Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Czy takie myśli to grzech? Co z nimi zrobić?

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Znów mam pytanie odnośnie myśli bluźnierczych... Nie radzę sobie z tym. Nie chcę ich, ale boję się, że są moje. Jestem prawie pewna, że pochodzą ode mnie, że ja sama je wywołuje tzn mój umysł, może moja podświadomość mi je podsuwa, nie wiem... Chodzi o to, że na początku były dla mnie zaskakujące, dziwiłam się, że coś takie przychodzi do mojej głowy, zaraz je odrzucałam, byłam przerażona... Ale teraz tak nie jest. Jestem do tego przyzwyczajona, są dla mnie codziennością. Ciągle odczuwam przymus, by pomyśleć coś bluźnierczego przeciw Panu. Nawet gdy siedzę na lekcji, czuję coś, co zmusza mnie do pomyślenia czegoś takiego, zobaczenia jakieś obrazu obrażającego Boga, Jezusa czy np Hostię, lub usłyszenia czegoś takiego w glowie. Nawet nie wiem o jaką myśl chodzi, ale czuje, że muszę coś takiego pomyśleć. Najczęściej kończy się to tak, że po jakimś czasie już nie mam siły tego powstrzymywać, a wtedy jest jakbym sama, chodź tego nie chce wymyślała taką myśl. Często jest tak, że np gdy słyszę jakiś wulgaryzm, mój umysł przetwarza to na złą myśl związaną z Bogiem. Bywa tez tak, że jakieś bluźnierstwo huczy w mojej głowie, słyszę straszną myśl powtarzającą się mnóstwo razy. Nie da się tak żyć. Kocham Pana Boga, chcę rozwijać swoją wiarę, a boje się, że to jest grzechem. Może mogłabym powstrzymywać te myśli, ale nie mam siły tego cały czas powstrzymywać i cały czas kontrolować swojego umysłu. Chciałabym być normalna. Wierzę, że Bóg wie o mnie wszystko, zna moje myśli i wie, skąd pochodzą, ale co jeśli one rzeczywiście pochodzą ode mnie? Mój umysł je rozwija, tam się pojawiają, czasami sa nawet długo. To nie są myśli, które pochodzą z zewnątrz. One są ode mnie, z mojej głowy, chodź tak bardzo ich nie chcę. Nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradzić. Szczerze mówiąc wolałabym usłyszeć, że jestem chora psychicznie, ze to jakaś choroba, bo przynajmniej wiedziałabym, że to nie grzech. Czy macie jakąs radę odnośnie tego? Czy waszym zdaniem jest to grzech? Czy macie pomysł co mogłabym zrobić? Z góry dziekuje za wszytskie odpowiedzi i Bóg Zapłać jeśli ktoś przeczytał to długie pytanie. Z Bogiem!

Data dodania: 2019-02-01 19:35:03, autor: Oliwia K

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Po co znowu prosisz o radę skoro i tak za pięć minut poprosisz znowu?

Ile razy mówiliśmy Ci, że skoro ich nie chcesz to nie są grzechem?

Te myśli się pojawiają bo są nie jako wymuszone. I tak, masz wrażenie że one pochodzą od Ciebie, bo tak jest, ale nie są dobrowolne. Nie chcesz ich i to się liczy. Przestań ciągle o tym myśleć i mówić. Zrozum, że skoro ty ich nie chcesz to nie mogą być grzechem.

Data dodania: 2019-02-01 20:32:11, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jedyne co musisz zrobić w obliczu tych myśli to zachować spokój. Twój lęk je karmi. Gdy będziesz stopniowo podchodziła do nich ze spokojem to one osłabną i znikną. Innymi słowy, nie przejmuj się nimi. To że one są powinnaś ignorować i dalej robić to co robisz. Np. jeśli się pojawią jak czytasz to dalej czytaj, jak z kimś rozmawiasz to rozmawiaj dalej. Nie uciekaj do swojej głowy. Próbuj tego. jak nie wyjdzie, to próbuj znowu. te myśli nie są grzechem. . Staraj się o nich nie myśleć, nie zastanawiaj się czy są grzechem czy nie. Próbuj się na nich nie skupiać. Skupiaj się właśnie na tym co te myśli próbują Ci zabrać - skupiaj się na życiu, na swoich zajęciach, na spotkaniach, na nauce, na przyjemnościach. Szukaj Boga, który jest Ojcem, który rozumie Twój stan i który nieustannie z wielką czułością Cię przytula. przytul się do Niego, trwaj w cichości przy Nim. On wie, że Go kochasz. nie musisz Mu tego udowadniać. On wie, że Go pragniesz. On zna Twoje pragnienia, twoją wolę i serce. To co powinnaś zrobić to zachować spokój. One miną. Koniecznie tez porozmawiaj z kapłanem. Powiedz mu o tym. Powiedz o swoich obawach. On pomoże znaleźć źródło problemu. I faktycznie ten problem nie musi być duchowy. To może być jakiś inny kłopot. ale nie ma w tym żadnej Twojej winy. W niczym. bo Twoje serce jest czyste i kocha Boga. A Miłość jest najważniejsza.

Data dodania: 2019-02-01 22:06:26, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Witam, mam pytanie od jakiegoś czasu mam natretne myśli, o zaprzedanie duszy, ostatnio wstałem o 3:25 i pomyślałem nwm sam czemu czy to przez sen może że jeśli będzie 3 to zaprzedanie duszę a jeśli nie to nie, i nwm skąd wgl taka myśl.. Proszę o odpowiedź bo strasznie to męczy

Data dodania: 2019-02-05 04:20:27, autor: Mazinio

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Mi też się zdarza budzić o 3.00. Szczerze mówiąc to już norma, że się budzę akurat o tej godzinie bo wtedy najbardziej chce mi się pić i nie wiem czemu akurat wtedy. Ale tego na pewno nie można nazwać zaprzedaniem duszy. Nie wiem czemu akurat takie myśli się u Ciebie pojawiły, ale umysł często fata nam figle i może to właśnie jest jeden z nich? Ale wiem, że nie powinieneś się tym zamęczać, martwić. Najlepiej odrzuć te myśli. Są one bezpodstawne.
A jeżeli będziesz się budził o 3.00 to najlepiej jest wtedy wspomnieć na Mękę Pańską (np. Któryś za nas Cierpiał rany)

Data dodania: 2019-02-06 14:42:10, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica