Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Jak to ogarnąć :(

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Dziś poczułam, że pora wracać. Wracać do tego Najważniejszego. Z tego co pamiętam, śniło mi się, że się modliłam oraz widok konfesjonału. Może to dziwne co powiem, ale wracając do tego snu nie wiem, czy nie śnił mi się sam Pan Jezus. Mam wrażenie, że widziałam Jego posturę, jak z obrazu "ufam Tobie". Na samą myśl o spowiedzi czuję lęk, bo nawet nie pamiętam dokładnie, kiedy do niej ostatni raz przystępowałam... Pamiętam, że spowiadałam się na pewno przed świętami i chyba (i tutaj nie wiem) też po świętach. Jak ująć to przy najbliższej spowiedzi? Dowiedziałam się także, że moja mama znów załatwiła, tym razem żaluzje na okna w swojej firmie, w której pracuje. Znów zrobiła to w podobny sposób w jaki to miało miejsce z meblami, o których wspomniałam tutaj kiedyś. Kapłan przy spowiedzi powiedział mi, że ja grzechu nie popełniłam (powiedziałam, że te meble przyjęłam) natomiast tutaj wina jest mojej mamy. Czy w przypadku tych żaluzji jest podobnie? Ja dopytywałam mamy ale już sama nie wiem, czy mama załatwiła te żaluzje w uczciwy sposób. Mam jeszcze pytanie odnośnie natręctw i uczucia odrealnienia. Jak sobie z tym radzić do czasu terapii? Próbuję na siłę sobie wmawiać, że przecież żyję, jestem tutaj i to wszystko dzieje się na prawdę, bo przecież tak na prawdę jest.

Data dodania: 2019-02-09 22:10:00, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Myślę, że to wspaniale, że chcesz wrócić do Boga. On czeka z wyciągniętymi rękoma. I nie może się doczekać kiedy znów Cię uściska. On tęskni i pragnie byś wróciła. On pragnie okazać Ci swoje Miłosierdzie. nie musisz się bać spowiedzi bo tam jest On, cierpliwy i łaskawy Bóg. On Cię przyjmie z czułością i miłością jakiej potrzebujesz, bo On dobrze wie czego Ci trzeba.

Lęk być może będzie - oddawaj go Bogu. Proś o Ducha Świętego, proś o Jego pomoc i prowadzenie, o siłę, opanowanie, prostotę wyznania, proś o dobrą spowiedź i proś Ducha Świętego by On Sam kierował tą spowiedzią, by Cię przez nią prowadził,oddaj ją w Jego ręce, proś by pomógł Ci mówić, by pomógł panować na Twoim głosem i uczuciami, powierz Mu się całkowicie. Proś też Ducha Świętego o pomoc dla spowiednika, o światło i otwartość kapłana na działanie Ducha Świętego. Wiem, że On wtedy pomaga. Doskonale to widzę u siebie.

Pozwól Bogu to ogarnąć. Sama z siebie daj tyle ile możesz w tym momencie. Nie wymagaj od siebie czegoś czego teraz nie jesteś wstanie wiedzieć, zrobić itp. Bóg zna Twoje możliwości. Nie pamiętasz kiedy byłaś ostatnio u spowiedzi? Powiedz, że nie pamiętasz. Powiedz kiedy mniej więcej to było, tak ja tutaj. nie pamiętasz i tyle. To nic złego. Co do mamy. Zawsze możesz nie przyjmować tych żaluzji. Ale myślę, że raczej tu też jest tak jak kapłan powiedział, to nie Twoja decyzja, nie Twój grzech. Zawsze możesz zapytać.

Jak sobie radzić z natręctwami? Oddawać je Bogu. Próbować sobie uzmysławiać, że to tylko uczucia a nie prawda, więc nie musisz nic z tym robić, nie podejmować żadnych działań przeciwnych do tych napięć. Uczucia odrealnienia nie miałam trudno mi doradzić, ale myślę, że jest podobnie. To jest tylko stan spowodowany napięciem i zaburzeniami emocjonalnymi. Trzeba go przetrwać i powtarzać sobie to co robisz, że żyjesz, że jesteś itd, a to tylko objaw choroby, nie fakt. Faktem jesteś, że oddychasz, walczysz i żyjesz.

Data dodania: 2019-02-10 09:35:28, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Przeżywałam ostatnim czasem straszną niechęć do Kościoła, wyciągałam jakieś cytaty sprzed baaaaardzo długiego czasu cytaty o kobietach (to były całkowicie inne czasy, a przecież gdyby Bóg nie traktował na równi mężczyzn z kobietami to nawet kobiet by nie było na tym świecie i to przecież kobietom nasz Pan jako pierwszym ukazał się po swoim zmartwychwstaniu) i tak się utwierdzałam, że Kościół to nie miejsce dla mnie ale instytucja dyskryminująca. (oczywiście sama nakręcałam swoje myślenie) Były jeszcze inne wątki, w których czułam bunt wobec Kościoła, a nawet całej nauki Bożej. Od wczoraj zwyczajnie czuję, że pora wracać. Póki co chciałabym sobie to wszystko poukładać w głowie aby się przygotować do spowiedzi. Nie ukrywam, boję się wyznać, że dokładnie nie pamiętam, kiedy ostatnim razem do niej przystąpiłam. Ale jak mówię, chcę do niej przystąpić. W sprawie żaluzji rozumiem, że nie trzeba do sprawy wracać? Jak mówiłam, w sytuacji z meblami, którą przedstawiłam kapłanowi w konfesjonale, dowiedziałam się, że ja grzechu nie popełniam tylko tutaj moja mama jest niestety winna. Dziś także wstałam, i czuję się lepiej. Czuję taką wewnętrzną ulgę, bo zapraszam na nowo Stwórcę do swojego życia i pragnę Mu oddawać wszystkie trudności wraz ze swoimi natręctwami oraz tym paskudnym poczuciem odrealnienia. Póki co czuję się o wiele lepiej niż wczoraj.

Data dodania: 2019-02-10 11:34:54, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Myślę, że nie powinnaś długo zwlekać ze spowiedzią. W skrupułach bywa tak, że koniecznie chcemy wszystko zrobić jak najlepiej. Chcemy do spowiedzi przygotować się jak najlepiej itd. Przygotuj się tak jak umiesz, nie wymagaj więcej niż masz możliwość teraz z siebie dać. Czasem zamiast po swojemu układać sobie w głowie to lepiej po prostu uklęknąć, prosić o pomoc, pomodlić się do Ducha Świętego, zrobić rachunek sumienia, wzbudzić żal i w tej prostocie i pokorze wyznać swoje grzechy w spowiedzi. Wyznać je prosto nawet gdy do końca nie rozumiemy ich. Czasem lepiej po prostu to oddać Bogu niż czekać aż wszystko nam się w głowie ułoży. Nie ma co zwlekać z powrotem. Bóg się nie może Ciebie doczekać!

Nie wiem skąd te cytaty wyciągałaś - z Pisma Świętego? Nawet jeśli miałaś te myśli i odczucia to wystarczy je oddać Jezusowi na spowiedzi. po co nimi się zamartwiać? Nie chcesz tak myśleć, żałujesz więc nie ma co tego rozdrapywać tylko oddać Jego Miłosierdziu.

Powtarzam, nie przejmuj się tym, że nie pamiętasz kiedy byłaś u spowiedzi. Przecież starczy, że powiesz, że nie pamiętasz kiedy, ale chyba po świętach. Albo, że po prostu rzeczywiście nie jesteś w stanie sobie przypomnieć. Bóg nie wymaga byś pamiętała coś czego nie pamiętasz. nie pamiętasz i On to rozumie.

Co do żaluzji to ewentualnie mama jest winna, ale nie znamy szczegółów co do niej. Ty masz zajść się sobą. Jeśli mama załatwiła sobie te żaluzje do swojego mieszkania to myślę, że to nie Twój grzech. Ty nie chcesz nieuczciwości. Mi kiedyś kapłan powiedział, żeby właśnie takich nieswoich rzeczy nie brać na siebie. Coś w tym jest. Nie mamy na wszystko wpływu. To są decyzje Twojej mamy, dobrze jeśli jej powiesz, że Twoim zdaniem to nieuczciwe, ale decyzja jest jej. Ja bym jednak nie przyjmowała od mamy tych przedmiotów. Decyzja czy to zostawić należy jednak do Ciebie.
Pomyśl o stałym spowiedniku.

Bez wątpienia Bóg jest z Tobą. jesteś Jego ukochaną córką. niezależnie od tego jaki masz dzień On Cię kocha z całego Serca. Natręctwa, myśli, odczucia czy nawet Twoje upadki nie zmieniają tego jak bardzo On Cię kocha. On kocha Cię z tym wszystkim. To nie przeszkadza Mu Cię kochać. I On chce tą miłość okazać Ci w spowiedzi. On już tam czeka na Ciebie. A po spowiedzi przyjmuj Go w Komunii jak najczęściej. Jego realna i prawdziwa obecność będzie Twoją siłą i pomocą w tych trudnych chwilach. Będąc w Jego rękach jesteś bezpieczna. Nawet gdy spotykają Cię te burze staraj się z ufnością do Niego przytulać i walcz. Choćbyś codziennie musiała wstawać na nowo - On zawsze Cię podniesie. Bo On z Ciebie nie zrezygnuje. i On ciągle jest z Tobą w tym wszystkim przez co przechodzisz.

Data dodania: 2019-02-10 13:21:46, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Te cytaty są różnych świętych (to były całkowicie inne czasy, niż teraz) i poprzez nie jeszcze bardziej czułam, że Kościół to tylko instytucja i to na dodatek zniewalająca ludzi oraz mająca za nic każdą kobietę. Tak samo wiem, że jest cytat odnoszący się do uległości żon wobec mężów. A przecież to nie prawda! Gdyby Bóg nie kochał wszystkich tak samo, to po co stworzyłby kobietę? Ponadto przecież to kobietom jako pierwszym ukazał się po swoim zmartwychwstaniu, więc to jasny przekaz, że Bóg traktuje każdego na równi. Nie ma dla Niego równych i równiejszych.

Te żaluzje będą w moim pokoju. Co prawda mam kupione już nowe, które będę miała jutro montowane ale te, które mama załatwiła będą na zapasie. Ja mamy pytałam wczoraj, czy aby na pewno wszystko załatwiła legalnie. Odpowiedziała mi, że tak ale usłyszałam, że daje pieniądze (chyba swojemu przełożonemu) aby ten wpisał, że towar jest nie wiem, czy nie uszkodzony. Tutaj więc nie widzę, aby to było uczciwie załatwione. Ja zapytałam, pokazałam mamie, że nie chciałabym, by to zostało w zły sposób załatwione.

Do spowiedzi przystąpię ale najpierw chciałabym się do niej dobrze przygotować.

Data dodania: 2019-02-10 14:24:50, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Oczywiście, przygotuj się. Chodzi mi tylko byś nie zwlekała zbyt długo.
Sama decyzja już jest ważna.

Data dodania: 2019-02-10 16:29:33, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Byłam na godzinę 16:00 na mszy. Cały dzisiejszy dzień czuję się nieporównywalnie lepiej, niż wczoraj. Zawierzyłam siebie Panu, oddałam Mu wszystko. Wierzę, że On się tym wszystkim zajmie, wspomoże mnie i zawsze będzie. Moja decyzja o pójściu do specjalisty jest niezmienna i stanowcza. Tak samo jak o przystąpieniu do spowiedzi.

Data dodania: 2019-02-10 17:46:05, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Cieszę się, że czujesz się lepiej. Bóg Ci pomoże. W Jego rękach jesteś bezpieczna.

Data dodania: 2019-02-10 21:34:49, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie czuję dzisiaj tego napięcia, (przynajmniej nie w takim stopniu jak wczoraj) czuję, że jestem tu i teraz i to jest fantastyczne uczucie. Chciałabym, by Bóg zajął się moimi natręctwami i uczuciem, że ten świat prawdziwy nie jest. Oddałam Mu to dzisiaj wszystko. Zaufałam całkowicie.

Data dodania: 2019-02-10 21:58:37, autor: malka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica