Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Wątpliwości

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Dziękuję wszystkim za poprzednie odpowiedzi do moich pytań. Jednak mam jeszcze kilka wątpliwości i prosiłabym o pomoc.
1. Wczoraj wieczorem miałam się pomodlić, ale chciałam zjeść wafelka, więc modlitwę przełożyłam na późniejszą godzinę. Położyłam się około 22:40 i czekałam aż zrobi się chłodniej i ciszej, chociaż też łatwo było zasnąć, ale starałam się nie zasypiać. Pomyślałam, że jeśli się nie pomodlę, czyli czas na modlitwę zastąpię zjedzeniem wafelka, to będzie to grzech ciężki, bo jednak tutaj jakbym pokazywała, że jedzenie jest dla mnie ważniejsze od Pana Boga. Położyłam się i przysnęłam. Budziłam się chyba co jakiś czas. Kiedy się przebudziłam i było trochę po północy to pomodliłam się mniej więcej tak jak planowałam. Tylko, że gdybym się nie obudziła, to popełniłabym grzech, a budzika żadnego nie miałam nastawionego, więc była szansa, że dopiero rano się obudzę. Ale jeszcze chcę się upewnić, czy to był grzech ciężki?
2. Kiedy chcę założyć nowe buty, to mam myśli, że wtedy możliwe, że będą mnie nachodzić myśli, że chcę innym sprawić przykrość, jestem lepsza itp.(mam nadzieje, że zrozumiałe jest w miarę). Ja naprawdę nie chcę takich myśli, tak samo jak z tą zazdrością, o której pisałam w poprzednim poście. Chciałabym normalnie obejrzeć sobie jakiś film (np.Nasz nowy dom), ale te myśli, że mogę komuś zazdrościć nowego domu, cieszyć się z czyjegoś nieszczęścia się pojawiają. Lubię też oglądać niektóre filmiki Lamgusty na Palmie (o.Szustak), ale też nie chcę mieć tych myśli, że mu zazdroszczę, ani nie chcę mu źle życzyć. Co z tymi myślami zrobić? Zapytać spowiednika?
3. Też jak gram z rodziną w grę planszową, to kiedyś pojawiło się we mnie złe uczucie, ale nie pamiętam czy zlorzeczenie, czy zdenerwowanie, zazdrość. Dzisiaj podczas gry oceniłam, że po prostu będę pilnować, aby gra nie powodowała we mnie złych emocji. A kiedy by się pojawiły i działoby się źle, to wtedy mogłabym np.przestać w to grać. Na ogół nie pojawia się nic złego, a kiedy coś jest nie tak, to np.mogę pomyśleć, że kocham moją mamę i jest super, że ma prawo wygrać (jeśli bierze udział w grze) i raczej przechodzi to zło. Także czy tak mogę robić?
4. Czasami zdarza mi się, że zjem trochę za dużo obiadu i przez jakieś 30 minut albo mniej mam uczucie ciężkości na żołądku albo trochę pobolewa. Z pozostałymi posiłkami jest okej, jem jakoś 5 posiłków dziennie, czasami 4, czasem 6, zależy jak mam ochotę, bo na siłę nie chcę jeść. Ale mam z tym problem, że jem niekiedy za dużo na raz. Czy jeśli zdarza mi się za dużo zjeść, ale nie mam dużych problemów z żołądkiem, nie tyje od tego raczej, to jest to grzech?
5. Wyszło mi coś na nodze, byłam u dermatologa. Powiedziała chyba, że to liszaj suchy, ale zapomniałam się zapytać, czy zaraźliwe. Pozwoliła korzystać z basenu, jeziora. Kiedy wpisałam na internet liszaj suchy, to wyskoczyły informacje o liszaju płaskim - ten nie jest zaraźliwy. Nie wiem czy to jest to samo, ale czesto było tak, że tym miejscem dotknęłam pościel, później posciel ręką, rękę tapczan itd. i teraz się obawiam, czy ja przenoszę te bakterie, zarazki i czy powinnam bardziej dbać o mycie rąk i wyczyścić te rzeczy, które były tym dotknięte. Czy jeśli bym kogoś w taki sposób zaraziła i to byłaby moja wina (bo np.nie umyłam rąk), to jest to grzech?
6. Chcę, aby w moim życiu działa się wola Pana Boga. Tylko czasami się zastanawiam, czy On nie chce, abym powiedziała komuś, że Jezus go kocha i że czeka na tą osobę albo coś innego. Nie mam 100% pewności, że Pan Bóg chce tego, więc jeśli tego nie powiem to będzie to grzech?


JEŚLI KTOŚ MOŻE MIEĆ ZŁE MYŚLI ALBO WIE, ŻE MU TO ZASZKODZI, TO NIECH NIE CZYTA.



7. Czasami bardzo źle na mnie wpływa to, jak słyszę kiedy świnka pije wodę albo tak hałasuje przy jedzeniu, nachodzi mnie wtedy niechciane podniecenie, zdenerwowanie, złe emocje. Nie zawsze tak jest. Jeśli bardziej to zignoruje, nie zwrócę uwagi, to jest lepiej. Kilka razy kopnęłam przez to klatkę, ale nic się świnkom nie stało, tylko chciałam żeby przestały robić taki hałas. Teraz staram się nad tym panować. Boje się, że kiedy będę czytać Pismo Święte i świnka zacznie pić, to zrobię z Biblią coś złego. Czy jeśli słyszę, że świnka np.pije i znowu mam z tym problem, to mogę odłożyć Pismo na bok, poczekać, a jeśli nie mam z tym problemu, to zignorować i czytać dalej?

Data dodania: 2018-08-10 13:57:38, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

1. Myślisz, że Bóg, który Cię kocha tak bardzo, że dla Ciebie poszedł na krzyż, teraz poczułby się zraniony dlatego, że zasnęłaś i z tego powodu się nie pomodliłaś? Gdybyś planowała porozmawiać z mamą, ale byś zasnęła i po prostu nie zdążyła czy zapomniała to czy mama by się w jakiś sposób gniewała? Myślę żeby to rozumiała. Więcej, wiedziałaby, że widocznie potrzebowałaś snu i po prostu on cie zmorzył. Wiedziałaby, że chciałaś z nią porozmawiać ale nie wyszło.Miałaby się z tego powodu czuć dotknięta? Miłość jest odpowiedzią.
Poza tym te wszystkie myśli, "jak zrobię tak czy tak to będzie znaczyło, że coś jest ważniejsze od Boga", jest zwykłym objawem skrupułów. Bóg wie, że jest dla Ciebie ważny. Nie musisz Mu tego udowadniać. nie musisz udowadniać Mu swojej miłości i zainteresowania.
2. Są niechciane, więc nie masz się czym przejmować. O. Szustak zupełnie niedawno w jednym z filmików mówił, że powinniśmy myśleć o tym na co mamy wpływ. nie masz wpływu na te myśli, po prostu pojawiają się w Tobie i jeszcze przynoszą Ci ból. Więc po co się nimi przejmować. One nie płyną z Twego serca. Są wytworem umysłu lub są pokusą. Ale nie są Twoim wyborem!
Nawet nie wiem do końca czy unikanie sytuacji je wywołujących jest dobrym wyjściem, bo to jest spowodowane strachem, a strach i tak je tworzy. Ja miałam i miewam je w czasie modlitwy, nie mówiąc już o Mszy - nie mogłam z tego zrezygnować. Więc ignorowanie jest chyba najlepsze. Sama pisałaś, że spowiednik mówił, że masz ignorować te myśli. Trzymaj się tego. ignoruj - to jest zostawiaj je Bogu. Dawaj je Jemu. nie myśl o nich. Nie myśl nawet, że je dajesz. On wie, że ich nie chcesz. On wie, że cierpisz. Więc nie zwracaj na nie uwagi.
3. Nie nastawiaj się, że się będziesz pilnować, że ma być dobrze. Bo tylko się spinasz, a to przyniesie przeciwny skutek. Ciągle chcemy dobrze. A wystarczy dać z siebie tyle ile można. Nie oczekuj więcej niż jesteś w stanie zrobić. Grasz, nie masz w tym złych intencji, a myśli, uczucia, nie chcesz ich, więc IGNORUJ.
4. Jeśli niekiedy zjesz za dużo to grzechem nie jest. Na pewno nie ciężkim. Domyślam się, że tak na prawdę nie masz na myśli obżarstwa, więc jaki tu grzech? Jezus nie waży Ci Twoich posiłków.
5. Nie. sama lekarka by Ci powiedziała gdyby to było zaraźliwe
6. Nie wiem. może spytaj spowiednika, ale dopiero przy okazji spowiedzi
7. Może wynieś te świnki? Tak na poważnie, to pytasz o to któryś raz. Nie chcesz tych myśli, więc znasz odpowiedź

Mam nadzieje, że rozumiesz to co napisałam. Wybacz, że nie piszę Ci konkretnie, tak jak pewnie tego oczekujesz. Stoisz w miejscu, a musisz ruszyć naprzód. Szukaj spowiednika! Jak masz typ to idź zapytaj. Nie czekaj. Pomódl się za niego i idź. Nie potrafisz po tym co już Ci napisaliśmy sama oceniać podobnych sytuacji. Mam wrażenie, że wcale Ci się nie polepsza. A ma Ci się polepszać! To co Cie spotyka i z czym się zmagasz nie jest sytuacją bez wyjścia. To wszystko da się ogarnąć. Musisz tylko pozwolić się prowadzić kochającemu Ojcu. Teraz może Ci nie wychodzi, może czujesz się słaba itd, ale On będzie Cię niósł. On Cię przeprowadzi. Tylko daj sobie pomóc. Może i to banalne pocieszenie, ale wszystko się ułoży. Bóg jest Twoim lekarstwem i pocieszeniem. Patrz na Niego.

Data dodania: 2018-08-10 15:02:47, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź i za cierpliwość, bo pomimo tego, że nie pierwszy raz pytam o te wątpliwe sprawy, to i tak tłumaczysz mi je. Wiem, że ten ksiądz, do którego planuję iść spowiada w czwartek za dwa tygodnie (chyba 24.08), ale może też wcześniej będzie. Jest Misjonarzem Miłosierdzia i jest rozpiska, kiedy spowiada. Już miałam wcześniej do niego iść, ale nie potoczyło się tak.

Co do punktu 6, to właśnie zastanawiam się jak z tym jest, bo ja nie wiem na 100% czy Pan Bóg chce, żebym coś konkretnie zrobiła, tylko myślę : a może powinnam komuś powiedzieć, że Bóg chciałby z nim porozmawiać albo też o inną sprawę chodzi. Zapytam o to spowiednika, a wiesz może co do tego czasu? To znaczy nie chcę z Ciebie specjalnie wyciągać informacji, bo rozumiem jeśli nie wiesz, tak jak ja
I jeszcze raz dziękuję :) każdemu z Was dziękuję :)

Data dodania: 2018-08-10 17:02:02, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

nie wiem dokładnie. miałam taką sytuację trochę podobną. Najpierw nie zrobiłam tego ze wstydu i z braku pewności czy sobie tego nie wkręcam. Potem powiedziałam to tej osobie ogólnie tak dla spokoju na prawde. spowiadałam sie z tego. Inny kapłan powiedział że nie zgrzeszyłam tym że tego nie powiedziałam. sama więc nie wiem. myślę że jeśli masz wątpliwość to zostaw to do spowiedzi. wtedy spytaj. teraz zostaw. bo nie wiesz sama czy to prawda czy nie. ale może jeszcze ktoś coś Ci podpowie. Ja nie mam pojęcia

Data dodania: 2018-08-10 18:40:49, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ponawiam pytanie - może ktoś inny to zobaczy, ale dziękuję Ci za pomoc, miłego wieczoru:)

Data dodania: 2018-08-11 17:40:53, autor: Red cherry

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica