Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Grzech

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Czy jeśli nie jest się pewnym wagi grzechu i się go uzna za ciężki ale potem uświadomi się sobie że to jednak lekki,to był on lekkim bo takim obiektywnie jest jak sobie uświadomiliśmy,czy ciężkim bo się nam wydawało na poczatku, że ciężki?

Data dodania: 2018-12-14 09:19:14, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Waga grzechu nie zależy od tego jak nam się wydaje. Dany grzech jest albo lekki (nie dokońca był zależny ode mnie) albo ciężki (z pełną świadomością).


Data dodania: 2018-12-14 13:57:56, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bardziej chodziło nie o świadomość tylko o materię ale już rozumiem że jesli byl lekki to taki byl niezaleznie od tego jak na poczatku myślałem

Data dodania: 2018-12-14 15:17:57, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wiem, że nie oto Ci chodziło. Podałem tylko że świadomość decyduje o wadze grzechu a nie nasze myśli czy to, że coś nam się wydaje.

Nie umiecie czytać ze zrozumieniem?

Data dodania: 2018-12-14 18:03:22, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie jesteśmy niepiśmiennymi debilami którzy mają rozterki ale widać tutaj nie znajdziemy zrozumienia... Czemu ja dopiero teraz to odkryłam

Data dodania: 2018-12-14 19:22:20, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli po grzechu najpierw uznałeś go za ciężki a potem stwierdziłeś, że jest inaczej to był to grzech lekki. Twój błąd w ocenie tego nie zmienia.

Co innego gdy w sumieniu coś co obiektywnie jest grzechem lekkim uznaje się za ciężki to popełnia się ciężki, bo taką ma się świadomość i taką podejmuję się decyzję - np. ktoś w sumieniu uznaje, że nie pójście na mszę Świętą w środę popielcową jest grzechem ciężkim i z lenistwa nie idzie, to popełnia grzech ciężki, bo podejmując decyzję wiedział, że taki popełni. Ale to inna sytuacja niż ta o którą pytasz. Tu ktoś ma pewność, mimo że normalnie to nie jest grzech.

Data dodania: 2018-12-14 20:15:42, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ale to wtedy jeśli w 100 procentach jest pewny,że coś jest grzechem ciężkim,nawet jeśli obiektywnie nie jest,tak?A nie jeśli np. wydaje mu się, że coś jest lekkim ale ma jakieś wątpliwości, że może mogłoby być ciężkim,szczeģólnie jeśli Kościół nie ma stanowiska w tej sprawie? Bo kurcze zacząłem się martwić czy nie było tak przypadkiem, że uznałem coś za ciężki choć teraz wiem, że nie był,ale wtedy myślałem,że był a i tak go popełniłem.Niby wydaje mi się, że nie było tak ale co jeśli zapomniałem o tym albo sobie wmówiłem, że wszystko dobrze było

Data dodania: 2018-12-15 02:26:08, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Chłopie tak się nie da żyć. Ty ciągle myślisz o grzechu. Cały czas zamartwiasz się tym czy go popełniłem czy też nie. Czy był ciężki czy nie.
Taka postawa się sprzeciwia Bożemu Miłosierdziu i nauce Chrystusa. Sprzeciwia się zasadzie "chce być blisko Boga" bo jak można nie chcieć grzeszyć i być blisko Boga ciągle myśląc czy oby nie zgrzeszyłem, szukając grzechu w sobie. No sprzeczność. Wiem, że u Ciebie jest to spowodowane skrupułami, ale to znak dla Ciebie ze musisz nad tym pracować. Odrzucać wszelkie wątpliwości. No chyba, że chcesz się zamęczyć.

Idąc za przykładem Kapturka:
Uważam, a wręcz jestem pewny (100%), że jak nie pójdę w środę popielcową do Kościoła to zgrzeszę ciężko (ale tak naprawdę to nie jest grzechem ciężkim) i nie pójdę do tego Kościoła w tym dniu to grzeszę, ponieważ zrobiłem coś gdzie byłem w 100% pewny, że jest grzechem.

Ten sam przykład przedstawiony inaczej:
Nie wiem czy to, że nie pójdę do Kościoła w środę popielcową jest grzechem ciężkim, ale tak mi się WYDAJE no i nie idę, po tym dowiaduje się że to nie był grzech ciężki. I to, że mi się tylko wydawało, nie wiedziałem do końca mnie uchroniło przed tym grzechem.

Czyli jeżeli mi się tylko wydaje że coś jest grzechem ciężkim a nim nie jest to nim nie jest. Bo mi się tylko wydawało.

Byłem przekonany, pewny że nim jest to nim jest, mimo że tak naprawdę nie jest. Po prostu zrobiłem wtedy rzecz, która dla mnie w 100% była grzechem ciężkim.

Mam nadzieję że rozumiesz. Prościej nie umiem wytłumaczyć

Data dodania: 2018-12-15 08:50:21, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja miałem podobny przykład jak z tą środa popielcowa. Wydawało mi sie ze sie decyduję na grzech i to ciężki . Po jakimś czasie okazało się ze to nie grzech . Zapytałem ksiedza przed spowiedzia co z tym zrobić . Odpowiedział mi ze nie było swiadomosci do konca grzechu I to nie będzie grzech ciezki.Wydawało mi sie a nie na 100 % byłem pewny tego grzechu

Data dodania: 2018-12-15 09:29:01, autor: Rafal8473

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Byłem dzisiaj u spowiedzi,powiedziałem o wątpliwościach i zapytałem o pare rzeczy i ksiądz powiedział mi, żebym nie wracał już do grzechów sprzed tej spowiedzi, więc mam nadzieję to już za mną wszystko.

Ksiądz też mi powiedział, że czy granie w gry jest grzechem zależy od naszego podejścia.Więc chciałem zapytać tylko a raczej się upewnić jesnej rzeczy.Taka gra wyszła o dzikim zachodzie i podobno ma świetną fabułe,a jak to na dzikim zachodzie są w niej strzelaniny i bohaterowie tam mają różne poglądy.Ale wydaje mi się,że jeśli zagram w tę grę,żeby zobaczyć te historię to nie będzie to grzech bo nie gram po to żeby zabijać ani się nie zgadzam z tymi poglądami tylko chcę zobaczyć tę historię,mam rację?To jest tak samo jak z takimi zabawami,że się losuje kto jest kłamcą a on musi przekonać innych mowiac nieprawde że nim nie jest,nawet byl taki telerurniej w telewizji,to przeciez tez nie jest grzechem bo to tylko zabawa,nie na poważnie

Data dodania: 2018-12-15 11:52:33, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Zagraj sobie

Data dodania: 2018-12-15 13:39:29, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica