Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Płonę ze wstydu

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witajcie. To, co piszę przychodzi mi z ogromnym trudem i czuję jak pieką mnie policzki ze wstydu (serio). Może jak napiszę krótko i w prost to pójdzie mi lepiej.. Więc, kiedy miałam 10-14 lat (nie pamiętam), w sytuacji kiedy byłam naga od pasa w dół, a w pobliżu był pies, zawołałam go i wskazałam mu palcem na moje krocze, a on podszedł i mnie jeden raz polizał w tym miejscu. Wtedy się przeraziłam tym, co zrobiłam i natychmiast wygoniłam go z pokoju. Czuję się fatalnie pisząc to i nawet mając świadomość anonimowości tonę w lęku. Jestem dzisiaj dorosła, mam 29 lat, przygotowuję się do sakramentu małżeństwa, myślę o spowiedzi generalnej itd. Problem w tym, że po 1. Nie pamiętam czy wyspowiadałam się z tego grzechu, ale raczej wydaje mi się, że nie (nie pamiętam czy świadomie czy nie) po 2. Przez lata o tym nie pamiętałam i kilka miesięcy temu mi się o tym przypomniało, ale w ostatniej spowiedzi tego nie wyznałam ze wstydu. Po 3. To mnie dręczy do tego stopnia, że nie chcę iść do spowiedzi, w ogóle tylko dlatego, że się wstydzę powiedzieć to na głos. Wiem, że w dużej mierze są to podszepty szatana, ale no czuję taką blokadę, że nie umiem sobie z tym poradzić.

Jeszcze mam jedno pytanie, czy jeżeli nie dostałam rozgrzeszenia w ostatniej spowiedzi to przy następnej powinnam powtarzać wszystkie grzechy czy powiedzieć np. że w ostatniej spowiedzi nie dostałam rozgrzeszenia z powodu "jakigoś" grzechu, a pozostałe, które wtedy wyznawałam mam pominąć czy jakby powtórzyć całą spowiedź?

Data dodania: 2019-01-11 16:14:04, autor: lenona

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Po pierwsze to o co Ci dziewczyno chodzi? Przeczytałem trzy razy i wciąż nie wiem po co o tym powiedziałaś? Więc wyjaśnij po co nam o tym powiedziałaś, czego od nas oczekujesz, bo ja nie umiem czytać w myślach, a już tym bardziej u osoby, której nie znam i nie widzę na oczy.

Co do kwestii drugiej.
Na najbliższej spowiedzi musisz zaznaczyć (i to jeszcze przed wyznaniem nowych grzechów), że na ostatniej nie dostałaś rozgrzeszenia z tego i tego powodu. Ale mimo tego powinnaś spowiedź powtórzyć bo jednak grzechy nie zostały odpuszczone.

Data dodania: 2019-01-11 16:32:44, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Napisałam to ponieważ nie wiem, co powinnam zrobić i chciałam oddać pod Waszą opinię moją rozterkę. Chciałabym tego w ogóle nie napisać i mieć jasność tej sytuacji.

Kunka, ja wiem, że to co napisałam jest ohydne, gorszące i przerażające, ale naprawdę jest mi ciężko tym bardziej w sytuacji, gdy jestem już dorosła, a piszę o rzeczach sprzed ok 15 lat. Mam wątpliwość, co do tego czy wyznać ten grzech. Zastanawiałam się też nad tym, czy całe moje to roztrząsanie tej sprawy nie jest szukaniem sposobu na to żeby ominąć swoją konfrontację z Bogiem (wyznania grzechu w spowiedzi). Chciałabym, żeby ktoś napisał "nie, nie musisz, sprawa się przedawniła". Wybaczcie, że to napisałam.

Data dodania: 2019-01-11 17:51:35, autor: lenona

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Niestety nie, nikt nie napiszę Ci, że sprawa się przedawniła. Tobie jest naprawdę potrzebna spowiedź generalna i to najlepiej przed przyjęciem Sakramentu małżeństwa.

Też kiedyś miałem strasznie wstydliwą sprawę. Nie byłem wstanie tego wyznać, aż w końcu uznałem "nie muszę tego wyznawać bo Bóg i tak mi przebaczył". Ale ta sprawa nie dawała mi spokoju aż przyszła możliwość spowiedzi generalnej. Było mi mega ciężko, ciśnienie mi chyba do 200 wzrosło, myślałem że padne na tej spowiedzi. Ale Duch Święty pomógł.

Więc ja rozumiem co czujesz i wiem że jest Ci ciężko, ale musisz z tym zrobić porządek. I nie da Ci to spokoju jak z tym nie zrobisz porządku. Więc poproś księdza o rozmowę, aby pomógł Ci przygotować się do spowiedzi i poproś o taką spowiedź.

Data dodania: 2019-01-11 20:20:07, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję, możesz mi powiedzieć jak mogę usunąć ten wątek? Wystarczy mi Twoja odpowiedź.

Data dodania: 2019-01-11 21:11:07, autor: lenona

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Szczerze mówiąc to nie wiem jak usunąć

Data dodania: 2019-01-11 22:02:51, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Tylko administratur może.

Data dodania: 2019-01-11 22:47:27, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica