Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: piekło i niebo

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam. Mam pytanie odnośnie "warunków" żeby być zbawionym lub nie. Wydaje mi się, że w Biblii jest dużo sprzeczności w tym temacie. Z jednej strony jest fragment o tym, że wystarczy wierzyć w Boga i wyznać, że jest Panem naszego życia aby osiągnąć zbawienie. Z drugiej Kościół narzuca mnóstwo bardzo restrykcyjnych zasad potrzebnych by pójść do nieba. Inny z kolei mówi o miłości siebie, bliźniego, Boga i to wystarczy. Jak to w takim razie jest? Jeśli w niedzielę nie idę do Kościoła z lenistwa, a następnego dnia umieram to..? Według Biblii idę do nieba, według Kościoła do piekła? Proszę o bardzo konkretną i logiczną odpowiedź, bez zbędnych teologicznych wywodów i oklepanych tekstów, że "nieznane są wyroki Boskie".

Data dodania: 2018-09-04 21:53:41, autor: magdamagda

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Skoro wierzę w Boga to obieram Go Panem swojego życia, kocham swojego bliźniego. To wszystko się łączy. Również to co nazywasz "restrykcyjnymi" "warunkami" jakie podaje nauka Kościoła też zawiera się w wierze w Boga. Przecież Dekalog jest z Biblii - to Bóg dał nam te przykazania. Biblia nic nie mówi, że pójdziesz do nieba mimo, że nie byłaś z powodu lenistwa na Mszy świętej niedzielnej, ani Kościół że trafisz do piekła. Jest to grzech, którego ciągłość i brak wyznawania go na spowiedzi może skutkować karą wieczną tak samo jak i inne grzechy. Wszystkie praktyki religijne pochodzą z wiary do Boga. Bo nie prawdziwe jest określenie "Wierzący ale nie praktykujący". Wierzę to praktykuje, nie wierzę nie praktykuję.
Podsumowując wszystko co daje nam Kościół jako warunki zbawienia łączą się i wywodzą z wiary do Boga. Tak samo jak miłość bliźniego
Ps. 1. Praktyki religijne (chodzi mi o wszystkie pobożne uczynki)
2. Nie chciałaś teologicznie, ale to sprawa teologiczna i nie da się jej inaczej wyjaśnić. Chyba, że znajdzie się mistrz, który to wyjaśni bez teologii 😉


Data dodania: 2018-09-04 22:46:20, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Sam dekalog jest z Biblii, ale Kościół narzuca dużo więcej grzechów. W Biblii masz "nie zabijaj", człowiek dopisał do tego całą masę innych "nie pal, nie pij, nie urządzaj sobie głodówek itp..). Wierzę, ale nie ze wszystkim się zgadzam, bo jestem człowiekiem myślącym. Dlaczego więc muszę albo w 100% ślepo przyjąć wszystko, co Kościół narzuca, bo jak nie zgadzam się z jednym punktem to już jestem niewierząca?

Data dodania: 2018-09-09 19:42:03, autor: magdamagda

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Do cholery jasnej nie musisz! Nie pasuje Ci, to olej Kościół i Jego naukę. Kościół dopisał a raczej uaktualnił pełen katalog grzechów i uważasz że jest niezgodny z nauką Chrystusa? To gratuluje. Nie pij? Pij ale z umiarem. Pal ale z umierem. To nie jest grzechem gdy masz w tym umiar. Gdy nie masz umiaru to grzech. Wiesz czemu? Bo niszczy zdrowie - dar Boga. A tego Chrystus zabronił w przykazaniu "nie zabijaj"
Ja nic Ci nie poradzę, że dla Cb cała nauka Kościoła to wymysły Jego pasterzy.
Ja w nace Kościoła widzę pełną zgodność z Biblią. Też jestem myślący i nie przyjmuje tej nauki ślepo. Tylko widzę w niej sens.

Data dodania: 2018-09-09 20:38:11, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Po co te nerwy? Dyskutujemy, mamy wątpliwości, to ludzkie. Nie chcę szufladkować, ale wielu zagorzałych katolików ma właśnie ten syndrom. Wyskakują za przeproszeniem z mordą gdy ktoś podda w wątpliwość ich idealne poglądy. Człowiek rozumny powinien szukać, zadawać pytania, a nawet błądzić, to normalne.

Data dodania: 2018-09-14 00:40:46, autor: magdamagda

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Masz trochę racji. Przepraszam za uniesienie się. Miałem nie zbyt dobry dzień. A wtedy łatwo się denerwuje i wybucham. Mogłem napisać inaczej, bardziej łagodnie. Przepraszam

Data dodania: 2018-09-14 09:42:41, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Kościół niczego nie dopisał, niczego nie pozmieniał. Nie trzyma nikogo na smyczy, więc jako ludzie racjonalni możemy wszystko sami przeanalizować a nawet interpretować, bo kto nam zabroni?

Pan Jezus ustanowił więcej przykazań niż dziesięć, nawet wtedy kiedy obowiązywało Stare Przymierze. Jedno najważniejsze, to miłość do bliźniego i Boga. I teraz ktoś musi zdefiniować, czym jest miłość do bliźniego i Boga, co na nią wpływa, jak ją osiągnąć etc... Temu wszystkiemu służy Urząd Nauczycielski Kościoła, który Pan Jezus powołał:"Idźcie i nauczajcie".

Więc, to co podaje Urząd Nauczycielski do wierzenia jest z natury nieomylne dlatego, że dzieje się to wszystko w asystencji Ducha Świętego.

Ja wiem, że nam to wszystko może wydawać się ogromnym ciężarem, bo jak to... masturbacja zła, pornografia zła, seks przed ślubem zły etc... A przecież to daje przyjemność może nie długotrwała, ale choć chwilową. Kościół żadnego jarzma na człowieka nie narzucił, nawet sam Boga niczego nie narzucił. Wszystko wypływa z troski o wolność człowieka, żeby ją zachować.

Data dodania: 2018-09-09 20:54:04, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Znaczy Kościół dopisał choć bardziej by pasowało uaktualnił naukę Chrystusa. Inaczej się żyło kiedyś a inaczej teraz 😂

Oczywiście zgadzam się z tobą bo mówisz to samo co ja 😂. Poprostu chciałem wyjaśnić tą nieścisłość z "dopisaniem".

Data dodania: 2018-09-09 22:46:25, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nadal utrzymuję się przy zdaniu, że Kościół niczego nie dopisał. Cała interpretacja prawd wiary nadal pochodzi z natury Prawa Bożego. Prawo stanowione przez Kościół nie jest tym samym co prawo naturalne, ale nadal wypływa z mocy Prawa Bożego. Nie stoi w sprzeczności a chroni je.

A poza tym, to za bardzo naciskasz. Dziewczyna szuka prawdy, podejmuje starania. Widzi w tym wszystkim ogromny ciężar i próbuje się z tego jakoś wyzwolić. Więc spokojnie... My sami sporo nabroiliśmy, przynajmniej ja ;).

Z Panem Bogiem!

Data dodania: 2018-09-10 19:31:02, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Powiem tak. Uważaj sb jak chcesz. Fakty są jakie są. Kościół uaktualnił naukę Chrystusa bo takie jest Jego zadanie. Ja wiem czym jest Prawo Boże. Wiem też, że interpretacja prawd wiary pochodzi z Prawa Bożego. Nigdy nie łączyłem praw stanowionych przez Kościół z prawem naturalnym bo wiem, że to nie to samo. Więc nie tłumacz mi tego.

Będę robił po swojemu. Mam taką nie inną praktykę. A poza tym nie naciskam. Stawiam sprawę jasno.

Data dodania: 2018-09-10 20:02:39, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Przecież ja nie wyszedłem poza linię faktów. O jakim uaktualnieniu mowa? Już sam bracie nie wiesz o czym piszesz... To jest modernizm, który przez Kościół został potępiony. Kościół nie ma prawa niczego uaktualniać a wiesz dlaczego? Bo nie ma takiej władzy. Nauczanie Chrystusowe nie może ulec zmianom, bo wypływa z autorytetu Boskiego. Jeśli kiedyś Bóg postanowi, że należy wyprowadzić jakieś zmiany, to je wprowadzi, bo tylko On ma taką władzę. Kościół bazuje na depozycie wiary, a jego zawartość wypływa nie skądinąd jak tylko od Boga. Raz jeszcze powtarzam Kościół nie ma prawa poruszać się poza porządkiem Bożym. Czyli nie może niczego uaktualniać, dostosowywać do społeczeństwa.

"Nie pożądaj osła bliźniego" - Pwt "Nie pożądaj mienia bliźniego" - tradycja augustiańska

To nie modernizm. Natura pozostała niezmieniona.

A co do robienia po swojemu. Ja tutaj widzę bardziej Twoją słabość. Być może nie radzisz sobie z czymś i następnie szafujesz choleryzmem.

Z Bogiem.

Data dodania: 2018-09-10 20:58:14, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie mówię o zmianie nauki. Ta nauka jest ta sama od 2000 lat. Wiesz o jakim uaktualnianiu mówię? O takim, że nie które rzeczy trzeba poszerzyć o nowe. Ani słowa nie powiedziałem o zmianie to mi nie wmawiaj. Nie wyzywaj od modernistów. Bardzo dobrze wiem co mówię. Tym bardziej, że nie jestem debilem.
Twoje sugestie mnie obrażają. I z tym sobie nie radzę. Bo ja nie głoszę niczego co nie jest zgodne z nauką Chrystusa. A wiesz od kogo wiem o poszerzaniu nauki zawartej w Biblii? Od księdza katolickiego. Bo czasy się zmieniają i pojawia się więcej zepsucia. I przed tym zepsuciem Kościół ma za zadanie nas chronić. Ale żeby nas obronić musi nam na nowo (czyli zrozumiale na dzisiejsze czasy) przedstawić tą samą od dwóch tysięcy lat naukę poszerzoną o te rzeczy, o których te 2000 lat temu nie wiedziano.
Masz rację, że Kościół nie podporządkowuje nauki Chrystusa do społeczeństwa. Tak jest i ja przecież tego nie neguje. On nam ułatwia jej zrozumienie, głębsze zrozumienie.
Chrystus też przecież nie zmienił prawa Bożego ze Starego Testamentu, a je uaktualnił, czyli pozwolił lepiej zrozumieć i poszerzył o nowe rzeczy. Nie podporządkował pod społeczeństwo. I to samo Kościół. Uaktualnia, pozwala lepiej rozumieć naukę Chrystusa i poszerza o nowe rzeczy. Ale nie podporządkowuje pod społeczeństwo. Bo do tego jak już ty i ja powiedzieliśmy nie ma prawa. To społeczeństwo ma obowiązek podporządkować się nauce Chrystusa, która głoszona jest przez Kościół

Ze wszystkim sobie radzę- Bo Bóg jest ze mną.

I jeszcze raz mówię
NIGDZIE NIE POWIEDZIAŁEM ŻE KOŚCIÓŁ MA PRAWO ZMIENIAĆ NAUKĘ CHRYTUSA. MA PRAWO UAKTUALNIĆ TO ZNACZY POSZERZYĆ O NOWE. NIE ZMIENIAJĄC TEGO CO JUŻ JEST.

Mam nadzieję, że rozumiesz to o co mi chodzi. Ja naprawdę nie mówię tego co jest nie zgodne z prawdą. Przecież po to się kształce aby też głosić tą naukę.

Data dodania: 2018-09-10 22:00:37, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Problemem w Tobie jest to, że wprowadzasz chaos semantyczny. Uaktualniać znaczy:

czynić aktualnym, dostosowywać do współczesności; aktualizować, uwspółcześniać, modernizować, unowocześniać

Zmieniasz pojęcia a potem uważasz, że Ciebie obrażam.



Data dodania: 2018-09-11 07:20:18, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica


Wyzwałeś mnie od modernistów, a na to nie pozwolę. Wiem co mówię (piszę), może użyłem trochę nie właściwego określenia, ok. Ale ty nie miałeś prawa porównywać do modernistów, bo ty nie potrafisz zrozumieć tego co napisałem.

Swoje nauki teologiczne pozostaw dla tych, którzy tego będą potrzebowali. Ja interesuje się tymi tematami od bardzo dawna i mam naprawdę sporą wiedzę. Tylko teraz nie mów, że popełniam grzech pychy, czy nie wiadomo co. Jak czegoś nie wiwm to też zadaje pytania.

I jeszcze raz informuję, że NIE JESTEM MODERNISTĄ i nie zyczę sobie tego typu określeń, które nie są prawdziwe a obrażają.

Data dodania: 2018-09-11 09:45:27, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ale ja Ciebie nie nazwałem modernistą, to po pierwsze. Po drugie zainteresowania, tytuły nie mają nic do rzeczy. A po trzecie użyłeś takiego a nie innego określenia więc wszystko co napisałem do Ciebie było zgodne z prawdą. No i po czwarte, musisz mieć jakieś kompleksy, bo ciągle zaznaczasz, że albo jesteś klerykiem albo że masz sporą wiedzę. Po co to?

Data dodania: 2018-09-11 12:59:04, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie nie mam kompleksów. Nie lubię tylko jak ktoś mnie poucza w temacie, o którym mam pojęcie. Jak czegoś nie wiem to zadaję pytanie i wtedy oczekuje wyjaśnienia. Nie zaznaczam też ciągle, że mam wiedzę. Tylko wtedy gdy nerwy mi już puszcxają jak w tym przypadku. Uprzedzę twoją wypowiedź, tak szybko się denerwuje. Raz tylko wspomniałem, że jestem klerykiem.

Nie chwalę się tym. Mam tą wiedzę, bo tym się interesuje. I cieszę się, że służy innym.

Nie chciałem zaznaczać o mojej wiedzy, ale ty nie dałeś mi wyboru.

I taka rada na przyszłość, nie mów nikomu, że musi mieć kompleksy czy, że z czymś sobie nie radzi jak kogoś nie znasz. Mnie nie znasz i wierz mi albo nie, ale nie mam kompleksów i ze wszystkim sobie radzę.

To nie moja wina, że mnie nie zrozumiałeś. Ale wszystko co napisałem jest prawdą. Ale to twoja sprawa co o tym myślisz.

Data dodania: 2018-09-11 13:19:59, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No ale akurat w tej dziedzinie nie miałeś sporej wiedzy i w dodatku próbujesz się ze mną kłócić. Użyłeś pojęcia o którym nie miałeś zielonego pojęcia i usprawiedliwiasz się tym, że ja Ciebie źle zrozumiałem.

Następnym razem nie wprowadzaj chaosu semantycznego i będzie w porządku.

Z Bogiem.

Data dodania: 2018-09-11 14:23:31, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

--- komentarz wykasowany ---

Data dodania: 2018-09-11 15:11:51, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ok. Pojęcia użyłem złego. Ale nie możesz mi zarzucać braku wiedzy. Wszystko to o czym ty mówiłeś wiedziałem.

Wszystko zaczęło się od "dopisał". Ja po prostu inaczej traktuje te słowo niż ty. Bo mi nie chodziło o zmianę nauki (to było 2000 lat temu, dajmy coś nowego) NIE, NIE, NIE. Tylko o to, (co już pisałem) że świat się zmienia. Nie znaczy to oczywiście, że ma do tego podporządkować naukę Chrystusa (bo nie ma takiego prawa) ale znaczy, że pojawiło się kilka nowych rzeczy, o których 2000 lat temu nie wiedziano. I teraz po dokładnym zbadaniu okazaje się, że jest zgodne z nauką Kościoła, że Chrystus o tym nauczał, mówił. Że to zawiera się w Biblii. Więc zostaje to przyjęte. Nie zmienione, a poszerzone.
Przecież np. tak jest z grzechami.

Nie porozumienie i mój błąd bo źle operowałem słowami. Nie miałem nic złego na myśli

Z Bogiem

Data dodania: 2018-09-11 15:35:40, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bóg w pewnym sensie narzuca wzbudzając w człowieku lęk, strasząc piekłem i karą wieczną.

Data dodania: 2018-09-14 00:42:13, autor: magdamagda

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie straszy piekłem ani karą wieczną. Jest wobec nas szczery. Dlatego powiedział, że piekło istnieje. Nie narzuca nam niczego. Daje możliwość wyboru, a ponieważ jest szczery mówi nam o piekle, abyśmy mieli pełne rozeznanie w wybieraniu naszej drogi z Nim albo bez.

Data dodania: 2018-09-14 09:15:22, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bóg nikogo nie straszy i nie potępia a nawet nie sądzi. Człowieka osądzi grzech wtedy kiedy stanie w prawdzie o sobie samym. Nasz świadomy i dobrowolny wybór piekła nas tam może tylko zaprowadzić. Nie bój się, jesteś wrażliwą i dobrą dziewczyną, nie bój się wiecznego potępienia, jeśli kochasz Pana Boga. Bój się samej siebie, swojego egoizmu.

Problemem w Twoim życiu nie są nakazy i zakazy lecz Twoje nastawienie. Ty nie szukasz prawdy, to jest Twoim problemem. Ktoś kto szuka prawdę nie skupia się na jednym źródle. Tzn. jeśli ktoś jest ateistą i ma pewne wątpliwości co do ateizmu na rzecz np. katolicyzmu, to jeśli będzie chciał uspokoić sumienie, to skupi się tylko na argumentacji ateistycznej. A to nie jest szukanie prawdy, lecz próba zabicia rozbicia wewnętrznego.

I u Ciebie jest podobnie, satysfakcję da Ci tylko odpowiedź, która przypadnie Ci do gustu. A z Panem Jezusem jest inaczej. "Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu". Jeśli zaufasz Panu Jezusowi i będziesz wsłuchiwać się w Jego głos, próbować wdrążyć Jego zalecenia do swojego życia, to Bóg Twoje życie przemieni. Ale musisz stanąć w prawdzie o sobie samej, zrobić rachunek sumienia i sprawiedliwie siebie osądzić.

Bożego czasu! Będzie dobrze.

Data dodania: 2018-09-14 20:35:49, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica