Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Nieczyste ?

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Hej wszystkim dręczy mnie jedna rzecz a mimo że wiem jak powinnam postępować przy skrupulanctwie to jeśli ktoś mi nie odpowie to się nie uspokoję .

Otóż kiedyś dawno temu dużo fantazjowałam o ideale mezczyzny który był w mojej głowie bardzo długo aż nie spotkałam swojego męża i już nie musiałam że tak powiem fantazjować. To wyobrażenie to pracowity zaradny facet itd no i właśnie ostatnio nie szłam sobie na spacerek i usłyszałam dźwięk wiertarki albo czegoś w tym stylu..i od razu stanął mi przed oczami tamten obraz tego gościa i przypomniałam sobie że wtedy fantazjowałam o nim .ta wizja była krótka ale nieczysta tzn on i wspomnienie że kiedyś sobie wyobrażałam nieczyste rzeczy z nim. To wzbudziło we mnie coś na kształt przyjemności ale to odrzuciłam . Ale teraz jestem szczęśliwa i naprawdę nie mam na to ochoty świadomie . Boje się że to nieczysty grzech :( ja przecież nie chce tak myśleć i nie wiem czemu doprowadziłam do tych myśli...boje się że tego chciałam nie wiem martwię się :(

Data dodania: 2019-05-26 16:19:15, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie bój się. Po prostu ten obraz wciąż w Tobie jest (niezależnie od Ciebie) i może czasem się też odnowić też niezależnie od Ciebie. Z racji tego, że kiedyś o czymś takim fantazjowałaś ten obraz się zachował. I wystarczy jakiś impuls aby ten stary obraz wyciągnąć z głębokości. Ale nie jest to grzech bo już nie masz na to wpływu

Data dodania: 2019-05-27 22:09:30, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ale co jeśli to nie daje mi spokoju ? I wciąż dochodzą nowe powody by się dręczyć ? Wciąż nie czuje się wystarczająco dobra i boje się umrzeć że umrę w grzechu ..tak się nie da żyć . To odbiera radość życia. Nie można cieszyć się chwilami tylko w głowie ma się myśl co zrobiłam tym razem ?
Nie chce się z tego spowiadać ale boje się że jak się nie wypowiadam to będę się dręczy że zatailam grzech a jak znów wyspowiadam to będę się dręczyć że brałam Kominie s grzechu

Data dodania: 2019-05-29 21:14:16, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A poza tym nie wiem czy dobrze opisalam tamte myśli ..w sensie że jakby gdy ta wizja się pojawiła tego człowieka to nie był on do końca ubrany zaraz potem przyszła myśl o te nieczyste czynności trwała chwilę..chociaż przerwałam ten tok myślenia to zaczęłam się zastanawiac i wspominać że kiedyś byłam samotna i miałam takie fantazje o życiu rodzinie i tych rzeczach tez . I poczułam tęsknotę janh że już nie mogę mojej wyobraźni wypuścić na tamte tory bo muszę trzymać się czystosci. Ale nie chce grzeszyć wiem że to zle a poza tym w myślach jestem wierna mężowi

Data dodania: 2019-05-29 21:18:09, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Szatan atakuje nas na różne sposoby. Może i ja nie mam nieczystych myśli, ale za to mam inne myśli, które nie dotyczą nawet żadnego grzechu, a z którymi mi też trudno żyć. Zawsze jak one się u mnie pojawią to pojawia się umnie przygnębienie i nie chęć do wszystkiego. I nic nie mogę z nimi zrobić. Modle się - one i tak są. Odrzucam je - i tak one są. Tłumaczę sobie, że to nie prawda, że jest inaczej - one wciąż są i rujnują mnie od środka. Więc nie mam żadnego środka na walkę z myślami.

Twoje myśli to też działanie złego. One nie są grzechem i nie odbierają Ci stanu łaski uświęcającej, ale szatan chce abyś myślała inaczej i tak właśnie jest. Nie dam Ci żadnych innych środków zwalczania ich od tych co już wymieniłem, czyli modlitwa, odrzucanie ich i tłumaczenie sobie, że to nie prawda. Po prostu musisz zaufać Panu i starać się żyć dalej. Choć wiem, że bywa to mega trudne i nie do zniesienia, ale trzeba wciąż walczyć. Nie można się poddawać. Może jest to też próba od Boga? Próba tego czy mu wierzę i ufam?

Dlatego walcz i nigdy się nie poddawaj, a w końcu zwyciężysz. Chrystus podczas Drogi Krzyżowej też upadał, też walczył, ale zwyciężył - co cały czas w Kościele w liturgii świętujemy. Te myśli mogą jeszcze długo trwać, długo Ciebie nachodzić, ale jeśli prawdziwie kochasz Boga, prawdziwe Mu ufasz to i Ty w końcu zwyciężysz. A tą oznaką tej miłości będzie ta ciągła walka i ciągłe trwanie przy Bogu.

TWOJE MYŚLI NIE SĄ GRZECHEM. SĄ DZIAŁANIEM SZATANA ABY CIEBIE ODDALIĆ OD BOGA, ALE I PRÓBĄ TWOJEJ MIŁOŚCI WZGLĘDEM NIEGO. Więc módl się i Trwaj przy nim. Wciąż walcz.

Data dodania: 2019-05-29 22:49:31, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica