Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Bóg wybiera ludzi idealnych?

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam. Czy jest sens chodzić do Kościoła jeśli moje życie to jedna wielka porażka, jeśli nie zgadzam się z wieloma kwestiami w Kościele, bardzo grzeszę, nie przyjmuję Komunii, wątpię i miotam? Mam wrażenie wchodząc do kościoła, że Bóg i ludzie są obrzydzeni tym, że tam przyszłam, że nie powinnam tego robić, bo nie jestem tak "idealna" jak oni. Czy jest sens co niedziela stawać w ławce i silić na modlitwę jeśli i tak pójdę do piekła, a moje życie jest serią nieszczęść? Czyli i tu na ziemi, i po śmierci porażka.

Data dodania: 2018-09-04 22:32:59, autor: magdamagda

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zawsze jest sens...
Nasze życie to droga, nie zawsze prosta, nie zawsze łatwa. Dobrze, że widzisz to, co jest w Tobie złe, pytanie, co z tym chcesz robić.
"Mam wrażenie wchodząc do kościoła, że Bóg i ludzie są obrzydzeni tym, że tam przyszłam, że nie powinnam tego robić, bo nie jestem tak "idealna" jak oni" - to tylko odczucia...a ludzie nie mają prawa oceniać.

"Czy jest sens co niedziela stawać w ławce i silić na modlitwę jeśli i tak pójdę do piekła, a moje życie jest serią nieszczęść?" - coś co mało kosztuje, ma niewielką wartość. Wytrwaj na ziemi, bez względu na wszystko. Nie będę pisać, że jeśli poprosisz Boga, On Ci we wszystkim pomoże, On da Ci siłę, ale nikt nie zagwarantuje, że będzie lżej. Ale Bóg i tak jest tą lepszą opcją. Czasami warto zaryzykować, nawet jeśli ma być to krok w ciemność.

Data dodania: 2018-09-04 22:49:29, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Masz bardzo niską samoocene. Uważasz siebie za największego grzesznika i już wiesz na 100% że pójdziesz do piekła- otóż nie możesz tego wiedzieć. Nikt nie wie gdzie trafimy po ziemskiej pielgrzymce. Ludzie to ludzie i można odnieść czasami takie wrażenie. Ja raz na wyjeździe byłem w nie odpowiednim stroju na Mszy (krótkie spodenki, klapki) ale nie miałem innego wyjścia. Ludzie gapili się jakby nie wiem kogo widzieli (a nie którzy sami nie byli lepiej ubrani) ale miałem to gdzieś. Ty masz wrażenie, że Ciebie oceniają - olej. Nie zgadzasz się z nauką Kościoła. Zastanów się dlaczego tego nie przyjmujesz. Co tobie nie odpowiada.
Czy jest sens chodzić do Kościoła pomimo tego jaki jestem? Oczywiście, że jest. Wierzysz w Boga? To idę na spotkanie z Nim.

Musisz znaleźć kierownika duchowego (nie chodzi mi o stałego spowiednika). Potrzebujesz pomocy. I widać, że w głębi serca chcesz tej pomocy. Módl się o prawdę, o spokój ducha

Data dodania: 2018-09-05 09:31:05, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nawet niektórzy z wielkich świętych byli swego czasu straszliwymi grzesznikami.
Wystarczy wspomnieć świętego Pawła Apostoła, który prześladował Kościół przed swoim nawróceniem.

Jest sens chodzić do kościoła i jest sens się modlić mimo Twoich problemów.
Bóg jest od nich większy.

Jak można przeczytać w Ewangelii wg św Mateusza (wersety 7. do 11.):
"7 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 8 Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. 9 Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? 10 Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? 11 Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą."

Zachęcam Cię więc - módl się, by Bóg Ci pomógł.
Nawet jeżeli Ty nie wiesz jak by miała wyglądać ta pomoc, On wie.
I ja pomodlę się za Ciebie.


Nadziei i odwagi!

Data dodania: 2018-10-14 23:15:15, autor: PrzemyslawP

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica