Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Mam dość ...

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Już tu pisałam ale mój stan się pogarsza kiedy jedna rzecz jest już wyjaśniona natychmiast wpada kolejna wątpliwość. Otóż już pisałam tutaj o koledze z kotryn dużo rozmawiałam i rozumieliśmy się i Lubiewo jako człowieka ale odkąd ktoś powiedział że to niestosowne ucielam rozmowy ale zadręczania się nie ma końca :( otóż kiedyś wspomniałam mężowi i nowym koledze powiedział że chyba jest zazdrosny przez to również zerwałam te rozmowy choć naprawdę były niewinne i zawsze podkreślałam że kocham męża i mówiłam zawsze o nim w samych superlatywach bo moja relacja z mężem jest cudowna i kocham go. Mimo iż nie miałam żadnych fantazji i tej osobie ani nic po prostu zwykła sympatię i fakt że może dobry humor przy tej osobie czy budziła czasem mój uśmiech na twarzy czuje że to jakaś zdrada :( a. Wcale nie chciałam męża nigdy zdradzić i teraz się zadręczam bo bez przerwy myślę o tym i przez to też o tej osobie a wcale nie chce a nie chce mówić mężowi bo pomysli że to coś poważnego a to tylko moje urojenia które mam bo mam natręctwa. To chore pomóżcie :(

Data dodania: 2019-03-11 21:25:21, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nic złego nie zrobiłaś. Nie zdradziłaś męża. To, że masz dobry humor przy tym koledze, czy pojawia się uśmiech na twarzy budzi o niczym nie świadczy. Dam tu taki wyssany z palca przykład - mam bardzo dobrego kolegę i też mam przy nim dobry humor, czy wywołuje czasami uśmiech na mojej twarzy. Ogólnie mamy bardzo dobry kontakt. I czy to od razu oznacza, że jestem gejem? Nie, nie oznacza tego. Więc tak samo nic nie oznacza w Twoim przypadku.

Mężowi to nic nie mów, bo chociaż nic złego nie robisz, ale facet jest facetem i zbyle głupoty potrafi być zazdrosny i z totalnej błahostki zrobić wielkie halo. Sam jestem facetem to wiem jak to wygląda 😊

Ty musisz wszelkie wątpliwości, wszelkie myśli od siebie odrzucać. Nie możesz się nad nimi zastanawiać. Jak coś jest wątpliwe to nie jest grzechem i nie ma się czym zamartwiać. Skupiaj się na tym co jest dla Ciebie pewne. Spowiednik powie Ci to samo.

A propos spowiednika. Nie wiem czy masz stałego spowiednika, ale jeśli jeszcze nie masz to radziłbym Ci go poszukać, bo jest Tobie potrzebny. Potrzebujesz mieć kogoś kto będzie Ciebie prowadził duchowo.

Data dodania: 2019-03-11 22:27:50, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Teoretycznie mam stałego spowiednika ale jestem za granicą mamy mała parafie i tylko jednego księdza polskiego i niestety ale on jakby jest spoko ale np jak powiedziałam że mam sumienie skrupulatne to nie zareagował zwykle daje pokutę ta sama i nie pyta nigdy o nic a ja nie umiem się otworzyć i tak to wygląda . Czasem widziałam że sobie coś czytał.podczas spowiedzi ..eh ;/
Co do kolegi to to mnie dręczy i wiem że to absurd ale jak na chwilę mi przejdzie to wraca ze zdwojoną siła. W życiu bym męża nie skrzywdziła i sama myśl że mogłabym mu zasiać choć mała wątpliwość co do mnie powoduje że cierpię bo wolę już sama się dręczyć niż jego skrzywdzić nawet jeśli to nic. Rozważałam wizytę u psychiatry bo tak się nie da żyć...z każdej strony się obwiniam .



Data dodania: 2019-03-11 23:14:14, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

To co ksiądz niby sobie coś czytał mogło być Brewiarzem, więc zwyczajnie się mądlił. Dużo księży chodzi do konfesjonału z Brewiarzem. Nie oceniaj pochopnie, że sobie coś czytał.

To, że zadaje tą samą pokutę to nic złego. Widocznie uznał to za słuszne. Ja w swojej Parafii miałem księdza, który zadawał ciągle za pokutę "poświęć czas na czytanie Pisma Świętego". I mimo ciągle tej samej pokuty chciało się u niego spowiadać.

A kierownictwo duchowe jest Tobie bardzo potrzebne.

Psychiatra... Myślę że to dobry pomysł

Data dodania: 2019-03-12 09:52:02, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

I nie mogę mężowi spojrzeć w oczy wciąż czytam o tym czy zdrada słucham księży itd boli mnie brzuch z nerwów jak jestem z mężem mam ochotę mu mój problem powiedzieć ale nie chcę boje się :( wiem że to nie moja wina ale czuje się winna

Data dodania: 2019-03-13 19:37:55, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

No niestety potrzebujesz pomocy specjalisty. Sama sobie z tym nie poradzisz. Zawierzaj się Matce Bożej, módl się o spokój ducha

Data dodania: 2019-03-13 21:54:11, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Absolutnie nie oceniam księdza mojego naprawdę go lubię i w sumie czasem cieszę się że nie wnika w moja psychikę bo mógłby się załamać.a tak naprawdę to jest bardzo zajęty i gdyby każdego miał spowiadać dokładnie to chyba by mu życia nie starczyło. Przepraszam że znów do Ciebie pisze ale w takim razie co jest zdrada ? Oprócz oczywistych rzeczy. Np myśli o kimś są grzechem ? Nie w sensie fantazji ale zastanawianie się co ktoś robi albo raz jedną myśl czy sekundowe zastanowienie jakby to było gdyby ta osoba była moim chłopakiem ? To chyba bardziej były myśli natrętne niż świadome wogole mam wrażenie że wogole ten problem jest natury natrętnej a nie jakiejś uczuciowej bo ta osoba jest mi całkiem obojętna wiec myślenie o niej to jakiś absurd


Data dodania: 2019-03-13 19:38:42, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A co najbardziej absurdalne to to że ten kolega to nawet nie kolega jakoś bliski czy coś tylko w pracy i głównie rozmowy były z jego inicjatywy ja już wtedy uważałam na myśli słowa bo wiedziałam jaka jestem i nie chciałam żadnych sytuacji które mogłyby w jakiś sposób budzić podejrzenia nie chciałabym mieć kontaktu z nim po pracy czy gdziekolwiek i swetry gdybym była sama nie chciałabym z nim być nie mój typ wogole .a mimo tej wiedzy to wciąż się zdrexzam jakbym doszukiwała się w sobie samego zła że może nie chciałam ale gadałam a może się podobał a może coś tam ciągle coś przychodzi..czasem przychodzi coś takiego że może ja chciałam mu się podobać czy kreować się na jakąś lepsza niz jestem i w sumie sama nie wiem po co...powiedziałam mężowi wczoraj już że nie rozmawiam w pracy z nim czy innymi by nie był zazdrosny a on że nie chce żebym się męczyła czy od ludzi odchodziła choć się boi że dłuższy kontakt i rozmowy z facetami mogą dać okazję do zakochania się czy coś takiego...
Fakt że wogole o tym piszę już wydaje mi się czymś złym jakby faktycznie byl problem czy zdrada. Masakra głową mi już pęka . Wszystko bym mu powiedziała i czuła ulgę ale nie chcę takich głupot mówić żeby nie myślał że coś było to nie było nic

Data dodania: 2019-03-11 23:27:19, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Absolutnie nie oceniam księdza mojego naprawdę go lubię i w sumie czasem cieszę się że nie wnika w moja psychikę bo mógłby się załamać.a tak naprawdę to jest bardzo zajęty i gdyby każdego miał spowiadać dokładnie to chyba by mu życia nie starczyło.
Przepraszam że znów do Ciebie pisze ale w takim razie co jest zdrada ? Oprócz oczywistych rzeczy.
Np myśli o kimś są grzechem ? Nie w sensie fantazji ale zastanawianie się co ktoś robi albo raz jedną myśl czy sekundowe zastanowienie jakby to było gdyby ta osoba była moim chłopakiem ? To chyba bardziej były myśli natrętne niż świadome wogole mam wrażenie że wogole ten problem jest natury natrętnej a nie jakiejś uczuciowej bo ta osoba jest mi całkiem obojętna wiec myślenie o niej to jakiś absurd

Data dodania: 2019-03-13 19:34:39, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Co jest zdradą? Na pewno nie myślenie o tym co ktoś robi i tym bardziej nie może być to grzech. Zastanawianie się nad tym jakby to było gdyby ta osoba była moim chłopakiem, wyobrażanie sobie tego, ale takie ciągłe, wyobrażanie sobie jakim ojcem byłby ten ktoś dla moich dzieci to już może podchodzić pod zdradę

Data dodania: 2019-03-13 19:59:32, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica