Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Butelka wyrzucona na pole

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witajcie. Dzisiaj byłam u spowiedzi, ale mam wątpliwości :/ i choć to raczej nie są grzechy ciężkie, to co do jednej sytuacji mam dylemat, czy nie powinnam tego zadośćuczynić. Dzisiaj jechałam z rodzicami i z takim jednym panem do takiego miejsca wypoczynkowego (jezioro, plaża, atrakcje typu cymbergaj, koszykówka, różne gry ) i właśnie podczas jazdy zapytał mi się, czy może sobie wypić (coś w tym stylu powiedział, tak czy inaczej pytał mi się tak żartem czy może wypić w samochodzie alkohol, taka mała cytrynówka). Ja odpowiedziałam, próbując żartować, że nie, bo to śmierdzi i tak kilka razy. Później powiedział, że pójdziemy na kompromis i mama pokazała mi, że mam się zgodzić. Więc on wypił szybko i przez jakiś czas oddychał do otwartego okna, żeby nie śmierdziało w samochodzie. Po jakimś czasie otworzył okno i wyrzucił szklaną butelkę w pole. Przeprosił mnie za to (pewnie żartem) i ja powiedziałam, że mnie przepraszać nie trzeba. Zażartował też, że mogę na niego na krzyczeć. Ja odpowiedziałam, że jestem raczej opanowana, a on odrzekł że on czasami (jakby podkreślał, że nie zawsze) też i zaśmiał się. Wiadomo, ja też się do niego uśmiechałam,bo nie chciałam być niemiła. Przybyliśmy sobie piątkę i powiedział, że tak trzymać czy coś w tym stylu. Niechętnie to zrobiłam, chciałam dobrze mu odpowiadać, ale to się żwawo toczyło i nie wiedziałam co mówić. Tylko teraz są straszne upały i boję się, że przez szkło pole się zapali, a też kiepsko, gdyby on nie widział w tym nic złego i dalej tak butelki wyrzucał. I choć wydaje mi się, że to nie grzech ciężki, bo chciałam dobrze, to jednak boje się o ten pożar. Nie wypada mi chyba teraz powrać do tego, żeby nie wyrzucał tak butelek. Czy powinnam to jakoś naprawić? Jeszcze ten pan nie zapiął pasów i kiedy to pisałam to jechaliśmy z nim i spał, czy powinnam mu zwrócić uwagę, czy to grzech?


Data dodania: 2018-07-26 20:38:13, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I chciałam się jeszcze zapytać czy używanie maści firmy Bayer to grzech? Bo w czasie wojny produkowali cyklon b używany w komorach gazowych, czyli chyba przyczyniali się do śmierci innych osób.

Data dodania: 2018-07-26 20:49:13, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Chcesz za dużo odpowiedzialność wziąć na siebie. Owszem, powinniśmy mówić innym, że źle robią. Ale wystarczy zrobić to raz. Czyli upomnieć kogoś i tyle. A Ty jesteś jeszcze dzieckiem i nie sądzę, że to Ty powinnaś mówić temu panu jak się zachować. Nie odpowiadasz za to co robią inni.
Mogłaś inaczej zareagować, zgłosić swój sprzeciw, konkretnie powiedzieć, że nie powinien tak robić - ale czy obecnie jest to w zasięgu Twoich możliwości? Jesteś dzieckiem, to po pierwsze, po drugie cierpisz i masz zaburzone postrzeganie spraw moralnych To jest trudno do ogarnięcia samo w sobie. Z sobą sobie nie radzisz a co dopiero z innym, dorosłym człowiekiem. Myślę, że nie jest to grzech ciężki. Zrobiłaś jak zrobiłaś. Trudno. Ale nie Ty ponosisz winę za czyny innych. inni są winni. Co do pasów to warto zwrócić uwagę choćby dlatego, że taki niezapięty człowiek stanowi zagroŻenie dla innych pasażerów. i to poważne. Ale tak samo nie jest to grzech ciężki

Co do Bayera. Ja nie używam. Ale dlatego, że oni podobno leki testowali na więźniach z Oświęcimia. Więc sporo tego ...

Podsumuwując
przyjmuj nadal Komunię Świętą :)

Data dodania: 2018-07-26 21:26:34, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci za pomoc :) właśnie maść mam przepisaną od lekarza, bo coś mi na nodze wyszło. Czyli bez zmartwień mogę jej używać?

Data dodania: 2018-07-26 21:36:51, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica