Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Pojednanie z bliźnim przed Komunią

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

"Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie,zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia" (Mt 5, 20-26)

Kiedyś słyszałam, że ten fragment oznacza, że trzeba być pojednanym z ludźmi by móc przystąpić do Komunii Świętej. Rozumiem, że trzeba pogodzić się z kimś z kim się pokłóciliśmy, nie żywić urazy czy żalu, nie być w nienawiści do kogoś. Wiem, że trzeba przebaczyć krzywdy itp. I to wszystko rozumiem.

Zastanawia mnie jednak jedna rzecz. Co w sytuacji gdy z kimś się nie pokłóciliśmy, tylko np. po prostu za coś się gniewaliśmy w sercu na kogoś, czuliśmy się skrzywdzeni i przez to byliśmy źli na tą osobę? Nie chodzi mi tu o pielęgnowaną nienawiść czy złość celowo podsycaną... Tylko chodzi mi o jakieś uczucie urazy, krzywdy, zranienia, gdzie jakiś czas czuliśmy się dotknięci tą krzywdą i byliśmy źli na tą osobę za to, że nas jakoś skrzywdziła (nawet niezamierzenie). Czy wystarczy przebaczyć komuś w sercu i przestać się gniewać, czy powinno iść powiedzieć się tej osobie, że byliśmy na nią źli i ją za to przeprosić? Czy trzeba przeprosić kogoś za to, że się na niego gniewaliśmy choć wcale mu tego nie okazaliśmy? Czy wystarczy tyle, że już się na kogoś nie złości?

Pytanie jest spowodowane konkretną sytuacją. I nie wiem czy nie przesadzam. Bo skrupuły już mi mówią,że wszystkim o kim źle myślałam powinnam o tym powiedzieć i ich przeprosić. czasem mogłaby się połowa znajomych obrazić....

Zawsze myślałam, że wystarczy za krzywdy nie pielęgnować żalu tylko dążyć do przebaczenia, w kłótniach się godzić, a gdy się na kogoś złościliśmy dłuższy czas to po prostu przestać się złościć, przeprosić Boga i chcieć z tym kimś dobrze żyć.

Wiec jak to właściwie jest?


Data dodania: 2018-08-04 22:09:18, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Uważam, że warto pójść do tej osoby i powiedzieć jej o tym. Sam to przeżyłem. Poczułem ogromny żal do kolegi, on nie wiedział i mimo przebaczenia poszedłem do niego i wszystko powiedziałem i przeprosiłem. Wielka to była łaska i znak od Boga jak ważne jest prawdziwe przebaczenie
Ale to mówię co ja bym zrobił.

Jeżeli nie chodzi o nic poważnego, tylko poczułaś żal do jakiejś osoby a ona o tym nie wie to wystarczy przebaczyć to tej osobie przed Bogiem i ofiarować jeden dobry uczynek nawet drobny. Np pomodlić się.

Data dodania: 2018-08-05 00:48:00, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A gdy ktoś mocno nas skrzywdził? W sensie bardzo. To co w tej sytuacji? Wiadomo, że był żal i złość. I to duże. Choć mam też na myśli nie jakieś rozmyślne pielęgnowanie tego żalu, tylko to, że był. Czy w takiej sytuacji można mimo tej wielkiej złości na tą osobę przebaczyć jej przed Bogiem i przeprosić Boga za tą złość? Bo tu nie widzę szansy na spotkanie z tą osobą. Wiadomo, że byłoby to trudne a druga strona sama skruchy nie okazuje

Data dodania: 2018-08-05 09:22:37, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ważne abyś ty pierwsza wyciągnęła rękę, czyli jeśli spotkanie z drugą osobą nie jest możliwe to przebaczyć w sercu. Pomimo złości. Uczucia i emocje nie podlegają ocenie moralnej, nie są grzechem. Więc jeśli czujesz złość na kogoś, a on o tym nie wie to przebacz mu w sercu. A po prostu przy najbliższej okazji wyjaśnij z nim tą sytuacje.

Data dodania: 2018-08-05 12:11:03, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica