Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Myśli nieskromne

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam
Mam pytanie odnośnie nieskromnych myśli.Byłam dzisiaj z synem w kościele i w ławce obok usiadł mężczyzna również z synem. Ja nie mam męża i sama wychowuję syna i przeszła mi przez głowę myśl że ten mężczyzna jest przystojny, że ktoś może pomyśleć, że to mój mąż bo siedzi obok. Nie chciałam tak myśleć bo wiem ze on ma żonę bo czasem ich razem w kościele widziałam. Jednak nadal przychodziły mi myśli o tym jak on jest w intymnych sytuacjach ze swoją żoną itp. Postanowiłam więc na niego nie patrzeć ale w efekcie zerknęłam kilka razy i nakazałam sobie tak nie myśleć. Przeprosiłam Boga i przystąpiłam do Komunii. Czy takie myśli to nie był grzech, bo zależało mi na przyjęciu Boga ale nie zawsze udawało mi się je odpędzić i niektóre przez chwilkę w mojej głowie były. Proszę o odpowiedź.

Data dodania: 2018-05-06 13:49:08, autor: Niebieska

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Niechciane myśli, takie, które same przychodzą nie są grzechem ciężkim

Data dodania: 2018-05-07 20:43:04, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica