozumie. Jesteś, jak każdy z nas, normalnym, słabym, grzesznym człowiekiem. I upadki, choć przykre, będą Ci się zdarzać. Ale to nie koniec świata. Jest Jezus. jest Jego Miłosierdzie. Więc upadki Twoje, mniejsze czy większe są niczym w odniesieniu do Jego Dobroci i Miłości. Upadki są bez znaczenia. Ważne, że wstajesz. Póki walczysz, jesteś zwycięzcą. Z Jezusem zwyciężysz :) I nie o grzech w tym wszystkim chodzi tylko o miłość. Spójrz, jeśli Twoje dziecko zrobi jakąś głupotę, ale przyzna Ci się i przeprosi, to co zrobisz? Będziesz jej prawić wyrzuty? Owszem może powiesz,że to było niewłaściwe zachowanie, ale wybaczysz. Bo kochasz. I Twoje dziecko Cię kocha.
Tym bardziej, a nawet milion razy lepiej zaopiekuje się Bóg Swoim dzieckiem, czyli Tobą. On w ogóle nie będzie robił Ci wyrzutów z powodu Twych upadków, On ich nie wypomni. On po prostu wybacza. On po prostu z radością bierze Cię w ramiona za każdym razem gdy zechcesz wrócić. On Cię podnosi. I nawet On walczy o Ciebie. On robi wszystko dla Twojego dobra. Jesteś Jego dzieckiem. Może nieco zagubionym i z zlęknionym. On tym bardziej przyciska Cię do Swojego Serca. On tym bardziej z troską się Tobą zajmie, z taką czułością jakiej obecnie wymagasz.
Jesteś chora. Bóg nie wini Cię za nic co wynika z choroby. Bóg w ogóle Cię nie wini, On chce wybaczać. Nie rezygnuj z Komunii, bo On jest w tym kawałku Chleba gotów pośpieszyć Ci z pomocą. On jest Twoją siłą. On jest Twym oparciem. Opieraj się więc na Nim. Wszystko czego nie możesz unieść, oddawaj Jemu. Sama nie dasz rady. Ale ON da rade. On jest z Tobą i zajmie się tym wszystkim. I moze mąż nie rozumie wielu rzeczy. Ale Bóg rozumie. I On Cię kocha. Kocha Cię taką jaka jestes teraz. Myślę, że On teraz na Ciebie patrzy i myśli:
"Moja wspaniała Córka. Jak Ja ją kocham. Jesteś cudownie stworzona. Jesteś Moja. Jesteś Moim cudem". Tak, jesteś stworzona przez wspaniałego Boga. Jesteś cudownie stworzona. Masz wszystko co potrzebne Ci do tego by przez to przejść. Bo On nic Ci nie odmówi. On daje Ci wszystko. On dobrze wie czego Ci teraz trzeba. A gdy Ci nie wyjdzie? Gdy znów upadniesz? To ponownie padnij w Jego ramiona - On podniesie Cię milion razy a nawet milion razy więcej, jak będzie trzeba. Jesteś wspaniała!

Data dodania: 2018-05-07 20:42:11, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bóg zapłać za tak piękne słowa otuchy.

Data dodania: 2018-05-07 22:20:41, autor: grazyna2529

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica