Pokoje  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Trzeba iść z czasem, postępem, osiągnięciami... jak głoszono w reklamie proszku do prania Pollena 2000. Swoją drogą ciekawe, kto jest tak stary, by ją jeszcze pamiętać? ;)

Wracając do sprawy. Dzięki wytężonej pracy mojego nieocenionego webmastera (pozdrowienia dla Jenny) forum doświadczyło radykalnych zmian. Streszczają się one w wyodrębnieniu działów tematycznych, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć się w gąszczu rozmaitych problemów, które trawią nasze życie duchowe i zżerają umysł. Środowisko forum rozrasta się i choć nie osiągnęło jeszcze monstrualnych rozmiarów, to liczyć nas można już w setkach. Tak duże zainteresowanie cieszy i być może motywuje do wytężonej pracy... choć co do mojej osoby, to nie używałbym tak górnolotnych określeń ;)

Dziękując wszystkim za współtworzenie tej wirtualnej społeczności zapraszam do dzielenia się swoimi pytaniami, wątpliwościami, frustracjami i wiedzą - oczywiście w tym co dotyczy szeroko pojętego nauczania i życia Kościoła, czyli nas - uczniów Jezusa.

Wartą zauważenia nowością jest pokój Pomocy, w którym umieszczać możemy prośby o wsparcie modlitewne w konkretnych intencjach.

W miarę możliwości czasowych będę odpowiadał na pytania - zwłaszcza te, które dotyczą "mojej działki"

Zapraszam na nasze forum dyskusyjne!

x.Łukasz

Temat: Oby od teraz wszystko było już dobrze.

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Witam Kochani, trochę mnie nie było. Obecnie moja wiara przeżywa kryzys, nie czuję radości z przeżywania mszy świętych, nie "ciągnie" mnie do spotkania z Panem. Przeżywałam niedawno okres buntu przeciw Bogu, trwam w grzechach. Opuszczałam celowo msze święte. Teraz czuję, że nie tak to wszystko powinno wyglądać, że czas przyznać się przed samą sobą, że zawaliłam. Ponadto, podjęłam bardzo ważną dla siebie decyzję - zdecydowałam się na psychologa. Podejrzewam u siebie nerwicę nartęctw oraz nie raz, od jakiegoś czasu, mam poczucie "snu na jawie". Jest to nie do wytrzymania, kiedy te myśli się nasilają. Poprosiłam o pomoc i wsparcie mamę. W kwietniu, kiedy przyjedzie na urlop, wybieram się do specjalisty. Wierzę, że to była bardzo mądra decyzja, bo chcę zawalczyć o siebie. Zapewne czeka mnie terapia, a może i dodatkowo leki. Już się nie cofnę, to także jest związane z moimi spowiedziami, bo kiedy się spowiadałam, odchodząc od konfesjonału zastanawiałam się natrętnie, czy ja na pewno usłyszałam to, co powiedział mi kapłan, czy wszystko wyznałam. Albo wtedy, kiedy pytałam kapłana o to, czy kierować się rozumem, czy swoimi odczuciami, gdy wydawało mi się, że tak na prawdę ja u tego kapłana nie byłam. Powiedziałam sobie dość. Chciałabym, aby również moja wiara na nowo odżyła, bo jak już wspomniałam czuję, że nie tak powinno to wszystko wyglądać.

Data dodania: 2019-02-01 19:35:35, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Mam nadzieję, że uda Ci się jak najszybciej wrócić do radosnego przeżywania życia w wierze. Pamiętaj, żeby nigdy nie rezygnować z Boga, bo on nigdy nie rezygnuje z Ciebie. Oby psycholog pomógł Ci pokonać te wszystkie przeciwności i pamiętaj, że te wszystkie cierpienia nie idą na marne

Data dodania: 2019-02-01 20:19:29, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci za dobre słowo! :) Zaczęłam sobie nie radzić ze swoimi (podejrzewam) natręctwami. Dotyczą one różnych rzeczy oraz myśli, nie daję rady. I jeszcze to towarzyszące mi poczucie nieprawdziwości świata, snu na jawie. Podjęłam decyzję - idę na terapię i będę o siebie walczyć, bo zwyczajnie widzę, że dzieją się w mojej psychice jakieś złe zmiany, przez które cierpię... Przyznałam się sama przed sobą i nie wycofam się z tej decyzji. A odnośnie mojej wiary czuję, że zwyczajnie pozawalałam i moje zachowanie w ostatnim czasie było okropne. Ja to zwyczajnie czuję. Zapewne sumienie zaczęło działać.

Data dodania: 2019-02-01 20:31:29, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Na pewno potrzebujesz pomocy. uczucie odrealnienia też się zdarza w nerwicy. Ale co Ci dolega to powinnaś usłyszeć od lekarza. Idąc do spowiedzi powinnaś powiedzieć o swoich podejrzeniach. kapłan wtedy ma pełniejszy obraz Twojej osoby,Twego stanu. Powinnaś powiedzieć o wątpliwościach po spowiedziach , o tych wszystkich obawach. Twój stan, emocje może mieć wpływ na Twoje zachowanie. Może to rodzaj ucieczki od tych emocji? Bez wątpienia jak najszybciej idź do spowiedzi. od tego trzeba zacząć na nowo budować swoje życie z Bogiem. bo tylko z Nim można cokolwiek budować. Także zamiast zamęczać się, że coś Ci nie wyszło, to po prostu idź i pojednaj się z Bogiem. On czeka. I On pomoże Ci wyjść z tych trudności/.

Data dodania: 2019-02-01 22:22:12, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Także sama przed sobą to przyznałam - bez pomocy wiem, że nie dam sobie rady. To jest nie do wytrzymania, kiedy przyjdą te myśli, powtarzanie czegoś na okrągło, także ciągłe myślenie o czymkolwiek, a potem jeszcze to uczucie sztuczności świata i jego nieprawdziwości. A jeśli będę już na terapii i nie wspomnę psychologowi, że mam problem z grzechem nieczystości, to czy popełnię grzech? Wstydzę się tego i chciałabym to zachować raczej dla siebie. Uznaję masturbację i pornografię za grzech i to ciężki rzecz jasna.

Data dodania: 2019-02-01 22:37:43, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Powinnaś nie ukrywać tego faktu na terapii. To może być ważne. Choć ukrycie tego raczej nie jest grzechem. wiadomo, że trudno mówić o takich sprawach - jest to wstydliwe, trudne, nieprzyjemne. Ale nie musisz mówić tego na początku. Takie rzeczy raczej pojawiają się gdy ma już się jakieś zaufanie do terapeuty, gdy człowiek czuje się tam bezpieczny. Dla własnego dobra warto być szczerym.

Data dodania: 2019-02-02 09:05:57, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeszcze się nad tym zastanowię. Na pewno nie chciałabym popełnić grzechu nie wspominając o tym fakcie. :)

Data dodania: 2019-02-02 18:10:09, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie zgrzeszysz. Masz prawo takie rzeczy zachować dla siebie. To jest Twoja decyzja co mówisz w czasie terapii. Aczkolwiek może to być ważne i pomocne. Zmuszać się nie powinnaś. Myślę, że jak będziesz gotowa to będziesz wiedziała, że chcesz o tym mówić.

Data dodania: 2019-02-02 22:39:18, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica