Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Upomnienie

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Dziewczyna mojego kolegi, który jest nie wierzący(ona jest wierząca) chyba nie chodzi do Kościoła. Nie jestem pewien bo raz słyszałem jak mówiła, że mama była zła na nią, że nie poszła raz w niedziele ale nie wiem czy tak raz się zdarzyło czy cały czas tak ma. Upominałem już ją raz jeśli chodzi o ich wspólne mieszkanie, niestety nie podziałało. Więc powinienem się zapytać jakoś czy chodzi a jak nie chodzi to upomnieć?
Nie znam jej zbyt dobrze i mnie to stresuje jeśli będę musiał ją znowu upominać no ale jeśli będzie trzeba to to zrobię

Data dodania: 2019-04-28 22:08:53, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czuję się ktoś na siłach odpowiedzieć?

Data dodania: 2019-04-30 17:44:37, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja sama mam problem z podobnymi sytuacjami więc trudno mi udzielić odpowiedzi. Żeby kogoś upomnieć to trzeba mieć pewność, że ta osoba to robi, no i upomnienie powinno płynąc z miłości do bliźniego

Data dodania: 2019-04-30 20:12:41, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Trzeba poczekać aż wróci Kunka, on się na tym zna. Mi się wydaję, że nie powinienem w takiej sytuacji ale nie jestem pewien

Data dodania: 2019-04-30 20:24:08, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Widzisz, Kunka, jesteś nam potrzebny :)

Najlepiej będzie poczekać. W sumie z tym upominaniem trudno sobie poradzić...




Data dodania: 2019-04-30 23:07:25, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Aby kogoś upomnieć, muszę mieć pewność tego, że dana osoba źle robi, to pierwsza rzecz. Druga to taka, o której też wspomniał Kapturek powinno wpływać z miłości do bliźniego, bo przecież skoro chce upomnieć, to znaczy, że chce dla niego jak najlepiej. Dlatego też upominaniu jest naszym obowiązkiem, bo wypływa z miłości bliźniego.

Kolejna sprawa to ja bym unikał upominania osób, które znam słabo, albo których kompletnie nie znam. Bo po pierwsze mogę nie mieć pewności co do tego czy na pewno dają osoby robi źle, po drugie nie wiem jak na to zareaguje i może to tylko sprawę pogorszyć. Ludzie nie lubią być upominaniu, dlatego bezpieczniej jest ograniczyć to do osób, u których mogę się domyślać reakcji.

Nigdy nie rób tak, że zapytasz się kogoś czy dopuszcza się złego czynu. To nie nasza sprawa. Oto może się spytać spowiednik lub kierownik duchowy. Lub osoba, dla której ta wiedza jest potrzebna. Ale zwykła osoba nigdy. Bo wtedy to jest wścibstwo.

Ale może być też taki przypadek, że dziewczyna Twojego kolegi podczas luźnej rozmowy wygląda się, że nie chodzi do Kościoła - to wtedy MOŻESZ, ale tylko w sposób luźny, przypadkowy, zaznaczyć, że postępuje źle. Ale i tu zalecam ostrożność.

Podsumowując, upominaj osoby Ci bliskie czyli członków rodziny, przyjaciół, kolegów, czyli te, które znasz i u których masz pewność że robi źle. I oczywiście takie osoby, u których możesz się domyślać reakcji

Data dodania: 2019-05-02 09:43:38, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Powiedziała, że chodzi do Kościoła ale nie tak za często. Powinienem jej powiedzieć że powinna co niedziele? Choć odkąd ją ostatnio upomniałem w kwestii mieszkania z chłopakiem mam wrażenie, że mnie mniej lubi i nie ma ochoty ze mną rozmawiać. Nie wydaje mi się, żeby miala mnie posłuchać

Data dodania: 2019-05-26 17:33:15, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Wydaje mi się że upominanie nie leży w twojej gestii ponieważ kim ty jesteś by upominać kogokolwiek ? To jest jej wybór czy chodzi czy nie owszem możesz wspomnieć że powinna iść ze to jest dobre dla niej i td ale upominanie przynosi zazwyczaj skutek odwrotny od zamierzonego. Mi się wydaje że człowiek musi sam poczuć to w sercu by chodzić do kościoła i powrócić na lo o wspólnoty. Inaczej na siłę nie ma żadnej wartości. Ja bym na twoim miejscu skupiła się na rozwijaniu swojej duchowości a nie patrzenia na kogoś,no chyba że zabija albo robi coś złego na twoich oczach w sensie krzywdzi innych itd.
Czasem katolicy którzy wytykają innym co kto powinien robić choć robią to nawet z dobrego serca bądź nie chcą być bierni i czynić po chrześcijańsku to wyglądają jak tacy dewoci którzy sami nie są bez grzechu a innych by pouczali. Naprawdę trzeba na to uważać.
Lepiej zaporoonuj by poszła z tobą na Mszę tak po przyjacielsku nie na siłę :)

Data dodania: 2019-05-26 21:04:58, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Właśnie wydaje się mi, że moje upomnienie by tu nic nie dało a jeszcze bardziej by mogłaby przez to być nieprzychylna mi. Poczekam, może jeszcze ktoś inny się wypowie czy mam rację czy nie

Data dodania: 2019-05-26 21:41:51, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Naprawdę weź to na zdrowy rozum przecież chcesz dobrze a świata całego nie zmienisz ani nie pokierujesz każdym człowiekiem .
Bóg widzi że twoja dusza jest czysta i chcesz by każdy inny człowiek również miał taką ale nie można się narzucać z upomnieniami w sprawach które są bardzo indywidualne . A wg mnie wybór czy ktoś chodzi do Boga czy nie chodzi z własnej woli jest bardzo osobisty.

Data dodania: 2019-05-26 21:51:07, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

pierzchalski54@gmail.com

Napisz do tego księdza wspaniale pomaga .

Data dodania: 2019-05-26 21:55:16, autor: mimoza

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ja się z nią nie przyjaźnię i w ogóle nie rozmawiam już praktycznie, więc nie wiem jak bym ją miał zaprosić na te Mszę a poza tym bym się strasznie stresował

Data dodania: 2019-05-26 22:41:49, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Ty masz chłopie poważny problem z tym upominaniem. Na każdym kroku chcesz kogoś upomnieć bez względu na jakieś okoliczności. I nad tym musisz popracować, bo owszem upominanie jest ważna rzeczą, ale nie najważniejszą i nie każdego wgl da się upomnieć. Kolejna kwestia jest taka, że upominanie nie do końca u Ciebie jest wskazana. Dlatego ogranicz je do osób bardzo dobrze Ci znanych i takich u których reakcji możesz się spodziewać. I podchodź do tego normalnie, na spokojnie.

Data dodania: 2019-05-27 19:20:01, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję! To rozwiązuje wiele moich wątpliwości i wiem teraz, że nie powinienem jej upominać. Ale ciągle pozostają pytania czy powinienem upominać kiedy ktoś bliski zrobił coś złego w przeszłości i nie wiem czy może nie robi dalej czasem ale nie mam tego jak sprawdzić, i czy upominać kiedy wiem, że ktoś bliski się chce uczyć w niedziele albo iść na zakupy, No i czy upomnieć kogoś bliskiego żeby ten upomniał swojego znajomego kiesy mam podejrzenia że ten robi coś złego(i czy dopytać tego znajomego czy na pewno tak jest). Byłbym wdzięczny i za te odpowiedzi.

Naprawdę dziękuję, bo od wczoraj byłem kłębkiem nerwów przez te wątpliwości i mi już bardzo ulżyło

Data dodania: 2019-05-27 21:17:33, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bliskich upominaj tylko wtedy kiedy masz sto procent pewności, że to co robi jest niemoralne.

Nauka w niedzielę nie jest zakazana. No chyba, że ktoś cały ten święty dzień przeznacza na naukę. Więc pod tym względem nie musisz upominać. Co do zakupów, jeżeli wiesz, że nie musi iść tego dnia na zakupy ale sobie tak postanowił, że nie zrobi zakupów w sobotę bo sobie w niedzielę zrobi to wtedy możesz wspomnieć, ale takiej osobie, której reakcji możesz się spodziewać.

Ty nie upominaj innych osób, aby Ci znowu innych upominali. Znaczy możesz zwrócić danej osobie uwagę aby nie stała obojętnie, ale nie jako upomnienie. Nie dopytuje się o grzechy innych. To nie Twoja sprawa.

Data dodania: 2019-05-27 22:02:41, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję bardzo! Właściwie wszystkie wątpliwości moje w tym temacie zostały rozwiane! Bardzo mi ulżyło! Jak rozumiem za rzeczy z przeszłości też mam nie upominać, tej dziewczynie kolegi nie powinienem nic już mówić ani jej zapraszać(bo nie wiem jak by zareagowała i czy by to w ogóle pomogło), i jeśli nie mam pewności że ktoś robi źle to nie upominać i nie dopytywać.
Jeśli się w czymś mylę to mnie poprawcie a jeśli nie to jeszcze raz dziękuję za pomoc

Data dodania: 2019-05-27 22:35:56, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Sprawy z przeszłości to lepiej zostaw. Nikt nie lubi jak ktoś wyciąga jego stare brudy i może to tylko wywołać złość.

Skoro nie wiesz jak zareaguje to lepiej nie mów. Co do tego zaproszenia to lepiej też tego nie rób. Mogą z tego wyjść jeszcze różne kwasy. Myślę, że od takich rzeczy jest jej chłopak. Co najwyżej razem we trójkę możecie iść na Mszę. A poza tym to nie takie proste. Ty jej nie znasz nie wiadomo jak. Nie jesteście przyjaciółmi ani nie kkolegujecie się nie wiadomo jak bardzo. Więc stopień waszej relacji jest dość niski i takie zwyczajne zaproszenie gdzie kolwiek (nawet do Kościoła na Mszę) może wywołać reakcje niepożądaną od uśmiechnięcia się aż do obrażenia się na Ciebie (nawet przez Twojego kolegę). Więc najlepszym rozwiązaniem będzie, jak się za nią pomodlisz.

Data dodania: 2019-05-28 09:03:17, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Bo miałem wątpliwości czy przyjaciółka mojej koleżanki, taka której ja nie znam praktycznie, chodzi do Kościoła bo taki komentarz dodala kiedyś na facebooku ale to mógł być żart tylko bo to takie luźne było ale wiem, że byla ze święconką w Wielką Sobotę więc nie wiem. Więc nie powinienem mówoć tej koleżance że powinna upomnieć tą przyjaciółke swoją skoro nie jestem pewien i też o to mam nie pytać?

Data dodania: 2019-05-28 15:22:14, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie wypytuj się o nic, ani nie każ innym aby kogoś upomnieli. W końcu nie masz żadnej pewności.

Data dodania: 2019-05-29 22:58:14, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica