Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Figurki

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witajcie, mam pewien dylemat i prosiłabym o radę. Otóż od cioci dostałam ja, mama, tata, wuja, chyba też babcia i dziadek takie aniołki, które robił własnoręcznie jej znajomy i one są chyba z jakiegoś minerału (też przwiozła je zzagranicy) Zmartwiła mnie rzecz, że kiedy była jakaś sytuacja, co moja babcia powiedziała na przykład :" dziadek czuje się gorzej, a to dziwne, bo ma aniołka od (imię mojej cioci) na oknie" To znaczy moja babcia tak nie powiedziała, ale chodzi o zachowanie sensu, bo nie wiem czy rozmowa dotyczyła tego co napisałam. Po prostu zastanawiam się czy w tych aniołach nie widzą żadnej "mocy" albo czy one nie są zagrożeniem duchowym. I nie wiem czy mogę trzymać je w takim razie w domu. Bo jeśli są uznane za figurki, które wytwarzają energię i powinny nas chronić? Nie wiem o nich zbyt dużo, napisałam tylko do cioci, żeby mi przypomniała z jakiego materiału są wykonane.
Moja ciocia przywiozła aniołka też do wuja i to było jakoś w kwietniu, ale do tej pory mu go jeszcze nie dałam. I czy jeśli nie wiem czy to bezpieczne (chodzi o zagrożenie duchowe), a trzymam i będę trzymać aniołki u siebie w pokoju i dam wujowi za jakiś czas (bo nie wiem czy powinnam je wyrzucić czy mogę zostawić), to popełniam grzech ciężki?

Data dodania: 2018-07-11 14:17:25, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dowiedziałam się, że to Rose quartz (kwarc różowy) i kiedy weszłam na jakąś stronę i włączyłam tłumaczenie na język polski, to w opisie było nawiązanie do energii, że on rozpuszcza emocjonalne rany, jego energia niesie np.uzdrowienie

Data dodania: 2018-07-11 18:18:22, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zapytaj jakiegoś kapłana. Oczywiście uznawanie, że posiadanie tego aniołka chroni przed chorobami itp. jest błędnym przekonaniem i do tego jest to po prostu grzech. Czy samo posiadanie jest grzechem? Nie wiem. Tak na prawdę liczy się Twoje nastawienie do tego. ale zapytaj jakiegoś kapłana

Data dodania: 2018-07-13 09:35:15, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci za pomoc :) czy o to mogłabym zapytać na spowiedzi za niecałe 2 tygodnie? Nie uznaje żadnej mocy tego minerału, tylko nie wiem czy to szatana nie przyciąga, jeśli by to uznać za zagrożenie.

Data dodania: 2018-07-13 13:34:08, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I czy to co teraz napiszę jest poprawne? --> ten minerał nie ma żadnej mocy. Ani jak go dotkne, przejdę obok niego, wezmę go do ręki to nic mi się nie stanie. Nie zostanę uzdrowiona, nie będę w kręgu żadnej energii itp., jedynie co to szatan może się tym zainteresować.
Bo bałam się trochę obok niego stać (ze względu na szatana i nie pamiętam czy też nie bałam się energii czy czegoś), ale dopiero niedawno mnie ocknęło,że nic mi nie będzie. Czyli jeśli wiedziałam co jest grzechem, a dopiero jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, to był to grzech?

Data dodania: 2018-07-13 16:56:54, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

W sensie że dopiero niedawno zdałam sobie sprawę że nie muszę się tego bać itp

Data dodania: 2018-07-13 16:58:45, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

"Czyli jeśli wiedziałam co jest grzechem, a dopiero jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, to był to grzech? " - w końcu wiedziałaś czy nie? bo się pogubiłam

Zło istnieje, trzeba go unikać. A jak? Idąc za Chrystusem, żyjąc Sakramentami i trwając przy Bogu. Zawszy gdy jesteś w stanie łaski uświęcającej jesteś chroniona. Wybierasz Boga a On Cię strzeże. To jest Twój wybór, wybór Jezusa. To czy stoisz koło tej figurki czy nie, niczego nie zmienia. Ważne, że nie wierzysz w jej działanie. Bo ona tak na prawdę nie ma żadnego działania. Żadnego! Ona nie może na Ciebie w żaden sposób wpłynąć bo w Tobie jest Jezus i On poradzi sobie z każdą złą mocą, która mogłaby Cię dosięgnąć. Ale nie dosięgnie bo On czuwa!

Czy się tego pozbyć? Jeśli dobrze pamiętam to te figurki robi ktoś znajomy - więc nie sądzę, że miałby on chęć robienia czegoś złego przez nie. Materiał też jest naturalny, zwykły kamień. Takim przedmiotom mogą dać ludzie wartość, nawet tą zła. Ale nie sądzę by ktoś bliski miał taki cel i możliwość.
Jak to rozwiązać? Możesz po prostu to wyrzucić i problem z głowy. Byleś nie wpadła w takie skrupuły, że wszystko będzie Ci się źle kojarzyć i z chęcią byś wyrzucała :D Jeśli chcesz zapytać kapłana co z tą sytuacją zrobić, to pytaj. nie czekaj na spowiedź, bo Ty nie wybierasz dobrowolnie żadnego zła czy złego czynu itd. Nie ma grzechu, nie ma, że tak powiem materiału na spowiedź. Idź raczej po poradę, idź z pytaniem.
Przejawów zła należy unikać. Są rzeczy, które stanowią dla nas zagrożenie. Ale też nie można popadać w fanaberię. Unikać ale nie szukać wszędzie zła. Wokół jest mnóstwo dobra. To jest świat Boga, on jest wypełniony Jego dobrem

Data dodania: 2018-07-13 23:42:17, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci za odpowiedź :) wiedziałam, że wiara w moc figurki jest grzechem i nie wierzyłam, że przedmiot może uzdrowić czy coś. Ale bałam się stać obok tej figurki ze względu, że przeczytałam o tej energii. Później mnie olśniło, że przecież ona żadnej, ani najmniejszej energii nie wytwarza, bo to martwa rzecz. I tutaj się zastanawiam czy to nie był grzech

Data dodania: 2018-07-14 09:02:05, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To, że stałaś grzechem nie jest. Nie wierzysz w to i to najważniejsze.

Data dodania: 2018-07-14 10:29:09, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci za pomoc :) w sumie to wyrzuciłabym to z jednej strony, ale tylko jeden aniołek jest mój, a jest ich łącznie 4 i chyba powinnam zapytać o zgodę ich właścicieli :/ na razie leżą w szafie i nie wierzę w ich moc, ale dopiero coś z nimi zrobię pewnie jak wrócę z nad morza, bo jutro wyjeżdżam. Nie chciałam iść do konfesjonału, a chyba wstydziłam się podejść do księdza i nawet tego nie planowałam, ale napisałam na pogotowie@deon.pl tylko jeszcze nikt nie odpisał. Jeśli sobie leżą i nie mam o nich magicznego zdania, to chyba nie grzech? Pamiętam Kapturku, że polecałaś mi zapytać się księdza, ale wolałam jakoś internetowo to rozwiązać :/

Data dodania: 2018-07-15 14:37:59, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja czasem tak robiłam, że podchodziłam do konfesjonału, krótko powiedziałam o swoich problemach i zaznaczyłam, że nie przyszłam do spowiedzi tylko chciałam o coś zapytać. Żaden kapłan mnie nie odesłał ;)
Mi kiedyś jeden ksiądz powiedział by nie demonizować rzeczywistości, że nie można widzieć wszędzie zła, a miałam wtedy konkretny problem z jedną bransoletką.
Stwierdził, że najważniejsze jest to by być w łasce uświęcającej. Że to grzech ciężki jest największym zagrożeniem. Że nawet opętani często są ofiarami, nie ponosząc za to winny. A za trwanie w grzechu ciężkim winę się posiada. Jeśli się człowiek regularnie spowiada i przyjmuje Komunię to nic mu nie grozi.
Możesz zapytać też tutaj http://www.przemiana.biblia.pl/index.php?page=10&id=10-01&sz=&a=1 Dużo osób do tego kapłana piszę, nawet tych z nerwicą.
Jednak internet księdza nie zastąpi. A tym bardziej spotkania z Bogiem. Ty trwasz przy Bogu, więc jesteś w Jego rękach. bezpieczna

Data dodania: 2018-07-15 19:27:44, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję bardzo :)

Data dodania: 2018-07-16 21:03:48, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica