Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Znak krzyża- kiedy?

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Mam problem od paru tygodni- otóż nie wiem, kiedy powinno się przeżegnać (chodzi konkretnie o mój przypadek). Mieszkam naprzeciw kościoła i czy za każdym razem, gdy wychodzę z domu, mam się przeżegnać? Nigdy nie mam tego zwyczaju. I czy popełniam grzech ciężki nie robiąc znaku krzyża przechodząc/przejeżdżając koło jakiegoś krzyża lub kościoła? Mam skrupuły, a jakoś nie jestem w stanie się przemóc, gdy ludzie mogą to zobaczyć. Czy wystarczy, że schylę głowę i w myślach powiem np. Chwała Ojcu?

Data dodania: 2018-06-30 14:27:10, autor: ultraviolet

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Takie przeżegnanie się gdy mijamy kościół jest pięknym zwyczajem, nie obowiązkiem, ani nakazem. jest to przejaw szacunku dla Boga. Jest to więc modlitwa. Nie czarodziejski znak, który trzeba wypełnić, tylko modlitwa i miłość.
Tym bardziej gdy masz skrupuły, to możesz tego nie robić, ponieważ może Ci się wytworzyć natręctwo polegające na ciągłym przeżegnaniu się w różnych napięciach, co z wiarą nie będzie mieć nic wspólnego. Będzie objawem choroby. Nie wpędzaj się w chorobę. Nie grzeszysz gdy się nie przeżegnasz.

Data dodania: 2018-07-01 12:06:43, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica