Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Wątpliwości

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

1.Witajcie. Mam pewien dylemat i nie wiem co zrobić. Otóż moja dawna sąsiadka, do której czasem z mamą jedziemy (mówię na nią babcia i kiedyś mieszkaliśmy obok siebie) trochę ciężko u niej z pieniędzmi. Mieszka w bloku, ale ostatnio jak u niej byliśmy, to mówi że ciągle z pieniędzmi jest do tyłu. Jej dzieci, które są teraz dorosłe jej czasem dadzą jakieś pieniądze. Jednak i tak jej ciężko, a nie pije ani alkoholu, ani nie pali, stara się oszczędzać i dobrze gospodarować pieniędzmi. Około 300zł jej na same leki odchodzi, czasem coś dodatkowego się zdarzy. Bardzo mi jej szkoda. Moja mama razem ze mną mówiła jej gdzie pójdę do szkoły (jest to prywatne liceum) i że jedziemy na wakacje, a przecież to wszystko kosztuje i gdyby zaoszczędzić, to możnaby ją wesprzeć finansowo. Wprost nie poprosi nas o pieniądze, ale widać że ich potrzebuje. Na wakacje mam dość dużo odłożone, ale nie wiem czy rodzice się zgodzą, żeby z tych pieniędzy coś jej dać. Oprócz tego odłożyłam 112zł tylko też nie wiem co na to mama. Ona zaproponowała, żeby w sierpniu jej dać pieniądze. Tylko, że jej teraz są potrzebne. I jadę za dwa tygodnie na wakacje i rodzice zabierają jakoś 3 tys złotych, łącznie z moimi pieniędzmi, ktorych mam okolo tysiąc. Nie wiem co zrobić, bo mieliśmy w planach płynąć statkiem, jeść trochę drożej (np.węgorza wędzonego) i na to pójdą pieniądze i przy sytuacji mojej byłej sąsiadki nie wiem, czy to jest dobre, a poza tym też nie wiem czy ze spokojnym sumieniem mogłabym to robić.
Kiedy rozmawiałam o tym z mamą, to mówiła, że my też nie mamy teraz aż tak dużo pieniędzy, bo ona ode mnie pożycza. I że możemy babci pomóc w sierpniu. I teraz nie wiem co zrobić.
Czy to będzie grzech, jeśli pojadę nad morze, z rodzicami wydamy dużo pieniędzy, gdy można zjeść taniej i coś sobie odmówić, a tej osobie pomożemy dopiero w sierpniu?
2. Ogólnie to jest takie coś jak mycie twarzy olejami. Czytałam, że to chyba wywodzi się z Chin i jeśli dobrze pamiętam, to jest to "rytuał dla ciała i dla ducha". Także czy taka pielęgnacja twarzy może być zagrożeniem duchowym?
3. Kiedy marnowanie jedzenia jest grzechem ciężkim?


NIE CZYTAĆ, JEŚLI MOGĄ POJAWIĆ SIĘ ZŁE/NATRĘTNE MYŚLI, BĄDŹ KTOŚ WIE, ŻE MOŻE MU TO ZASZKODZIĆ.









4.Jest taki krem i ogólnie gama produktów z tej firmy, która ma stronę internetową. Wczoraj, kiedy na nią weszłam, to zobaczyłam, że jest tam zdjęcie, na którym widać dziewczynę i z jednej strony chłopak, który chyba ją całuje w polik, a z drugiej strony drugi tak opiera się o nią głową. I to chyba jest nieczyste. I czy grzechem jest korzystanie z produktów z tej firmy?

5. Mam dwie świnki morskie. Kiedyś jedna z nich piła z poidełka, które hałasowało. Na początku ten dźwięk i ogólnie jego picie mnie denerwowało. Kupiłam inne poidełko. Chyba było lepiej, ale teraz od jakiegoś czasu jak słyszę albo widzę, że świnki piją z poidełka, to mam niechciane nieczyste odczucie. Ostatnio jeszcze to doszło, jak słyszę kiedy jedzą. Czasami zatykam uszy, czasami wychodzę z pokoju, bo boje się, że wystawiam się na pokusę. Co ja mam robić? Świnki piją kilka razy dziennie, jedzą też kilka razy. Czy mogę po prostu spróbować to ignorować?

Data dodania: 2018-07-04 09:06:58, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

+do 1 punktu, jej dzieci pomagają jej finansowo i w sumie nie wiem dokładnie jak często, ale mówiła że i tak jest do tyłu z pieniędzmi

Data dodania: 2018-07-04 09:13:08, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

1. Myślę, że jadąc na wakacje nie zgrzeszysz. To nic złego, masz prawo odpocząć. Z drugiej strony należy wesprzeć kogoś kto pomocy potrzebuje. Nie zawsze musi być to gotówka, bo Ty przecież jeszcze nie pracujesz. Więc myślę, że nie powinnaś brać tak dużej odpowiedzialności za tą panią. Bo po prostu Ty jeszcze jesteś dzieckiem. Jeśli już to rodzice powinni otoczyć pomocą tą osobę. Ty możesz sobie czegoś odmówić, nie zjeść gofra czy coś, a zaoszczędzone pieniądze jej podarować. Ale tylko tyle i aż tyle. Wszystko na miarę swoich możliwości. Rodzice są dorośli, oni pracują, to oni mogą bardziej pomóc. Nie możesz też wpłynąć na to by oni jakieś pieniądze jej dali. Z drugiej strony przecież tez pewnie odkładali na te wakacje, może długo sobie czegoś odmawiali... A czy zechcą pomóc jej już teraz, to od nich zależy. Możesz zapytać lub to im zaproponować. ale to ich decyzja. Nie Twoja, więc i nie Twoja odpowiedzialność
Myślę, że jeśli zaoszczędzisz skromną kwotę z odłożonych pieniędzy w czasie wakacji, to możesz podarować. Myślę, że to będzie bardzo dużo z Twojej strony. Ale może da się inaczej jej pomóc? Może z powodu choroby nie jest w stanie umyć okien czy zrobić zakupów. W tym możesz jej pomóc, jeśli takiej pomocy potrzebuje.
2. nie znam sie, ale chyba już o tym pytałaś. Zapytaj spowiednika.
3. Może wtedy gdy kupisz za wiele dobrze wiedząc, że tego nie zjesz, a gdy ktoś zapuka do drzwi za jedzeniem to odmówisz a potem nadmiar jedzenia wyrzucisz? Jeśli po prostu czegoś nie zjesz i się zepsuje, to nie jest to grzech.
3. nie
5. ignoruj. Ty tego nie chcesz. a wychodzenie z pokoju nic nie zmieni bo nasilasz najzwyczajniej nerwicę. To Ci nie pomoże. Ignoruj

Data dodania: 2018-07-04 11:34:34, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci za pomoc :) jeszcze się okazało, że jutro córka koleżanki mojej mamy jutro będzie od rana pod opieką moich rodziców i ona jest malutka, jeszcze nie mówi i jeździ we wózku. Boje się, że kiedy wyjdę z nią, mamą i tatą na spacer, to ktoś z sąsiadów będzie źle komentował (że moja mama urodziła itp). Czy ja popełnię grzech, jeśli będę robić powyższe rzeczy( opiekować się małą itp), a ktoś może to źle komentować? Albo jak będę prowadzić wózek i ktoś może pomyśleć że to moje dziecko?

Data dodania: 2018-07-04 17:25:11, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nic złego nie ma w tej sytuacji. Spokojnie :)

Data dodania: 2018-07-04 21:40:24, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję bardzo :)

Data dodania: 2018-07-05 23:41:00, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica