Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Myśli pod wpływem emocji

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Nie wiem dlaczego ale niektórzy członkowie mojej rodziny bardzo silnie na mnie działają, szczególnie babcia. Jest bardzo głośna. Dźwięk potrafi szczególnie mocno mnie wkurzyć. Wtedy mam mnóstwo nieżyczliwych myśli. Czasem się z nimi nawet zgadzam. Potem mam chwilę spokoju ale dalej mam to w sobie. Potem miałam znowu te myśli, coś o śmierci mojej lub jej i były to też myśli nieżyczliwe...
Sprawiły mi nawet przyjemność. Nie chciałam niby tego, ale wyszło jak zwykle i na chwilę się tego chciałam. Emocje mną kierują i mimo iż wiem, że to złe. Wstyd mi za to. Normalnie tak nie myślę. Nie chcę nikomu źle życzyć. Czy jeśli żałuję tego i nie przywiązuje się do tych myśli to mogę przystępować do Komunii?


Data dodania: 2018-10-04 21:51:51, autor: zaduzoemocji

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Po pierwsze to emocje, a one nie podlegają ocenie. Po drugie to nie widzę przeszkód aby nie przyjmować komunii. Sama mówisz, że nie przywiązujesz się do nich i żałujesz. A żal jest podstawą.

Data dodania: 2018-10-04 22:09:43, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tylko, że mi to nie daje spokoju. Takie myśli mam codziennie. Staram się z nimi walczyć. Nawet jeśli dobrowolnie pod wpływem emocji wracam do nich i staram się je zwalczyć, niepotrzebnie narażam się na uleganie pokusom. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony wydaje mi się, że nie ma grzechu ciężkiego bo to emocje i nie podoba mi sie to co myślę pod ich wpływem.
Z drugiej strony są momenty, że zamiast to uciąć ja w tym trwam (w emocjach to się dzieje)

Data dodania: 2018-10-05 22:07:37, autor: zaduzoemocji

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja też wiem, że to, że tak myślę jest złe i grzeszne i mam to gdzieś z tyłu głowy. Ale w pewnych momentach nie myślę o konsekwencjach. Potem jest już za późno. Jestem totalnie rozbita i nie wiem czy dramatyzuję czy próbuję się na siłę usprawiedliwiać. Że skrajności w skrajność. Nie pomaga fakt, że chciałabym i powinnam pójść do Komunii na najbliższej Mszy świętej. Ale to tylko wywiera presję na mnie. Bo ja coraz częściej wolę nie iść i nie mieć tych wątpliwości.

Data dodania: 2018-10-05 22:19:27, autor: zaduzoemocji

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ale to wszystko są emocje. One nie podlegają żadnej ocenie.
Ja ze swoją babcią nie umiem wytrzymać (emocje tu są tak silne, że nic nie mogę zrobić, a wiem, że to głupie i żałosne) to nie jest to samo co u Cb ale jedno jest wspólne - EMOCJE. Dlatego możesz przystąpić do Komunii. Nie słuchaj się wątpliwości. Zapamiętaj, że jeżeli coś wynika z emocji nie jest zależne od nas. Jakby były, moje relacje z babcią byłyby inne.

Data dodania: 2018-10-05 22:35:38, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czyli nawet jeśli w tych emocjach zdarza się , że dobrowolnie mam te myśli i potem żałuję to modlitwa wystarczy? Bo normalnie nie życzę nikomu źle, jedynie emocje czasem biorą górę i wtedy się to dzieje. Z jednej strony wiem, że to złe i teoretycznie tego nie chcę. Z drugiej- w emocjach tracę hamulce i idę w to.

Data dodania: 2018-10-05 22:53:09, autor: zaduzoemocji

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bo emocje tak potrafią działać. Puszczamy hamulce i wchodzimy w coś co wiemy, że w cale dobre nie jest. I dlatego nie zależy to od nas, więc nie popełniamy czynu podlegającego jakiejkolwiek ocenie.

Data dodania: 2018-10-06 15:04:45, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica