Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Grzech czy nie?

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Ostatnio ważę słowa, żeby czasem nie skłamać.
Było już od jakiegoś czasu powiedziane, że ja i dwie koleżanki spotkamy się w weekend. Jedna z koleżanek jednak nie może, więc rozmawiałam z drugą ostatecznie o spotkaniu. Gdy mówiłam, że termin mi pasuje, w głowie pojawiła mi się myśl, że to kłamstwo, bo w sumie mogłabym się jeszcze upewnić, czy na bank mi pasuje itd. Wiedziałam, że przecież byłam umówiona, termin musiał mi więc pasować. Ja tę myśl jakby „przyjęłam”, bo głupio byłoby nagle przerwać rozmowę czy coś takiego. I teraz się zastanawiam, czy to jest grzech? Było to dobrowolne, świadome, jak mi się wydaje. W tej chwilo, po sprawie, już wiem, że to bez sensu, ale chyba liczy się sama chwila. A czy materia ciężka? Bo np. koleżanka by się zawiodła na mnie, jakby termin mi jednak nie pasował.
O co chodzi? Co mam robić?
Przepraszam, jeśli to bez sensu.

Data dodania: 2018-10-10 20:28:38, autor: danna

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jest to całkowicie bez sensu. Dlaczego miałby to być grzech? Ponieważ nagle pojawiła się myśl "mogę być wtedy zajęta"? Nie byłaś pewna tego, dlatego też potwierdziłaś termin. Żadne to kłamstwo, żaden grzech, żadna materia. Kłamstwo byłoby wtedy jakbyś doskonale wiedziała, że nie dasz rady, ale termin i tak byś potwierdziła - a tak nie było.

Data dodania: 2018-10-10 22:45:24, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica